• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[Stelvio] Montecarlo Blue Q4

marek230482

Super Moderator
Członek ekipy
Rejestracja
Maj 25, 2009
Postów
12,532
Wiek
43
Lokalizacja
Strzelin
Auto
166 3.0V6, gtv 2,0TS, brera V6
Do naszej domowej alfowskiej floty dzisiaj dołączyło Stelvio. Jako nabytek żony za byłą giuliette. Tamta miała ogromny nalot prawie 400kkm i się już opatrzyła. Przyszedł czas na zmianę. Giulietta się sprzedała brera też miała pójść na sprzedaż ale...... stop.... nieeeee - brerę to ja przejmuję :devilish:
Rozpatrywaliśmy kilka aut. M.in Grand Cheeroke i F-pace który niewiele by brakowało a by się zakwalifikował do zakupu. Ale po wielu przymiarkach i analizie rynku Stelvio przeważało.
Poszukiwania miały być łatwe. Ale rynek to zweryfikował. Mnóstwo aut rozbitych, z zatajoną historią i już nie małymi przebiegami. A ceny wysokie, nie chcą tanieć zbyt chętnie te auta. Za to można by było kupić prawie nową Kie Picanto :) rozpatrywałem też sprowadzenie ale koszty tych z drobnymi kolizjami przewyższają realnie zakup już tych w kraju. A do tego niepewność i czas.
Tak więc poszukiwania trwały długo. Wymagania żona nie miała zbyt dużych więc aż tak dramatycznie nie było. Auto miało mieć przebieg poniżej 200kkm, elektrykę foteli, grzanie i ładny kolor xD i to wystarczyło.
Budżet nie był przepastny. Raczej przeciętny. 70-80k.
Niestety w kwotach do 90k w większości są w odcieniach szarości albo bida edition. A jak już znalazły się fajne to ich historia jeżyła włos na głowie.
Parę dni wcześniej już wydawało się że znaleźliśmy ideał, europejska wersja, wiarygodny sprzedawca, bdb stan z akceptowalnym przebiegiem 170kkm. Już mieliśmy ją brać kiedy raport zagraniczny ujawnił poważną kolizję ze szkodą całkowitą..... Szukaliśmy europejskich ze względu na szkodowość. Niemal wszystkie sprowadzane ze stanów były po poważnych kolizcjach. A na dodatek pełno z grzechoczącym MA (lub rozrządem lub pompą).
Aż tu wczoraj wieczorem "pojawiła się ta"....
Montecarlo blue żona stawiała na równi z czerwoną (o dziwo misano blu jej się nie podoba) więc oczy się jej zaświeciły. Wyposażenie git, a nawet lepiej. Przebieg - dla nas rewelacja. VIN błyskawicznie ujawnil historię auta w stanach. Niewielkie przetarcie lewego boku (dwoje drzwi i tylne nadkole). W polsce od roku. Przeszkodą była cena bo nieco wyższa niż zakładany budżet. Ale dzisiaj daliśmy się przekonać. W pracy NŻ, wsiadamy w kocura i ogień na śląsk.

Silnik 2.0 benzyna 280KM Q4 do tego miłym dodatkiem jest kilkumiesięczna instalacja LPG, przebieg nieco ponad 80kkm
Auto w świetnym stanie. Silnik, skrzynia, napędy. Wszystko suchutkie, wszystko sprawne. Lakierniczo jak i wewnątrz nie ma się czego doczepić.
Z ważnego wyposażenia tak z grubsza poza standaredem to:
-elektryczne fotele z podgrzewaniem
-podgrzewana kierownica
-panorama
Auto stoi na 19" zimówkach Kormorana. Dostaliśmy do tego drugi komplet 19" wielosezonów Continental. Oba komplety mają 4lata ale symbolicznie zurzyte. Chyba obydwa komplety będziemy sprzedawać bo żona chce większe :D

W aucie do zrobienia są oleje (w Polsce wymieniany był tylko silnika), komputer zgłasza brak czujników ciśnienia kół. Założony komplet ich nie ma a przyłożenie drugiego kompletu nie pomaga. Może trzeba je założyć? nie wiem...
Poza tym lampy przednie są "amerykańskie". Robić nie trzeba nic. Lać paliwo i jeździć. A żonie odpowiada najbardziej.
Aura niestety nie pozwala na sensowne zdjęcia. Ale przecież nie będę czekał do wiosny xD
 

Załączniki

  • 195803071571763896[1].jpg
    195803071571763896[1].jpg
    548.7 KB · Wyświetleń: 17
  • IMG_20260128_180048232_AE.jpg
    IMG_20260128_180048232_AE.jpg
    1.8 MB · Wyświetleń: 17
  • IMG_20260128_175647775.jpg
    IMG_20260128_175647775.jpg
    1.2 MB · Wyświetleń: 16
  • IMG_20260128_154113568_AE.jpg
    IMG_20260128_154113568_AE.jpg
    2.4 MB · Wyświetleń: 16
  • IMG_20260128_154124875_AE.jpg
    IMG_20260128_154124875_AE.jpg
    2.3 MB · Wyświetleń: 17
  • IMG_20260128_154201676_AE.jpg
    IMG_20260128_154201676_AE.jpg
    1.5 MB · Wyświetleń: 16
Ostatnia edycja:
Uszkodzony lewy bok. Przedni błotnik nie tknięty, przednie drzwi lekko zahaczone, tylne po całej długości i błotnik tylny ale nie doszło do zderzaka. Na tyle lekko że drzwi się normalnie otwierały, klamki nie ruszone, klapka wlewu też. Drzwi zostały wymienione (stare stały w garażu) a błotnik powyciągany i lekko jednak szpachlą poprawiony. Tak wiec dla mnie usterka całkowicie akceptowalna. Taka "parkingówka". Całą historię znam, zdjęcia ze stanów i z napraw widziałem. Do tego carfax i historia eksploatacji z USA (dwóch właścicieli). Ja tego nie robiłem, kupiłem auto gotowe już rok jeździło w Polsce. Zapłaciłem dzisiaj za auto niecałe 85k. I biorąc pod uwagę chrupki jakie są na rynku uważam że to nie było drogo :)
Myślałem żeby samemu sprowadzić, to nie jest trudne. Ale przez parę miesiecy nie znalazłem nic sensownego. Prawie wszystko to totalne rozbitki a niewielka ilość egzemplarzy z "parkingówkami" osiągają ceny kilkunastu tysięcy dolarów. To się nie opłaca. Po doliczeniu opłat i transportu to pod domem dostajesz rozbitka za 50-60 tysięcy. Musisz jeszcze zrobić konwersję i naprawić szkody. Nie wspominając o tym że to jajko niespodzianka bo ekspertyzy są robione pobirzeżnie i niemal zawsze usterek (zwłaszcza lakierniczych) jest więcej niż zakładano. Do tego przy większych przebiegach grzechoczące silniki..... Dowiadujesz się o tym jak dostaniesz auto pod dom..... to się nie opłaca. Może komuś jest dane wyłowić okazję. Ja przez parę miesiecy takiej nie znalazłem.
A tu jadę i widzę co kupuję. Mogę sprawdzić i mam pewność histori i co było robione. Nie będę pod domem zaskoczony wgniotkami, brakami czy usterkami o których na licytacji nie było mowy.
Właściciel tej której kupiłem też mówił że napraw było więcej dlatego musiał lakierować więcej niż te 3 elementy. Auto miało sporo defektów lakierniczych. Rys, wgniotek. Zapewne z transportu bo auto było z rąk prywatnych więc raczej dbane.
Chciałem znaleźć auto w ogóle bezwypadkowe ale takie są chyba o 50% droższe. Bo sprawdziłem i/lub obejrzałem wszystkie w kraju w moim budżecie. Wykluczyłem biedne wersje i te szaraki. Pozostałe każdy jeden prześwietlony i niestety absolutnie wszystkie miały kolizje. Nie wiem ile bym musiał dać za bezwypadkowy egzemplarz z małym przebiegiem i przyzwoitym wyposażeniem. Musiałem pójść na kompromis żeby wreszcie kupić :)
 
Piękna wersja Stelvio. Nic tylko gratulować 😀 I zdrowo zazdrościć :eek: Te skóry, ta kierownica... Pięknie się to komponuje.

Ale też swoją drogą, co do Giulietty... 400 tys., to nie wiem, czy to taki ogromny przebieg. Taki, powiedzmy ok, dla zdrowego egzemplarza. Coraz popularniejszy od kiedy kręcenie liczników nie jest aż tak modne jak kiedyś. Ale nieważne, Stelvio piękna, jeszcze raz gratuluję zakupu.
 
Piękne autko , gratuluję zakupu. Panorama super sprawa. Życzę bezproblemowej oraz pełnej wrażeń jazdy tym najładniejszym suwem . Pozdrawiam
 
No i fajnie😁 Gratulacje!
Napisz jakie masz odczucia wsiadając z plaskacza do suva.
Życzę bezawaryjne jazdy🤘
 
Nie ukrywam że ja bym sobie takiego auta nie kupił xD suvy mi nie pasują. Nie lubię siedzieć tak wysoko i mieć tak daleko do ziemi z fotela. Ciężko jest sobie nie ubrudzić nogawek :) ale skoro żona kupiła to ja jeździć też będę :P w sumie jeszcze bardziej w zakupie stelvio podoba mi się to że ja przejmuję brerę xD
Ale poza tą "wysokością" autem sie jeździ świetnie. Prowadzenie znakomite. Pomimo że to wysoki suv to jedzie się pewniej i zwinniej niż niskim dużym jaguarem.
 
Nie powiem.... tez by mi pasowała taka fura. Żonie tez sie podoba. A juz całkiem jesli prowadzenie jest akceptowalne.
No ale budżet nie pozwala. Dlatego po taniości kupiłem coś czym żona nie pojeździ 🤣🤣🤣
 
Dzięki Marku za odpowiedź. Tak właśnie myślałem, że bajki o Giuli z USA za 40k pod dom lekko uszkodzonej i za dychę pan sobie naprawisz, to sobie mogę włożyć gdzieś. ;)
Zawsze wolę zapytać osobę która miała z tym bezpośrednio doczynienia i wiem że masz rację.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra