Ja mimo wszytko jestem optymistą bo sam miałem 156 w tym silniku (155KM) od 2007 do 2018... Nakulane było jak sprzedawalem ponad 320 000... Autko olej brało ale niewiele. Litrowa bańka naprawde starczała na 10 tyś km. Ale autko jezdzone bardoz spokojnie. Nie w sensie ze emerycko ale zawsze wtopione było w tłum aut i nigdy sie nie ścigało od swiatel do swiateł. Cudny silnik. Zawsze i wszedzie bede brobnił TS.
Aczkolwiek pół litra to moja nigdy nie miala dolane jednorazowo a w czasach świetnosci.
Mumins jak mysle ze nie masz sie co obwiniac i pisac że "za głupote trzeba płacic" nie miałes przecież zadnej mozliwosci zweryfikowania zuzycia oleju w tym aucie podczas ogledzin...
Auto dużem moc podniesiona, chce sie depnąc bo TS swietnie brzmi. [MENTION=18791]Emil[/MENTION]io166 od kilku dobrych lat powozi przedliftem w TS i zapewne o zuzyciu oliwki przy tym modelu cos ciekawego Ci poradzi bo moze4 ten typ tak ma poprostu ze lubi wypić...
Myślę, że da się to po części sprawdzić. Odpalasz auto, pozwalasz żeby olej dotarł gdzie ma dotrzeć i wkręcasz go tak na 4-5 tysięcy. Jak rzygnie z rury gęstym dymem to masz odpowiedź. Zanim doszło do oględzin, wizyty na stacji diagnostycznej, załatwienia papierów itp. zdążyło się ściemnić i do teraz pamiętam jakie kłęby dymu się za mną ciągnęły zanim się porządnie nie nagrzał i nie doszczelnił (wtedy jeszcze nie miałem tej wiedzy - myślałem, że to wilgoć z wydechu po LPG, auto długo stało i może coś się przetykało). A był kwiecień i 15 stopni na dworze więc to nie ze względu na różnice temperatur.
Sprawne TS-y nie biorą nic. Zresztą [MENTION=73104]silentosu[/MENTION] i [MENTION=10367]maurycyg[/MENTION] mogą potwierdzić to na swoich przykładach.
Bardzo dobrze mi się jeździ 166 z tym silnikiem i odpowiada mi jego praca. Tym bardziej mi przykro, że wyszło jak wyszło.
- - - Updated - - -
Ja współczuję, że tak trafiłeś. A niewiedza każdemu się może trafić. Przecież tak jak masa pisał nie dało się tego zweryfikować. Sam ostatnio zrzucam czapki ze świeżego zakupu bo UPG było nie do sprawdzenia. Ale ja przynajmniej wydarłem auto za psi pieniądz a nie za wartość rynkową.
Ale jak w swojej pierwszej 166 po kilku godzinach jazdy skumałem że turbo pada to migusiem byłem u gościa pod drzwiami i żądałem zwrotu kasy za wadę ukrytą. Gość dużo zszedł z ceny - bo musiał jak go przycisnąłem.
Nie mniej jednak mi się w glowie nie mieści jak szerszeń mógł takie coś pchnąć..... przecież qwa wiedział dobrze co za minę ma. Mógł szczerze napisać/powiedzieć a nie z gęby trampka sobie robić. Nie spodziewałem się tego po nim. Mógł na alegroszu albo olx pchnąć nie utożsamiając się w ogóle z forum. A tu takie cyrki.
Może jest jak piszesz, a może sam nie zdawał sobie sprawy co ma. Teraz to już tylko gdybanie.
Ale fakty wskazują na bramkę nr.1 #zonk
Tak żeby zamknąć i sobie ulżyć: audio nie grało tak dobrze jak moja poprzednia z ori DSP więc rozkręciłem boczek i zobaczyłem rzeźbę na zdjęciach powyżej. Zapytałem zatem gdzie jest to oryginalne DSP, o którym pisał. No to (o ile pamiętam) tylko mnie poinformował, że to co mam i tak przecież gra lepiej. Po naciskach zgodził się, że możemy się wymienić bo "ma to DSP w kartonie w garażu, ale dopiero jak skończy remont i je znajdzie". No, to szuka to dzisiaj.
Żeby nie było, że coś sobie zmyślam, wklejam screeny z rozmowy przed zakupem.