• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[155] Napinacz alfa romeo 155 2,5 v6 12v

  • Autor wątku Autor wątku milka87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Widzę że muszę wtrącić tu swoje trzy grosze co do tej rolki:)
W moim przypadku do stworzenia nowego łożyska potrzebowałem łożysko napinacza od Opla Frontery.Wybiłem z niego łożyska i został mi pierścień o szerokości bodajże 42mm ale nie pamiętam dokładnie ile.Kupiłem 2 łożyska o szerokości 1cm i średnicy wewnętrznej odpowiadającej wymiarowi mimośrodu wyjętej ze starej rolki.Kuźwa nie pamiętam wymiarów.Następnie rozwaliłem łożysko kulkowe z Opla które wcześniej wybiłem i zostawiłem sobie jego zewnętrzny pierścień.Z toczony został on na szerokość 5mm i służyć ma za dystans.Z toczony został również ten szeroki pierścień(42mm) na szerokość starej rolki.Kolejną operacja było wbicie jednego 1 cm łożyska później dystans i kolejne 1 centymetrowej szerokości łożysko uważając by zachować wymiar 5mm.Krótko mówiąc trzeba wbić łożyska na głębokość 5 mm.I ten wymiar ma być zachowany po obu stronach rolki napinającej.Napinacz należy wyjąć z auta od razu mówię że trzeba opuścić silnik na prawych poduchach inaczej nie wyciagniesz napinacza.Rozkręcić(przy ściąganiu jego przykrywki uważać trzeba na sprężynę) wyciągnąć z niego tłok.Na tym tłoku jest oring.Prosty on jest jak konstrukcja gwoździa.Najlepiej to porobić foty przed i w trakcie robienia go.Nie popierdzieli się nic już na 100%.Wychodzi z tego że to tyle:)

Rolki nie dostaniesz już nigdzie.Towar został wycofany że sprzedaży tak mi powiedzieli w jednym ze sklepów.Pisaliśmy z Majkelem nawet do producenta niestety nie odezwali się.Więc jeśli chodzi o napinacz hydrauliczny jesteśmy zdani tylko na siebie.Oringi jak napisał Grzesiek kupujemy w agromie:)

I w całym tym bałaganie odnalazłem dla siebie łożysko rzekomo nie dostępne;)

Jakim sposobem wydobyłaś u siebie 270 KM?
 
Ostatnia edycja:
A nie próbowałeś z napinaczem mechanicznym żeby jego zamontować?
 
Tak jak koledzy wspominali o napinaczu hydraulicznym już można zapomnieć. Jeśli kanał olejowy jest już zaślepiony to trzeba rozejrzeć się za napinaczem mechanicznym. Tu też są już problemy z dostępnością i tanio nie będzie. Od 300 do 600 pln w zależności od determinacji kupującego :) .

A tak na marginesie to napinacz hydrauliczny działa tak, że podczas pracy i zwiększania obrotów silnika pasek jest luzowany a nie dopinany ! Tak to już czasem jest, że prosta logika nie zawsze dobrze podpowiada. Największe obciążenie paska rozrządu jest podczas rozruchu i na biegu jałowym. Wtedy też ten napinacz najmocniej napina pasek. Przy wysokich obrotach obciążenie jest mniejsze i pasek jest luzowany. Paski najczęściej pękają właśnie podczas spokojnej jazdy, podczas rozruchu czy podczas pracy na biegu jałowym. Jazda z tym napinaczem z zaślepionym otworem niespecjalnie szkodzi rozrządowi i nie ma co panikować. Pasek jest tylko cały czas napinany z jednakową siłą czyli dokładnie tak jak w późniejszych napinaczach mechanicznych.
 
Paski najczęściej pękają właśnie podczas spokojnej jazdy, podczas rozruchu czy podczas pracy na biegu jałowym. Jazda z tym napinaczem z zaślepionym otworem niespecjalnie szkodzi rozrządowi i nie ma co panikować. Pasek jest tylko cały czas napinany z jednakową siłą czyli dokładnie tak jak w późniejszych napinaczach mechanicznych.
To nie jest rozważanie nad działaniem napinacza tylko nad samą rolką napinacza a bez niej nie da się użytkować auta. Zasada działania napinacza hydraulicznego jest bardzo podobna do mechanicznego i z zaslepionym otworem olejowym na pewno pasek przeskoczy albo się zerwie jeśli działa tak jak napisałeś
 
Ostatnia edycja:
To nie jest rozważanie nad działaniem napinacza tylko nad samą rolką napinacza a bez niej nie da się użytkować auta. Zasada działania napinacza hydraulicznego jest bardzo podobna do mechanicznego i z zaslepionym otworem olejowym na pewno pasek przeskoczy albo się zerwie jeśli działa tak jak napisałeś

Jasna sprawa że bez rolki nie pojedzie. Wierz mi, troszku v6-tek 12v widziałem, niektóre z zatartymi mechanicznymi napinaczami a rozrząd był cały. Nic rozrządowi nie będzie. Jeśli tylko rolka się kręci i pasek jest względnie naprężony to będzie OK. Chciałem tylko aby nie powielała się myśl że ciśnienie oleju napina pasek bo jest dokładnie odwrotnie.
 
Osobiście patrzałem jak działa napinacz i on napina przy wyzszych obrotach a przy wolniejszych jest luzowany.Tak na chłopski rozum to przy większych obrotach pasek musi być dociśnięty by nie przeskoczył.Obroty i siły panują tam nie małe.

Właśnie ciśnienie oleju napina pasek.
 
Ostatnia edycja:
Nie chcę być niegrzeczny ale wiesz co można na chłopski rozum
Może się źle przyglądałeś. Ja tych silników kilkanaście przerobiłem i wiem co piszę więc nie bądź odporny na wiedzę. Poczytaj co powyżej napisałem bo chłopska logika nie zawsze jest dobrym doradcą. Jest nawet odpowiednia serwisowa procedura jak powinno się ustawić ten napinacz . Chętnym mogę to opisać ale może moderator wytnie posty by nie śmiecić koleżance w wątku.
 
Nie chcę być niegrzeczny ale wiesz co można na chłopski rozum
Może się źle przyglądałeś. Ja tych silników kilkanaście przerobiłem i wiem co piszę więc nie bądź odporny na wiedzę. Poczytaj co powyżej napisałem bo chłopska logika nie zawsze jest dobrym doradcą. Jest nawet odpowiednia serwisowa procedura jak powinno się ustawić ten napinacz . Chętnym mogę to opisać ale może moderator wytnie posty by nie śmiecić koleżance w wątku.

Moderator tego nie wywali bo to istotne może być.Ja jestem chętny więc opisuj bo oczy me widziały jak to pracuje ale chętnie zgłębię swoją wiedzę.
 
Wsio co na temat tego nieszczęsnego napinacza ja uważam że jest na miejscu, choć też słyszałem że napiecie paska jest odwrotnie proporcjonalne do obrotów.
 
Hej . A mam pytanko czy ktos by mogl dac namiary na gdzie mozna kupic napiacz mechaniczny ?

---------- Post dodany o godzinie 14:34 ---------- Poprzedzający go post został napisany o godzinie 14:07 ----------

Widzę że muszę wtrącić tu swoje trzy grosze co do tej rolki:)
W moim przypadku do stworzenia nowego łożyska potrzebowałem łożysko napinacza od Opla Frontery.Wybiłem z niego łożyska i został mi pierścień o szerokości bodajże 42mm ale nie pamiętam dokładnie ile.Kupiłem 2 łożyska o szerokości 1cm i średnicy wewnętrznej odpowiadającej wymiarowi mimośrodu wyjętej ze starej rolki.Kuźwa nie pamiętam wymiarów.Następnie rozwaliłem łożysko kulkowe z Opla które wcześniej wybiłem i zostawiłem sobie jego zewnętrzny pierścień.Z toczony został on na szerokość 5mm i służyć ma za dystans.Z toczony został również ten szeroki pierścień(42mm) na szerokość starej rolki.Kolejną operacja było wbicie jednego 1 cm łożyska później dystans i kolejne 1 centymetrowej szerokości łożysko uważając by zachować wymiar 5mm.Krótko mówiąc trzeba wbić łożyska na głębokość 5 mm.I ten wymiar ma być zachowany po obu stronach rolki napinającej.Napinacz należy wyjąć z auta od razu mówię że trzeba opuścić silnik na prawych poduchach inaczej nie wyciagniesz napinacza.Rozkręcić(przy ściąganiu jego przykrywki uważać trzeba na sprężynę) wyciągnąć z niego tłok.Na tym tłoku jest oring.Prosty on jest jak konstrukcja gwoździa.Najlepiej to porobić foty przed i w trakcie robienia go.Nie popierdzieli się nic już na 100%.Wychodzi z tego że to tyle:)

Rolki nie dostaniesz już nigdzie.Towar został wycofany że sprzedaży tak mi powiedzieli w jednym ze sklepów.Pisaliśmy z Majkelem nawet do producenta niestety nie odezwali się.Więc jeśli chodzi o napinacz hydrauliczny jesteśmy zdani tylko na siebie.Oringi jak napisał Grzesiek kupujemy w agromie:)

I w całym tym bałaganie odnalazłem dla siebie łożysko rzekomo nie dostępne;)

Jakim sposobem wydobyłaś u siebie 270 KM?
hej sorki pomyliam sie dokadnie koni jest 220km. i 320 momentu.Auto kupilismy od goscia z Kielc ktory sie scigal. mial go tylko do scigania . Silnik zostal profesjonalnie zakuty w niemieckiej firmie,zmienione zostaly kolektory ssace od 3,2 gta pompa paliwa Wallbro , wtrzski ale niepisze jakie.zamontowane jest ospojlerowanie firmy ZENDER, zawiesszenie gwintowane KONI uklad wydehowy 3 cale przelotowy.a i 2kw naglosnienia JBL w bagarzniku.
 
choć też słyszałem że napiecie paska jest odwrotnie proporcjonalne do obrotów.
Według mnie, bzdura.

Wieksze obroty, większe ciśnienie oleju, większy nacisk na tłoczysko w napinaczu... pasek sie napina.
 
Według mnie, bzdura.

Wieksze obroty, większe ciśnienie oleju, większy nacisk na tłoczysko w napinaczu... pasek sie napina.

No właśnie, też tak myślałem ale gdzieś na mądrej stronie AR o tym modelu było właśnie tak napisane.
 
Wszędzie jest napisane że pasek luzuje się wraz ze wzrostem obrotów silnika czyli też ciśnienia, w końcu robił to nie byle chłopek z ulicy tylko jakiś inżynier więc wszystkie "wydaje mi się że jest inaczej" można o kant potłuc, chyba że mamy pośród nas jakiegoś inżyniera:)
 
Pokaż mi to "wszędzie".
Ja rozbierałem ten napinacz i wiem jak wygląda w środku.

BTW: wyobraż sobie, że Twoj silnik ma prędkość 6000obr/min, a napięcie paska jest mniejsze niż w przypadku gdy jest na wolnych obrotach. Pasek jest wtedy zadowolony i wcina chipsy :)
 
Więc jedziemy :)

Widzieliście jak działa a nie wiecie jak działa. Wzrastające ciśnienie oleju powoduje podciągnięcie tłoczka do góry i ściśnięcie znajdującej się tam sprężyny. To chyba jest oczywiste. Tak więc w stanie bez ciśnienia oleju tłoczek jest na dole. Oś obrotu jest tak dobrana że podciągając ten tłoczek w górę pasek się luzuje. Nie ma co się kłócić bo to dokładnie widać, zresztą jak to ktoś kiedykolwiek robił to wyraźnie czuć że pasek jest luźniejszy a jak tłoczek opadnie to pasek się napina bardziej. Niedowiarkom popełniłem nawet szkic.
Załączam także rysunek gdzie ten napinacz jest przyłączony do instalacji oleju.
Jak widać doskonale geometria jest tak dobrana ze działa to jak opisałem.

Aby poprawnie zrobić i ustawić ten napinacz jest potrzebny przyrząd specjalny nr 1.820.053.000 ale jest to zwykły podtoczony pręt. Ja używam wkrętaka lub wiertła w zależności co tam jest pod ręką :) Ustawiamy silnik wałki na znaki , pierwszy tłok GMP, wciskamy tłoczek napinacza do góry ( podciągamy dźwignie) i tym super przyrządem blokujemy w tym położeniu napinacz. W ramieniu i korpusie napinacza jest stosowna dziurka . Następnie luzujemy dwie śruby mocujące cały napinacz do korpusu silnika. Musi dać się poruszyć dość lekko i bez zacięć. Sprężyna która ma wstępnie napiąć pasek musi go móc swobodnie przesuwać co jest chyba oczywiste. Zakładamy pasek i na tym poluzowanym napinaczu obracamy wałem silnika zgodnie z kierunkiem pracy ze 2-4 obroty. Dokręcamy napinacz , wyjmujemy przyrząd, zakładamy dolną sprężynkę i to wszystko. Zalecane jest użycie nowych sprężyn , tej w cylinderku i tej napinającej . Można je skontrolować i parametry powinny mieć :
1. W cylinderku długość w stanie wolnym 93 mm, po obciążeniu 100 N długość 48 mm
2. Wstępnie napinająca odpowiednio 45 mm 100 N 30 mm.

Napiszę jeszcze raz - podczas pracy silnika na pasek działają siły największe podczas rozruchu, zdrowy rozsądek podpowiada co innego ale prawa fizyki są nieubłagalne. Dla dociekliwych proponuje wyjaśnić jak to się może stać że pasek potrafi się przestawić w przód ? Jeśli ktoś kręcił sobie wałkiem rozrządu to zrozumie. Dziwnym trafem paski pękają podczas spokojnej jazdy czy podczas pracy na luzie.

Zasadniczy błąd przy montażu tego napinacza jest właśnie nie blokowanie dźwigni w górnym położeniu co powoduje że pasek jest zbyt luźny podczas pracy i nieszczęście gotowe. To że napisałem że zaślepienie kanału olejowego nie przynosi większych negatywnych skutków jest całkowicie zasadne . Nie piszę to z przekory tylko widziałem masę tych silników tak działających i maja się całkiem dobrze. Nie interesuje mnie że ktoś ma inne zdanie bo rozwiązanie jest sprawdzone w praktyce wielokrotnie. Dziwnym trafem są rozwiązania które mają rolki napinaczy na stałe przykręcone do korpusu bez jakiejkolwiek regulacji i takie auta jakoś jeżdżą. Mechaniczne napinacze też potrafią się uszkodzić tak że nie można ich na tej regulacji ruszyć a często także ta sprężyna pęknie i jakoś rozrządy nie padają szczególnie na nowym typie wzoru zęba .

Pozdrawiam Janusz
inż zresztą hehe
 
W takim razie, żeby było tak jak mówisz do olej musiałby wpływac pod tłoczek
 
Amortyzatory
Powrót
Góra