[166] Muminowa 166 ver.2

Status
Ten wątek został zamknięty.

Mumins

Użytkownik
Rejestracja
Mar 2, 2015
Postów
444
Lokalizacja
Racibórz
Auto
Bezalfie
Miło mi, po raz kolejny, przywitać się z Wami moją drugą 166, tym razem w wersji poliftingowej, wyposażonej w dwulitrowego TS'a.

Jak zapewne kojarzycie, mimo worka pieniędzy i mnóstwa godzin spędzonych przy pierwszej 166 JTD, głównie ze względu na wyeksploatowanie tamtego egzemplarza, nie udało mi się doprowadzić go do zadowalającego stanu. Trafił się forumowicz, miał wyłożoną kawę na ławę co jest z autem nie tak, wziął i jeździ do dziś (mamy kontakt na bieżąco).

Cóż, ja również skusiłem się na kupno auta od forumowicza, dobrze wiecie od kogo, niby nie chciałem wieszać psów i mówić prawie rok po zakupie, że mnóstwo rzeczy się nie zgadza (mam nawet screen ogłoszenia z bazaru i jak to dziś czytam, to nie wiem czy śmiać się czy płakać). Ale najwyraźniej moja obecna Alfa wisiała tyle czasu na sprzedaż nie bez powodu. Miałem nie zakładać tematu, ale niedawno wybiło 10kkm przejechanych za mojego posiadania i zdecydowałem się napisać kilka przemyśleń.

Wrzucę fotki i napiszę, co do tej pory (od kwietnia 2018r.) udało mi się zrobić, a co mam jeszcze w planach.

Zaraz po zakupie odstawiłem pojazd do Darka, który dokonał następujących czynności:

- wymiany kompletnego rozrządu (bez wariatora) wraz z uszczelnieniami wałka rozrządu przy okazji,
- wymiany nagrzewnicy,
- przywrócenia napędu nawiewu (uszkodzona wtyczka),
- wymiany przednich wahaczy po lewej stronie (górny Ricambi+dolny ori po regeneracji),
- linki ręcznego,
- hamulce tył+regeneracja zacisków,
- serwis olejowo-filtrowy.

Auto b.długo stało i było tylko podładowywane na bieżąco, w związku z tym 2 dni po zakupie udałem się do najbliższego sklepu motoryzacyjnego i za 400 polskich złotych zanabyłem baterię (Varta 72Ah).

Jeszcze szybciej okazało się, że zapewnienia sprzedającego o konsumpcji oleju na poziomie 0.5L/2000km (przymknąłem oko, w końcu to TS, który niewyremontowany lubi sobie coś tam łyknąć) miały tyle samo wspólnego z prawdą, co kolonizacja Plutona. Jakże się zdziwiłem, gdy po 500km podróży do domu przy ostatnim zakręcie zapalił się na chwilę Alladyn. Oczywiście zawał na miejscu, zgasiłem auto, rozpakowałem toboły i poszedłem sprawdzić olej. Zgodnie z moimi przypuszczeniami bagnet był suchy niczym kaszel palacza. Podreptałem do motoryzacyjnego i uzupełniłem poziom oleju na max, co wymagało ponad 2L dolewki (prawie połowa całego układu). Niech to posłuży za komentarz.
Nie wiem czy sprzedający wypuścił mnie bez oleju na bagnecie, bo na miejscu sprawdzałem jego stan na delikatnym pochyleniu i to mogło mnie zmylić, ale już wiedziałem, że będą problemy. Aha, wspomniałem o tym, że LPG zmarło 10km po wyjeździe?

Kolejne kroki skierowałem do gazownika, który stwierdził, że poza reduktorem i butlą z tej instalacji niż już nie będzie. Całe szczęście kosztem wymiany podzieliliśmy się po połowie.

Dodatkowo wykonałem:
- naprawy kompresora oraz kompleksowego przeglądu klimatyzacji z wymianą czynnika (miałem z nim taki problem -> https://www.youtube.com/watch?v=0oafYaQi2pQ)
- dwukrotnie ustawiałem zbieżność, raz po naprawie zawieszenia, drugi raz po zgłoszeniu reklamacji, że kierownica jest delikatnie krzywo ustawiona),
- kupiłem dwie nowe opony letnie na 18" speedline'y, które zostały mi po poprzedniej 166,
- przeszczepiłem na przód hamulce z V6, które niestety w TS po lifcie nie występowały,
- wymieniłem zbiorniczek wyrównawczy na nówkę-sztukę, bo był brzydki i płyn uciekał przez korek,
- po 1-2kkm przesiadłem się z taniego 10W40 na Eurola 5W40 oraz przepłukałem silnik. Żre trochę mniej, ale z drugiej strony zimą aż nie ma tylu okazji by kręcić auto wysoko,
- zjarał się wentylator i wymieniłem na regenerowany, przy okazji dowiedziałem się, że jakiś paproch wcześniej połamał obudowę nagrzewnicy i prawdopodobnie przez to mam cały czas obieg wewnętrzny,
- wymieniłem pierdółki typu nadkola przednie, obudowy kierunkowskazów, łącznik wydechu przepuścił i takie tam,
- serwis gazu po 10kkm i pewnie dużo więcej rzeczy, o których już nie pamiętam,
- z kosmetyki dokonałem dwuetapowego odświeżenia lakieru wraz z aplikacją powłoki ceramicznej (auto koszmarnie porysowane, szczoty były grane regularnie) oraz wypolerowałem przednią oraz tylną szybę (oczywiście również poszła powłoka), do tego kompletny detailing wnętrza i konkretne czyszczenie skórek, bo były mocno ufajdane. Auto miało być niemalowane, a tylna lewa ćwiartka ma drugi lakier, jest nawet wyraźne odcięcie, którego nie zauważyłem przy oględzinach (wyszło przy pomiarach przed polerowaniem). Odgruzowałem czarne koła, na których ją kupiłem, podmalowałem ubytki i zabezpieczyłem woskiem.

W planach:
- usunięcie notorycznego przeciekania wody do wnętrza pod nogi kierowcy (odpływ lub szyba),
- w najbliższy lub następujący po nim weekend wymiana oleju w silniku na Eurola 5W50 wraz z filtrami, wymiana oleju w skrzyni oraz (w końcu!) połamanej osłony silnika, którą nieustannie haczę o wszelkie wystające elementy jezdni,
- pozbycia się dziwnej instalacji od niewiadomo czego nad głową,
- zbudowanie i wymiana kompletnej wiązki w klapie, ponieważ przestało działać otwieranie z przycisku, a sama wiązka jest podziurawiona jak sito i zaklajstrowana na sztukę szarą taśmą,
- jak już jesteśmy przy klajstrowaniu taśmą, to zamiast ori głośników od DSP poprzyklejane na taśmę termoizolacyjną są jakieś dziwne głośniczki (foto) i chciałbym kiedyś wrócić do serii, bo gra o niebo lepiej,
- wymiana poduszki pod silnikiem prawej tylnej (oczywiście najdroższej) i tulei łapy, bo przy odpuszczaniu gazu lubi szarpnąć,
- wymiana lamp w klapie (czekają na lepsze czasy) i prawej w błotniku, bo ktoś zdążył uszczerbić,
- jak trafi się okazja, wyciągnę parę wgniotek.

Dodatkowo, z ciekawostek na temat auta:
- moc ponoć podwyższona do 170KM (1.03 mam umówiony termin na hamowni i wrzucę wykres),
- wrzucone Q2,
- jest obniżone, nie wiem o ile, bo z papierów nie wynika, ani nie jest to jakiś uniwersalny kit w stylu Eibacha,
- końcówka wydechu od Remusa całkiem przyjemnie brzmi, daje fajny basik na wolnych obrotach (ktoś już taką na forum miał, ale nie pamiętam kto),
- od początku w Niemczech jeździł nim jakiś ważniak z Juventusu Turyn, nawet znalazłem go na FB żeby podpytać o auto, ale nie odpisał.

A tak służy dzielnie jako daily, wozi dupę 20km do roboty i z powrotem, paląc przy tym realnie 10,5L/100km (LPG). We wrześniu dowiozło mnie nawet na Forza Italia ;)
 

Załączniki

  • IMG_20181017_083044.jpg
    IMG_20181017_083044.jpg
    91.7 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20181102_085257.jpg
    IMG_20181102_085257.jpg
    174 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180615_074916.jpg
    IMG_20180615_074916.jpg
    121.3 KB · Wyświetleń: 0
  • 51579870_10216488213792350_3657352291075227648_n.jpg
    51579870_10216488213792350_3657352291075227648_n.jpg
    138.3 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180716_174402.jpg
    IMG_20180716_174402.jpg
    122.4 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180716_191228.jpg
    IMG_20180716_191228.jpg
    135 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20181017_113538.jpg
    IMG_20181017_113538.jpg
    36.3 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180907_071949.jpg
    IMG_20180907_071949.jpg
    60.4 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20190119_172813.jpg
    IMG_20190119_172813.jpg
    89.8 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20190129_181457_BURST2.jpg
    IMG_20190129_181457_BURST2.jpg
    47.6 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180907_091310.jpg
    IMG_20180907_091310.jpg
    106.8 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20181019_120441.jpg
    IMG_20181019_120441.jpg
    70.3 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20181115_143231.jpg
    IMG_20181115_143231.jpg
    64 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180608_201510.jpg
    IMG_20180608_201510.jpg
    99.4 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180608_203459_HHT.jpg
    IMG_20180608_203459_HHT.jpg
    139 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180608_203259_HHT.jpg
    IMG_20180608_203259_HHT.jpg
    95.8 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20181017_083353.jpg
    IMG_20181017_083353.jpg
    92.7 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20190209_201224.jpg
    IMG_20190209_201224.jpg
    61.8 KB · Wyświetleń: 0
  • IMG_20180821_213757.jpg
    IMG_20180821_213757.jpg
    75.4 KB · Wyświetleń: 0
Ostatnia edycja:
Fajnie opisałeś co i jak. Szacun za szczerość. Pamiętam to auto bo wisiało z kilka lat na handel. PAmiętam jak forumowicze z działu 166 ( nie beę mówił kto bo zapewne wiesz kto) zachwalali, mimo , że auta na oczy nie widzieli, że XXX ma na handel polifta którym jezdzil manager juwentusu. Nie wiem. Napisałes szczerze co i jak i jak sobie przypomne peany jakie tu szły na ten egzemplarz to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Okazało sie jak zawsze ze auto do odgruzowania i manager wcale nie dbał :sarcastic:
Aczkolwiek autko bardzo ladnie sie prezentuje i za sprawa silnika to mega unikat. Szerokości i radości Ci życze!
 
Napisałes szczerze co i jak i jak sobie przypomne peany jakie tu szły na ten egzemplarz to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Okazało sie jak zawsze ze auto do odgruzowania i manager wcale nie dbał :sarcastic:

oj pamiętam :D I te 170km, na które przez tyle lat nikt nie pokazał żadnego wykresu :D a tak szczerze to trochę sie dziwię, że po tych paru km jak wysiadło lpg nie wróciłeś szybko do sprzedającego.
 
Ostatnia edycja:
Wiadomo, że jak perełka od forumowicza, to gruz gorszy niż od Turka spod Berlina.

Wg VIN to faktycznie ma 170 koni (jest taki wóz w EPER), ale też bym chętnie zobaczył jak to wygląda na wykresie.
[MENTION=54438]Mumins[/MENTION] - jak chciałeś wóz do zamartwiania się to trzeba było brać moją Paskudę jak ją za grosze dawałem. Wiedziałbyś co wymienione, co pada i co zaraz padnie (coś wrednego w najmniej odpowiednim momencie) :P A tak jak znam siebie trafi na żyletki bo nie będzie mi się chciało bujać ze sprzedawaniem :P
 
Fajnie opisałeś co i jak. Szacun za szczerość. Pamiętam to auto bo wisiało z kilka lat na handel. PAmiętam jak forumowicze z działu 166 ( nie beę mówił kto bo zapewne wiesz kto) zachwalali, mimo , że auta na oczy nie widzieli, że XXX ma na handel polifta którym jezdzil manager juwentusu. Nie wiem. Napisałes szczerze co i jak i jak sobie przypomne peany jakie tu szły na ten egzemplarz to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Okazało sie jak zawsze ze auto do odgruzowania i manager wcale nie dbał :sarcastic:
Aczkolwiek autko bardzo ladnie sie prezentuje i za sprawa silnika to mega unikat. Szerokości i radości Ci życze!
Hehehe he ten menager juve to rozkłada na łopatki, ale pamiętam też to ogłoszenie hehe

P. S W dniu zakupu Muminowi przez telefon mówiłem, że nakopie mu jak to kupi.. No i niestety kupił :(

Wysłane z mojego MI 8 UD przy użyciu Tapatalka
 
Świetny opis, dobrze się czyta. No cóż, trochę do powalczenia jest, ale jak widać trochę podziałałeś i zaczęła jako-tako służyć :)
 
Mozna z ciekawości dowiedzieć się jaka była cena?
 
Patrząc na to zdjęcie z Levante i porównując styl i elegancję , chce się powiedzieć-"dokąd zmierzasz motoryzacjo" ;)
 
Fajnie opisałeś co i jak. Szacun za szczerość. Pamiętam to auto bo wisiało z kilka lat na handel. PAmiętam jak forumowicze z działu 166 ( nie beę mówił kto bo zapewne wiesz kto) zachwalali, mimo , że auta na oczy nie widzieli, że XXX ma na handel polifta którym jezdzil manager juwentusu. Nie wiem. Napisałes szczerze co i jak i jak sobie przypomne peany jakie tu szły na ten egzemplarz to nie wiem czy sie smiac czy plakac. Okazało sie jak zawsze ze auto do odgruzowania i manager wcale nie dbał :sarcastic:
Aczkolwiek autko bardzo ladnie sie prezentuje i za sprawa silnika to mega unikat. Szerokości i radości Ci życze!

Szczerze nie pamiętam kto i kiedy tak zachwalał to auto. Akurat po managerze mam stos faktur i nalepkę, że rozrząd wymieniony na 177kkm, a nagle rok później wpis od znanego forumowego mechanika w książce serwisowej na bodaj 158kkm. Chyba ktoś na wstecznym do granicy jechał :D Dzięki, Panie Kolego.

- - - Updated - - -

oj pamiętam :D I te 170km, na które przez tyle lat nikt nie pokazał żadnego wykresu :D a tak szczerze to trochę sie dziwię, że po tych paru km jak wysiadło lpg nie wróciłeś szybko do sprzedającego.

Też nie wiem, do dziś się zastanawiam. Wykres będzie.

- - - Updated - - -

Wiadomo, że jak perełka od forumowicza, to gruz gorszy niż od Turka spod Berlina.

Wg VIN to faktycznie ma 170 koni (jest taki wóz w EPER), ale też bym chętnie zobaczył jak to wygląda na wykresie.
[MENTION=54438]Mumins[/MENTION] - jak chciałeś wóz do zamartwiania się to trzeba było brać moją Paskudę jak ją za grosze dawałem. Wiedziałbyś co wymienione, co pada i co zaraz padnie (coś wrednego w najmniej odpowiednim momencie) :P A tak jak znam siebie trafi na żyletki bo nie będzie mi się chciało bujać ze sprzedawaniem :P

Chciałem benzynkę ;)

- - - Updated - - -

Hehehe he ten menager juve to rozkłada na łopatki, ale pamiętam też to ogłoszenie hehe

P. S W dniu zakupu Muminowi przez telefon mówiłem, że nakopie mu jak to kupi.. No i niestety kupił :(

Wysłane z mojego MI 8 UD przy użyciu Tapatalka

https://www.youtube.com/watch?v=fL7S7KfV3KQ

- - - Updated - - -

Świetny opis, dobrze się czyta. No cóż, trochę do powalczenia jest, ale jak widać trochę podziałałeś i zaczęła jako-tako służyć :)

Uczę się od najlepszych :D

- - - Updated - - -

Mozna z ciekawości dowiedzieć się jaka była cena?

Dżentelmeni o pieniądzach nie rozmawiają ;) w granicach rynkowej średniej.

- - - Updated - - -

Patrząc na to zdjęcie z Levante i porównując styl i elegancję , chce się powiedzieć-"dokąd zmierzasz motoryzacjo" ;)

Popieram, aczkolwiek każdego widelca darzę sympatią ;)
 
wyszło że jak to z każdym używanym autem zawsze jest coś do grzebania. i większość tutaj jak nie każda nie jest idealna. o ile.te duperele jak wiązka klapy czy nagrzewnica to drobiazgi tak żarcie oleju już jest nie fajna cechą:(

ciekawi mnie czy ten manager to się nie zawywal czasem Pingio Bukano i nie przywedrowal do Niemiec z taborem?
żarty oczywiście. auto bardzo ładne. i ukochane


Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
121.jpg
 
Ostatnia edycja:
Czepiacie się menedżera. On te auto pewnie kupił nowe za grubą kasę w 2004 r i na pewno dbał. Wątpie, aby jeździł 2 litrowym TS-em przez 13,14 lat. Czort wie kiedy ją sprzedał dalej, później inni już dojeżdżali po kolei. A na końcu jak to handlarz, przebieg skręcić i sprzedać.

Polerkę ładnie robisz. Mam nadzieję, że jak się zrobi ciepło to się zgadamy i pokażesz mi parę sztuczek [emoji3]

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
 
O masakra, to niezla akcja ze stanem tego auta :O sam tez gadalem z wlascicielem i ogladalem ja, wygladala bardzo fajnie... ale to bylo 4 lata temu.

Fajnie ze wziales sie za jej odgruzowanie.
Co do mocy- ja bym sie nie spodziewal cudow :P moze byc troche wyzej niz seria, ale pewno niewiele
 
tak jest ze starszymi autami ciągle coś...szkoda tylko ze uczciwie sprzedający nic nie mówił co jej dolega albo co sadzi ze może dolegać, jak do mnie dzwonili czy pisali o moją alfe ludzie to najmniejsza ryskę pokazywałem żeby nie było podobnych akcji...cóż teraz życzyć tylko zaparcia i odgruzować
 
Wreszcie założyłeś temat :D. Widziałem na żywo i wizualnie jest mega a mechanikę się zrobi :)
 
Ostatnia edycja:
A myślałem, że już nie pojawi się nigdy żaden nowy temat o 166 :sarcastic: już chyba z rok przerwy było :)
Odnośnie auta to faktycznie było o nim głośno...... jeszcze to druciarstwo kabli idzie przełknąć ale jak przełknąłeś to spalanie oleju jak w dwusuwie? Jak szerszeń z tego się tłumaczył? Przecież to jest istna masakra. Ile teraz dolewasz oliwy na ten 1000km? Czy faktycznie z suchym bagnetem kupiłeś i to był tylko straszak?
Oby służyła jednak pomimo wszystko.
 
wyszło że jak to z każdym używanym autem zawsze jest coś do grzebania. i większość tutaj jak nie każda nie jest idealna. o ile.te duperele jak wiązka klapy czy nagrzewnica to drobiazgi tak żarcie oleju już jest nie fajna cechą:(

ciekawi mnie czy ten manager to się nie zawywal czasem Pingio Bukano i nie przywedrowal do Niemiec z taborem?
żarty oczywiście. auto bardzo ładne. i ukochane


Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka
121.jpg

No, nie są fajne zdecydowanie. Nie oczekiwałem, że auto będzie idealne i na jakieś tam pierdoły, które wyszły podczas oględzin przymknąłem oko. Ale patrząc z perspektywy czasu byłem zbyt pobłażliwy i nie dziwię się, że inni odpuszczali zakup.

Po przyjeździe okazało się, że wybija jedynkę, że nawiew nie ma najmniejszej ochoty ruszyć, że lakier jest w kondycji "lekko średniej". O zdychającym aku wiedziałem, bo auto stało.
 
- - - Updated - - -

Czepiacie się menedżera. On te auto pewnie kupił nowe za grubą kasę w 2004 r i na pewno dbał. Wątpie, aby jeździł 2 litrowym TS-em przez 13,14 lat. Czort wie kiedy ją sprzedał dalej, później inni już dojeżdżali po kolei. A na końcu jak to handlarz, przebieg skręcić i sprzedać.

Polerkę ładnie robisz. Mam nadzieję, że jak się zrobi ciepło to się zgadamy i pokażesz mi parę sztuczek [emoji3]

Wysłane z mojego SM-G950F przy użyciu Tapatalka

Według mojej wiedzy ja jestem trzecim właścicielem, ale czort wie jak było naprawdę.

Dzięki, a ja mam nadzieję, że pokażesz mi jak wypieprzyć w kosmos to dziadowskie, podrutowane audio i wsadzić tam coś normalnego w budżetowej opcji ;)

- - - Updated - - -

- - - Updated - - -

O masakra, to niezla akcja ze stanem tego auta :O sam tez gadalem z wlascicielem i ogladalem ja, wygladala bardzo fajnie... ale to bylo 4 lata temu.

Fajnie ze wziales sie za jej odgruzowanie.
Co do mocy- ja bym sie nie spodziewal cudow :P moze byc troche wyzej niz seria, ale pewno niewiele

Sam nie wiem czy to nazywać odgruzowaniem. W gruncie rzeczy auto nie jest takie złe, nie jest pospawane z przystanku, po drobnych korektach prowadzi się i jeździ, jak należy. Niemniej ten obraz przysłaniają inne kwestie, na które nie da się nie zwracać uwagi, jeśli chce się bez stresu użytkować samochód jako daily.

Co do mocy, jak wypluje seryjne 150 to będzie ok. Ja szatana nie potrzebuję, a jeśli chodzi o dynamikę, to wiadomo - w porównaniu do JTD brakuje "płuca", wyprzedzanie przy większych prędkościach jest trudniejsze. Ale do setki będzie podobnie jak moja była.

- - - Updated - - -

tak jest ze starszymi autami ciągle coś...szkoda tylko ze uczciwie sprzedający nic nie mówił co jej dolega albo co sadzi ze może dolegać, jak do mnie dzwonili czy pisali o moją alfe ludzie to najmniejsza ryskę pokazywałem żeby nie było podobnych akcji...cóż teraz życzyć tylko zaparcia i odgruzować

Dzięki, przyda się sporo samozaparcia. Mało kto sprzedaje uczciwie auto. No ale, "mądry Polak..."

- - - Updated - - -

Wreszcie założyłeś temat :D. Widziałem na żywo i wizualnie jest mega a mechanikę się zrobi :)

Dzięki, Panie Kolego :) Ty akurat widziałeś ją przed jakąkolwiek moją ingerencją w stan karoserii, także następnym razem powinna Ci się spodobać jeszcze mocniej.

- - - Updated - - -

A myślałem, że już nie pojawi się nigdy żaden nowy temat o 166 :sarcastic: już chyba z rok przerwy było :)
Odnośnie auta to faktycznie było o nim głośno...... jeszcze to druciarstwo kabli idzie przełknąć ale jak przełknąłeś to spalanie oleju jak w dwusuwie? Jak szerszeń z tego się tłumaczył? Przecież to jest istna masakra. Ile teraz dolewasz oliwy na ten 1000km? Czy faktycznie z suchym bagnetem kupiłeś i to był tylko straszak?
Oby służyła jednak pomimo wszystko.

Oj tam, od razu rok. Po użyciu filtra wychodzi, że to w przeciągu roku 5-ta sztuka na forum, także nie jest źle ;)

Druciarstwa akurat nie potrafię przełknąć, także całe tasiemkarstwo/trytytkarstwo zostanie w swoim czasie poprawione, o ile wszystko inne dotrwa. Powiem tak, w codziennej jeździe bez butowania, z prędkościami do 120km/h, dolewam tygodniowo ze 150ml. Czyli wychodzi 0.5-0.6L/1000km. Natomiast jak jechałem na Forzę i w trasie naprawdę dostała bęcki (na autostradzie i S-kach nie schodziłem poniżej 160), to w trakcie podróży do Warszawy wciągnęła równo litr (400km). Zatem może i trochę tego oleju było w dniu zakupu, ale przez 550km do domu zniknął.
 
Ostatnia edycja:
Ale rozumiem, że sprzedający nie poinformował o tak zatrważającym zużyciu oleju?
A też chyba nie omieszkałeś mu o tym napomknąć? I jak się do tego ustosunkował. Bo to moim zdaniem poważna sprawa - nie jakieś tam tasiemki na kablach. Tego mógł nie wiedzieć. Ale mając tyle czasu auto nie wiedział że żłopie olej? Kłamstwo w żywe oczy, oszustwo. Tak to przynajmniej wygląda.
 
Ale rozumiem, że sprzedający nie poinformował o tak zatrważającym zużyciu oleju?
A też chyba nie omieszkałeś mu o tym napomknąć? I jak się do tego ustosunkował. Bo to moim zdaniem poważna sprawa - nie jakieś tam tasiemki na kablach. Tego mógł nie wiedzieć. Ale mając tyle czasu auto nie wiedział że żłopie olej? Kłamstwo w żywe oczy, oszustwo. Tak to przynajmniej wygląda.

Nie, w trakcie oględzin padło stwierdzenie, że zużywa 'jakieś pół litra na dwa tysiące'. Zresztą była zdjęta pokrywa silnika, chyba ze względu na to, że kolidowała z listwą wtryskową LPG i zauważyłem, że jest tam tłusty osad i na moje pytanie co to jest otrzymałem odpowiedź, że to olej który rozlał się przy dolewce zimą.

Rozmawialiśmy kilka razy później i w zasadzie nic konkretnego nie usłyszałem. Zresztą auto od razu trafiło do Darka, który opiekował się już nim w przeszłości, m.in. wymieniał panewki na korbie, żeby sprawdził dlaczego nie działa nawiew i miało to być zrobione na koszt sprzedającego (tak też się stało, ale to tylko styki w kostce w podszybiu) i temat się rozmył.
 
Ostatnia edycja:
Czyli nawet przy łagodnym traktowaniu auta zużycie oleju jest dwukrotnie wyższe niż deklarowane. To nie mała pomyłka.... Wychodzi że od wymiany do wymiany spala co najmniej drugie tyle co poszło na wymianę. TO chyba nie jest normalne? Pytanie do właścicieli TS`ów.
A przy dynamicznej jeździe to jest pogrom.... bo w trasę jedziesz z dużą bańką zapasu.
Przykra sprawa, że szerszeń wpuścił Cię na taką minę.....
Będziesz coś z tym robił? Czy po prostu będziesz jeździł na tanim i dolewał taniego oleju? Bo nie widzę sensu tu kupować czegoś górnolotnego.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Amortyzatory
Powrót
Góra