Najdroższa Alfa Romeo 166 na niemieckim mobile

Ale Panowie, przecież nikt nie każe wam kupować tych "drogich" sztuk :P
Ciężko porównywać cenę auta zagranicą do tej na naszym podwórku. Zakładając (jak tu było wyżej wspomniane), że 166 (oczywiście zadbana, serwisowana, z małym przebiegiem) powinna kosztować max. 10tys. zł, a niech będzie 15tys.zł, to odliczając od tego akcyzę (19% za 3.0 V6) mamy cenę ok. 12 tys. zł co przy obecnym kursie franka daje jakieś 3tys. CHF. Oczywiście pominęliśmy w tym wszystkim inne opłaty, ubezpieczenie no i marżę sprzedawcy. A teraz popatrzcie na ceny 166 na tamtych portalach. I już wiadomo skąd cena tej 166 z GK. Czy jest ona rzeczywiście taka zadbana jak piszą to już inna historia. Ale patrząc na powyższe ona tam na pewno nie należała do najdroższych.


Poza tym skąd odgórne założenie, że nie ma zadbanych, serwisowanych sztuk z małym przebiegiem?? Takie się zdarzają, tak samo jak ludzie chcący je zakupić, nie ma w tym niczego dziwnego i nie ma po co się gorączkować z tego powodu.
 
Jeśli chodzi o tą z gieldy klasyķów, to gosc ktory ja sprzedaje prowadzi ten caly portal GK , ma jeszcze na handel lancie i jakies tam BMW i fiata i cos tam jeszcze
Gtv srebrną też miał , poszla za 12k chyba ale moge sie mylić , widziałem ją z bliska przed detalingiem , wypierdziany fotel kierowcy , ale albo zaszpachlowali albo wymienili na nowe poszycie fotela ale tam tylko gdzie bylo wypierdziane
Serwis caly auta byl robiony , okolo 7k poszlo na silnik itp (twin spark)
Ale dobra wracajac do 166 , kupił ją od klasyko gatunku? Albo innych handlarzy co sprzedaja taloe furki
Oni pewnie tez mieli marze za ta alfe
Lecz auto pewnie miało pare mankamentów
166stka pewnie byla serwisowana pozniej w Poznaniu u Maru , no a ze Adam z GK robil wszystko na fakrturach to cena za czesci robote poszla w gore
Opony nowe czy detaling u wg mnie mistrza polerki też kosztuje (oldschooldetaling? )
Sorry za literówki
No to teraz se wyobrazcie ze caly serwis kosztowal 10k jak nie 15k
Do tego zakup auta
I marza
Cyk ;) robi sie cena
Adam z GK raczej zjadl zęby na aparatach fotograficznych niz na dlubaniu w alfie , wiec wszystkie zabiegi przy furach ktoś mu robi , dlatego też takie ceny są ;)


Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Tak właśnie on ;)
Nie chcialo mi sie szukać jak sie zwie
Bo akurat na klopie siedziałem
W sumie Arek robił mu wiekszosć fur a Maru składał mi je od starego fiata w sedanie pare lat temu z przebiegiem malym i walnietym upg po phateony i zafiry opc
Nie chce mi sie pisać ile tych tego tam było ;)
A moze lepiej nie pisać


Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
To tym bardziej utwierdza to mnie w moim zdaniu na ten temat :lol: tylko chyba nie wierzycie w to, że ktoś tyle robi przy aucie żeby mieć marżę kilkanaście % :sarcastic:
 
Chyba przecinek w tej cenie nie w tym miejscu, ta 166 nie wygląda na zadbaną. ICS to chyba jakiś rzeźnik wyciągał, podłokietnik w tragicznym stanie A i skóra na fotelach też słabo wygląda
 
Do tego sprężyna próbująca wyjść z fotela pasażera, nakładki progów w lekko odmiennym kolorze niż reszta, i bardzo schludne wycięcie pod złącze haka - opis tradycyjnie pisał wariat, liczący na cud w postaci niewidomego klienta :/
 
Ból dupci macie że po tyle chodzą alfy :D
A Gk ma razerwacje już ;)


Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Po tyle chodzą powiadasz.. To jak w takim razie poszła sprzedaż Twojego TS'a? :)
 
2 klientow, jeden zaintersowany ale bajkopisarz ;)
Drugi jakiś gość z wrocka chyba , nie odbierałem od niego tel bo numer wydawal sie podejrzany (telemarketer) :D mniej wiecej. 555 666 777
Az w koncu po 4 dniach odebralem
Powiedzialem mu ze nie sprzedaje (plany sie zmieniły jak tylko znajde chwile to zaktualizuje temat)
Mowie mu ze nie odbieralem bo nr jakis dziwny , a typ mowi ze szkoda a nr ma taki bo ma kancelarie swoją i dla klientow jest łatwi3j zapamietać czy coś
Opowiedziałem mu historie alfy za ile kupiłem ile kasy poswięciłem i że w sumie zarobek to tylko to co wlożylem w nią swojej roboty
Nie był zadowolony z tego że się w sumie rozmyslilem
Podpowiedziałem mu tylko na co ma patrzeć przy kupnie alf i w sumie wszystko
Także da się sprzedać Alfe za dobre siano ale trzeba mieć fajny egzemplarz
Nie ma popytu takiego na to bo raczej zadbana 166 to towar deficytowy


Wysłane z mojego SM-G970F przy użyciu Tapatalka
 
Także da się sprzedać Alfe za dobre siano ale trzeba mieć fajny egzemplarz. Nie ma popytu takiego na to bo raczej zadbana 166 to towar deficytowy.

To prawda. Zastanawiam się tylko jaką kwotę musiałby sobie krzyknąć [MENTION=788]tomaz[/MENTION], który lakieruje na zewnątrz i obszywa prawdziwą alcantarą wewnątrz. O kilku forumowych perełkach też nie ma co wspominać, bo każda z nich jest więcej warta niż egzemplarz z Niemiec. Ba, śmiem twierdzić, że mój Twins jest dużo więcej wart, ale to przecież nie Busso... :sarcastic:.
 
Ja tam się cieszę, że ceny idą w górę - czas najwyższy. Przez długie lata 166 były niedowartościowane. Za pierwszą golasa płaciłem 19tys, a druga w każdym miejscu lepsza kosztowała mnie już tylko 11. A później ceny poleciały na łeb. Teraz przynajmniej jest normalniej :D
Wiadomo, że kasy włożonej nigdy się nie odzyska, o czasie i pracy nie wspominając. To nie są egzotyki jak Bentley, którego gość dłubał całe życie, a syn może sprzedać za kilkanaście milionów :P
 
Może nie są klasykami jak Bentley, ale 166 robią się coraz rzadsze na drogach i fajnie. Przedlift to jak dla mnie jedna z piękniejszych linii nadwozia współczesnej motoryzacji (obok BMW E24 i AR Gtv 105), a tył to już w ogóle masakra, ślinię się jak głupi za każdym razem jak widzę ten tyłek :rolleyes:
 
Te alfy 147/156/166 osiągnęły już takie dno cenowe jakieś 2 lata temu, że zadbane egzemplarze muszą drożeć i tyle.Tym bardziej, że przeżywają renesans i 156 nie jest już królową lawet tylko ciekawym autem z potencjałem na youngtimera czy cos.Już widać na mobile.de że ceny 156 też rosną bo nawet za 2.4 JTD po lifice ktoś se 6 koła eurasków życzy kiedy w polsce takie sprzęty latają koło 10k plnów.
 
4 lata temu, jak zaczynałem przygodę ze 166, te auta kosztowały czapkę gruszek. Od tego czasu ich ceny, co prawda mozolnie, ale pną się do góry. Najlepiej widać to na bazie wersji V6. Paździerze idą na żyletki, a zostają auta, które sobą coś reprezentują. I bardzo mnie to cieszy :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra