Najlepsze miejsca na podkładanie podnośnika ?

Andrzejsr

Aktywny
Rejestracja
Kwi 16, 2009
Postów
4,372
Lokalizacja
Rzeszów
Auto
Z Alf ostały się : 156sw 2.5V6, 1̶6̶6̶ ̶3̶,̶2̶ ̶V̶6̶, 156 2.0TS CUP PL
Może dla wielu banalne pytanie, ale chciałbym czasem zastosować podnośnik typu "żaba" (bo ten w zestawie koła zapasowego to wiadomo gdzie podkładać) i tu mam wątpliwości - gdzie bezpiecznie go umieścić, które miejsce w podłodze z przodu i z tyłu podeprzeć ? Wątpliwości, bo spotkałem się z opiniami, że takie podnośniki źle umieszczone niszczą powłokę na podłodze i rdza zaraz się pojawia, to jedno, a drugie - w złym miejscu powodują wgniecenie podłogi. Zaglądałem tam no i chyba ktoś kiedyś tak właśnie niefachowo podkładał - jest lekkie wgniecenie w podłodze w pobliżu miejsca gdzie typowo mocuje się podnośnik z zestawu z bagażnika. Są też obdarcia zabezpieczenia antykorozyjnego na takich wystających uwypukleniach z otworami wewnątrz - chyba w serwisie tam właśnie podkładali, no ale jak widać obdarli to zabezpieczenie.

I przy okazji - pod co podkładać tzw kobyłki już po uniesieniu podnośnikiem?
 
Jak zależy Ci wyłącznie na podłodze to wkładaj pod wahacz. Tylko nie chcę to się zastanawiać nad bezpieczeństwem :D Jeszcze można wkładać deskę na górę lewarka.
 
Ostatnia edycja:
chciałbym czasem zastosować podnośnik typu "żaba"

jeśli twoja "żabka" ma dość szeroką stopkę to możesz śmiało podstawiać ją na łączeniu progów w miejscach przewidzianych dla samochodowego lewarka.miejsca te są fabrycznie wzmocnione więc nie musisz się niczego obawiać.

kobyłki możesz podstawiać pod mocowania wachaczy,sanki jak również szwy progów.
 
z przodu są takie okrągłe wypustki (wyglądające jak dla serwisów) ja tam podkładam
z tyłu nie wiem (jeszcze nie robiłem nic z żabką)
 
jeśli twoja "żabka" ma dość szeroką stopkę to możesz śmiało podstawiać ją na łączeniu progów w miejscach przewidzianych dla samochodowego lewarka.miejsca te są fabrycznie wzmocnione więc nie musisz się niczego obawiać.

kobyłki możesz podstawiać pod mocowania wachaczy,sanki jak również szwy progów.

No właśnie zastanawiam się nad zrobieniem takich specjalnych klocków, nawet z drewna z wycięciami na to wystające w dol łączenie progu, żeby na sztorc na nim nie podpierać tylko zasymulować podnośnik oryginalny, bo inaczej podkładając na sztorc ponoć można spowodować rozłażenie się tego łączenia z wiadomymi skutkami. Trochę przeszkadzają też progi plastikowe (takie typowe ze sportpacka) doklejane, niby mają spec wgłębienia ale nawet w serwisach mają czasem kłopot odpowiednio podłożyć łapy podnośnika pod nie.
Żabka ma stopę małą - taka garażowa, nie warsztatowa, ale na pewno coś trzeba na nią podkładać.


Sparco - te wypustki z otworami tak ? na pewno już były do tego używane, bo mają pozdzieraną trochę warstwę zabezpieczenia, ale nie wyglądają na wygięte więc chyba są też odpowiednio wytrzymałe?
 
ja mam podnosnik zaba do 2t i mam dorobiony z twardej gumy do niego taką podkładke pod próg z wyfrezowanym w środku rowkiem taki żeby ładnie wszedł pod próg (w miejsce łączenia progu z podłogą, coś ala jak w fabrycznym. Działa super i jeszcze nic mi się z progiem nie stało.
 
No właśnie zastanawiam się nad zrobieniem takich specjalnych klocków, nawet z drewna z wycięciami na to wystające w dol łączenie progu, żeby na sztorc na nim nie podpierać tylko zasymulować podnośnik oryginalny, bo inaczej podkładając na sztorc ponoć można spowodować rozłażenie się tego łączenia z wiadomymi skutkami. Trochę przeszkadzają też progi plastikowe (takie typowe ze sportpacka) doklejane, niby mają spec wgłębienia ale nawet w serwisach mają czasem kłopot odpowiednio podłożyć łapy podnośnika pod nie.
Żabka ma stopę małą - taka garażowa, nie warsztatowa, ale na pewno coś trzeba na nią podkładać.


Sparco - te wypustki z otworami tak ? na pewno już były do tego używane, bo mają pozdzieraną trochę warstwę zabezpieczenia, ale nie wyglądają na wygięte więc chyba są też odpowiednio wytrzymałe?



Tak ja tam podkładam, wcześniej podkładałem zaraz za tym rantem gdzie idzie normalny lewarek i też nie było źle ale tu jest lepiej
 
Trochę przeszkadzają też progi plastikowe (takie typowe ze sportpacka) doklejane, niby mają spec wgłębienia ale nawet w serwisach mają czasem kłopot odpowiednio podłożyć łapy podnośnika pod nie.

dokładnie!też mam podobne problemy przez te nakładki progowe.u mnie w pracy do podnośnika są specjalne klocki gumowe które podkłada się pod progi i też mimo to nie jest łatwo podstawić auto.
 
Ja też zrobiłem specjalne klocki z rowkiem. A kobyłki podstawiam pod belkę przedniego zawieszenia, tzw. sanki. Podstawiania pod whacze nie polecam, bo wtedy samochód za bardzo siada, no i sprężyny są ściśnięte, więc nie wszystko da się zrobić, a poza tym nie jest to bezpieczne, a z tym - wiadomo-żartów nie ma.
 
tak przypadkowo wpadlem w ten temat i powiem wam ze nie zastanawialem sie nigdy nad tym gdzie to sie podklada do tej pory nie mialem zaskoczenia na trasie by podkladac lewarek z bagaznika , robili to na warsztacie i to tez zawsze podnosnik... mozecie podrzucic jakies foto gdzie podkladac z tylu a gdzie z przodu ?? moze sie przydac na przyszlosc zeby nie zepsuc auta kombinujac gdzies na poboczu drogi w pospiechu.
 
Niby bzdura, ale to powazna wada alfy 156. Od niefachowego podnosnika jest rdza!!! Dawno to zauważyłem, zrobiłem i gumę i klocki z drewna, nic to nie daje. Ja podstawiam żabę z przodu na takie wypuklenia w podłodze, trochę głębiej , za progiem. Z tyłu- pod mocowanie wahacza. Z tyłu trzeba uważać, dokładnie należy ustawić, bo moze spaść! ale tak to jest, że alfa wcześniej czy póżniej, i tak trafi do warsztatu! A tam skrzywią karb na progu, popęka fabryczne zabezpieczenie antykorozyjne i kłopot gotowy!!!!
 
bzdura

Ale problem miliony aut jezdzi po świecie i w każdym to samo się używa to się niszczy tym bardziej że wiekrzośc ma już w granicach 10 lat a to tylko blacha i nie ma co bardzo się tu nad tym rozwodzic.
 
A ja przyłączam się do zdania kolegi bumer.
Nie powinno być tak, że w wyniku złego rozwiązania techniki podnoszenia samochodu, następuje korozja progów.
Moja alfa ma 12 lat i ma zdrową podłogę i porogi, ale w 4 miejscach, gdzie w wyniku używania podnośnika została uszkodzona powłoka antykorozyjna mam ogniska rdzy.
Teraz kombinuję, jak to oczyścić i zabezpieczyć, żeby mi dziury nie wyszły.
To nie jest żadna bzdura, tylko ewidentny błąd włoskich projektantów.
 
Może komuś się przyda, na poniższych zdjęciach znajdziecie miejsca gdzie najlepiej podnosić samochód twz. żabą tudzież kobyłki:

Na żółto miejsca do tego zaprojektowane a na zielono dopuszczalne:


 
A ja przyłączam się do zdania kolegi bumer.
Nie powinno być tak, że w wyniku złego rozwiązania techniki podnoszenia samochodu, następuje korozja progów.
Moja alfa ma 12 lat i ma zdrową podłogę i porogi, ale w 4 miejscach, gdzie w wyniku używania podnośnika została uszkodzona powłoka antykorozyjna mam ogniska rdzy.
Teraz kombinuję, jak to oczyścić i zabezpieczyć, żeby mi dziury nie wyszły.
To nie jest żadna bzdura, tylko ewidentny błąd włoskich projektantów.

Troszkę przesadzone twierdzenie o " ewidentnym błędzie " . Z przodu i z tyłu są miejsca do podnoszenia auta podnośnikiem czy "żabą" .Wystarczy z tych miejsc korzystać.
A że są mechanicy mający to gdzieś to inna bajka.
Dziury w przedniej części podłogi przy progach to efekt głupoty mechaników.
MAJSU pokazał żółtymi strzałkami miejsca do podnoszenia.
 
A ja bym trochę "zmodyfikował" ten rysunek... aby ktoś sobie kolumnowym lub żabą nie "wypłaszczył" fabrycznych przetłoczeń na progach...

PRZÓD:
W miejscu gdzie masz na zdjęciu łapy podnośnika kolumnowego - to fabryczne miejsca z przetłoczeniem pod podnośnik awaryjny.
Można tam podnosić kolumnowym lub żabą - o ile łapy mają wcięcie (ok 2cm) na przetłoczenie lub miękką podkładkę (choć i to może zgnieść przetłoczenie ... - w tym miejscu podłoga nie jest przecież płaska - tylko jest zakładka dla sztywności, a fabryczny podnośnik jest wyprofilowany właśnie z wcięciem.

P.S. Ja mam tam już wygniecione to przetłoczenie - więc moją "żabkę z gumką" tam podkładam.


TYŁ:
Nie zalecam podkładać podnośnika pod miejsca gdzie znajdują się tuleje wahacza wzdłużnego - ale to jest moje zdanie.
Dlaczego? Te bliżej środka auta są zaprojektowane do przenoszenia obciążeń "wzdłuż" auta a nie do nacisku kilkuset kg....

Mniejsza obawa jest co do tych poniżej amorków tylnych.... bo cały ciężar auta przy podnoszeniu spoczywa wtedy w miejscu do tego przeznaczonym - na tylnym "Maku".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra