• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Nagle rozładowanie akumulatora

adam.s

Nowy
Rejestracja
Gru 14, 2015
Postów
43
Lokalizacja
Kraków
Auto
Alfa Romeo GT 1.9 JTD Q2
Witam, mam pewien dziwny problem, z którym nie mogę sobie poradzić. Otóż jakieś 2 miesiące temu padł mi akumulator. Tester wykazał, że aku się już do niczego nie nadaje, więc kupiłem nowy. Jeździłem od tej pory bez problemu, wszystko było OK. Tydzień temu wybierając się na wycieczkę odpaliłem rano samochód, podjechałem jakieś 5km na stację, zatankowałem i już nie zapaliłem. Po przekreceniu stacyjki na pierwszą pozycję wszystko było ok, natomiast przy ponownym przekreceniu kluczyka wszystko umarło. Wskazówki zostały na swoich miejscach, za drugim razem na pierwszej pozycji nie uruchomiło się nic. Próbowałem rozłączyć kleme na kilka minut, ale nic to nie dało, auto nie zmartwychwstalo. Zadzwoniłem po pomoc drogową z zamiarem holowania samochodu, ale spróbowaliśmy jeszcze odpalić z kabli i o dziwo odpaliło, a ladowanie aku było w normie. Pożegnałem się więc z laweta, samochodem przejechalem od tego czasu 20km i zostawiłem. Przez tydzień siedział nieruszany, dziś próbując odpalic o dziwo ruszył na dotyk, więc nic prądu nie kradnie.

Pytanie więc - co może spowodować nagle rozładowanie nowego akumulatora kompletnie do zera? Gdzie i czego mam szukać?
 
Sprawdź połączenia masowe. wygląda jakby się gdzieś traciła.
 
Jakby rzeczywiście masa gdzieś się odłączyła to uruchomilbym normalnie samochód z innego aku? I drugi raz po dłuższym postoju? Chyba mało możliwe, że po przepchaniu samochodu 50m ze stacji na parking masa się nagle znalazła. Jeśli to głupie pytania to wybaczcie, ale jak z mechanika to coś może i miewam doczynienia to na elektryce to ja się kompletnie nie znam :P
 
Ja bym stawiał na rozrusznik, może zwarcie się robi.
 
Jak by w czasie tankowania rozładował się do zera to by świecił przez maskę, masz problem z masą albo jakieś zwarcie (rozrusznik). No i po 20 minutach jazdy (ładowania) na pewno nie odpaliłby po kilku dniach na dotyk.
 
Dzisiaj jak wyciągałem akumulator to zauważyłem, że klema plusa nie była dobrze ściśnięta, właściwie to całkiem luźna. Mogło to być przyczyną? Może przy odpalaniu przez kable poprawił się kontakt pomiędzy klemą a baterią, dlatego nie było problemu z odpaleniem wczoraj. Poprawiłem klemę żeby ciasno siedziała, zrobiłem jakieś 30km z 2 postojami i jak na razie jest ok. Masę będę musiał sprawdzić za tydzień, bo dziś zabrakło czasu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra