Najczęściej przyczyną spadku mocy jest zapieczona geometria turbiny (tak jak piszą Koledzy). Jednak trzeba też pamiętać o tym, że jeśli świeci kontrolka check engine, to auto może wejść w tryb awaryjny, w którym to jedzie tylko do 3000 obr/min, a później zdycha.
Widzę, że problem jest dość popularny (może to jakaś nowa moda

), więc może wypiszę po kolei co warto sprawdzić w razie problemów z brakiem mocy:
1. TURBO - tak jak było wcześniej pisane - sprawdzić "gruchę" (a dokładniej aktuator/siłownik podciśnieniowy), nie bać się prysnąć na nią WD40, ściągnąć wężyk od podciśnienia i parę razy dmuchnąć w gruchę (jak to ładnie brzmi) sprężonym powietrzem z kompresora.
Następny krok to sprawdzenie podciśnień (guma ma to do siebie że z czasem parcieje, a plecionka się może przetrzeć).
Kolejny podejrzany to zawór sterowania turbiną - są dwie metody sprawdzenie - albo podmianka, albo zapiąć się przez trójnik pomiędzy nim a gruchą i obserwować jak się zachowuje podciśnienie podczas jazdy.
Sprawdzenie samej turbiny - zdjąć węża z wyjścia do kolektora ssącego, sprawdzić czy nie ma za dużo oleju, sprawdzić luzy na wirniku (paluchem) - drobny luz poprzeczny występuje nawet w nowej turbinie, natomiast luz wzdłużny jest jak najbardziej niepożądany.
2.DIAGNOSTYKA - niestety, takie nastały czasy że samym młotkiem się nic nie naprawi - potrzebny jest czasem tester/interfejs. Podstawa to odczytanie błędów. Oczywiście należy je wykasować, i po przejażdżce ponownie je odczytać i zobaczyć które się powtórzą.
No i najważniejsza zaleta kompa - PARAMETRY RZECZYWISTE - czyli jazda z podłączonym testerem/interfejsem i obserwowanie parametrów rzeczywistych - naprawdę wiele można z nich wywnioskować na temat stanu auta i problemów je trapiących (dobrze jest w miarę możliwości porównać je z parametrami auta sprawnego - np. jeśli kumpel ma podobną Alfę

)
3.Co do poruszanego wielokrotnie przypadku chwilowego spadku mocy w okolicach 2500-3000 obr/min - przyczyn może być kilka:
-przycinają się kierownice w turbinie,
-wiesza się zawór sterowania turbiną,
-zapieczona grucha,
-inny problem (np. uszkodzony któryś z czujników)
Problem ten można wyeliminować na dwa sposoby - albo poprzez sprawdzenie / naprawę wymienionych wcześniej możliwości, lub (w niektórych przypadkach to pomaga) małą zmianę w programie sterującym silnikiem - jednak jak już napisałem wcześniej - pomaga to tylko w niektórych przypadkach.
No i przy okazji nie mogłem się powstrzymać, żeby nie poruszyć tematu zaślepiania EGRa - a więc mam kilka "ale:
-po co się brudzić i męczyć grzebiąc pod maską (tak, tak człowiek się rozleniwia), a tak na poważnie - zaślepiając EGR za pomocą blaszki ingerujemy w konstrukcję silnika (ach, jak to brzmi...).
Silnik jak sami dobrze wiemy jest sterowany za pomocą komputera, który pobierając informację z czujników, wysterowuje odpowiednio elementy wykonawcze (oczywiście w oparciu o program).
Wychwytywanie usterek (i w następstwie zapalanie się kontrolki check engine) polega na monitorowaniu zadanych parametrów, i porównywania ich z danymi zawartymi w programie.
Przykładowo:
Jeśli pedał gazu jest wciśnięty w 80%, obroty silnika wynoszą 2500 rpm, to ciśnienie doładowania ma oscylować w okolicach 1200mbar. Następnie to, jakie mamy ciśnienie jest weryfikowane poprzez dwa czujniki MAF (czujnik przepływu powietrza - przed turbiną, popularna "przepływka") i MAP (czujnik ciśnienia w układzie dolotowym - za turbiną). Sterownik widzi ile powietrza auto "zassało" i jakie ciśnienie przy aktualnym otwarciu zaworu sterującego turbiną (sterowny przez ECU) zostało wytworzone w układzie dolotowym. W proporcjach tych jest uwzględniony procentowy udział spalin pochodzących z recyrkulacji (właśnie poprzez ten nieszczęsny zawór EGR, który również jest sterowany przez komputer). Jeśli którykolwiek z tych parametrów wykazuje większą odchyłkę niż przewidział producent - pojawia się błąd, zapala kontrolka check, silnik może wejść w tryb awaryjny.
W tym momencie nasunie się pytanie - jak w takim razie zaślepić EGR?
Odpowiedź jest prosta - PROGRAMOWO, a dokładniej przez namieszanie ECU w główce.
Bardziej łopatologicznie: jeśli zmodyfikujemy odpowiednio mapy odpowiedzialne za sterowanie zaworem recyrkulacji spalin (EGR), mapę przepływu spalin przez EGR, i ogranicznik dymienia - komputer nie będzie wogóle otwierał zaworu EGR, i nie będzie widział żadnego problemu, ponieważ:
-to on sam zaprzestał recyrkulacji spalin (pokazał fucka ekologom

),
-on wie że zawór ma się nie otwierać,
-nie uwzględnia dawki spalin w ilości powietrza zasysanego,
-wie że auto może czasem puścić dymka (ponieważ nie ma recyrkulacji spalin)
Tak więc problem dla niego nie istnieje, ponieważ wszystko się dzieje tak jak ma nakazane w programie (który oczywiście trzeba mu zmienić odpowiednio).
Modyfikacja programu to nie tylko tuning - można zrobić dużo naprawdę pożytecznych rzeczy

Dla bardziej dociekliwych - jeśli auto ma problemy z paleniem na ciepło, każdy myśli że już będzie musiał "robić" pompę lub wtryski - a mało kto wie, że również można tą wątpliwą przyjemność wydania dużej ilości gotówki odłożyć na dość długi czasy - wystarczy modyfikacja dawki rozruchowej (ilość paliwa wtryskiwanego względem temperatury silnika) - ale to taki mały off top
Mam nadzieję, że część osób szybciej rozwiąże swoje problemy, dzięki temu postowi - w razie czego piszcie, pytajcie
Pozdrawiam
Marek (SS Tuning)