Alfa to nie Honda tym bardziej że elektronika w niej nie lubi za bardzo grzebania. Po za tym aby było w pełni profi to kolega by musiał ogarnąć blokadę kierownicy. Bo wsadzać kluczyk by odblokować koło a potem nacisnąć przycisk to troszkę mija się z celem, no chyba że jako bajer to będzie.
No bez przesady, jedno i drugie puszka na kołach z żelastwem, gumą, plastikiem i kablami

Przy czym Alfa z lepszą blachą tej puszki plus jakoś wygląda

Honda była tam zastosowana (w 101 napraw) nie ze względu na superodporną elektronikę, a ze względu na pasujący zamiast przycisku awaryjnych świateł guzik i upodobnienie tym sposobem do R-type'a .
Cel jest :
- bajer - to raz

- cóż to przy obniżaniu dla look'u, nieuzasadnionych wielkością hamulca czy potrzebą wielkich gum felgach, naklejkach koniczynek i innych gadżetach
- dwa - wspomniane szybsze uruchomienie po zgaśnięciu.
Z tego drugiego powodu sam jakiś czas temu przycisk zakupiłem z myślą o zabawach torowych i te schematy podłączenia zachowałem, bo nieraz mnie obróciło gasząc silnik. A jak ktoś z podobnymi umiejętnościami z tylu nadjeżdżałby akurat ? - lepiej jak najszybciej zapalić i zmykać ?

Z kluczykiem trzeba "odkręcić" kluczyk czasem manewrując kierownicą aby odblokować znów przekręcić, a to schodzi. A tak byłoby tylko 'naciśnij' i jazda znów.
No ale z montażem czekam na jakiś okres gdy nic innego nie będzie przy aucie do roboty.