Nabita klimatyzacja nie włącza się

petro_m

Nowy
Rejestracja
Lip 28, 2010
Postów
41
Wiek
27
Lokalizacja
Sanok
Auto
Alfa 156 2.0TS16V + LPG 2000R
Witam
Z 2 lata temu klima przestała działać i stwierdziłem, że jest zbyt mało czynnika. Wczoraj poczułem ogromną potrzebę jej uruchomienia;) Usunąłem resztki starego czynnika z układu i uzupełniłem nowym w ilości 650g, mimo to klimatyzacja nie włącza się. Wentylatory nie startują jedynie co to tylko dioda się zaświeca. Podłączyłem kompa i test załączenia sprzęgła wypadł pomyślnie ( sprzęgło się załącza ). Co jeszcze mogę sprawdzić?
Pozdrawiam
 
Sprawdź szczelność na początku żeby mieć pewność że czynnik nie uciekł. Po drugie w sprężarce powinien być jakiś olej trzeba by było zobaczyć czy jest tam nadal, bo może go nie ma i sprężarka padła. Kolejna sprawa czujnik temperatury, jeśli działa źle i zaniża mocno temperaturę to klima Ci się nie włączy. Jeśli czujnik będzie np czytał temp. zewnętrzną poniżej 5st. to klima się nie włączy. No i jeszcze bezpieczniki czy są wszystkie dobre.
 
Szczelność sprawdziłem. Jak podpinam sprężarkę na ostro zaczyna pracować i ciśnienie w układzie rośnie a z nawiewów leci zimne powietrze. Co do bezpieczników zlokalizowałem tylko jeden 40A w komorze silnika obok AKU, gdzie znajduje się kolejny? (zaznaczam że test alfadiagiem załącza i rozłącza sprzęgło ). O który czujnik chodzi? na desce wyświetlaczu mam prawidłową temperaturę. Jest jakiś dodatkowy czujnik?
 
Ostatnia edycja:
Bezpiecznik może być jeszcze jakiś w skrzynce bezpieczników, ale to raczej nie to skoro mówisz że sprężarka chodzi. Oczywiście mówisz o prawidłowej temperaturze na zewnątrz? Bo jeśli on by kłamał to może Ci blokować włączenie klimy. Jedyna rzecz jaka mi jeszcze przychodzi do głowy to sprawdzenie podłączenia sterowania klimy ( chodzi mi o panel sterowania ) może coś się odpięło.
 
możesz jeszcze sprawdzić czy presostat jest podpięty, czy styki w nim nie zaśniedziały.
 
Właśnie wyszedłem z garażu napisać co znalazłem a tu kolega trafił idealnie.
możesz jeszcze sprawdzić czy presostat jest podpięty, czy styki w nim nie zaśniedziały.

Styki w złączu były zaśniedziałe a sam presostat miał całkowicie zjedzone piny. Wykręciłem presostat by naprawić owe piny ale niestety gwint z osuszacza pozostał w nakrętce :mad:....szykuje mi się więc zakup kompletu.
Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.
 
Właśnie wyszedłem z garażu napisać co znalazłem a tu kolega trafił idealnie.


Styki w złączu były zaśniedziałe a sam presostat miał całkowicie zjedzone piny. Wykręciłem presostat by naprawić owe piny ale niestety gwint z osuszacza pozostał w nakrętce :mad:....szykuje mi się więc zakup kompletu.
Pozdrawiam i dziękuje za pomoc.

jak coś to mam na sprzedanie taki presostat i rurkę :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra