Montaż fabrycznych ksenonów

4300 jest oryginalnie we wszystkich lampach xenonowych a reszta typu 6000 czy 8000 to jest Chiński wynalazek !
 
4300K .... 6000K .... 8000 K oznacza temperaturę według stopni Kelwina oryginalne ksenony mają barwę 4000 - 4500 K - te HID-y z allegro nawet 12000 K - a takie światło zawiera dużo ultrafioletu który pogarsza widzenie zwłaszcza u osób starszych. oko ludzkie najlepiej reaguje na światło dzienne które ma temperaturę barwową 5500K

źródło - tygodnik "Motor" nr 4/2009

Właśnie w tym motorze ( przedostatnim ) są dość szeroko opisane tanie HID-y, i jest przeprowadzony ich test w warunkach laboratoryjnych w Instytucie Transportu Samochodowego. Test zrobiony przy użyciu 10 letniej używanej lampy od Golfa IV.
Wyniki !!! - FATALNE to nie am nic wspólnego z tym jak ma świecić reflektor, zupełnie zagubiona linia światła i cienia a natężenie światłą przekroczone w każdym miejscu a w sterfie oślepiania kierowców jadących z naprzeciwka aż 10 krotnie.

Kiedyś też chciałem złożyć ksenony do 166 bo słabo świeciło ale na szczęście tego nie zrobiłem tylko kupiłem nowe reflektory po 500 zł za sztukę i założyłem lepsze żarówki - efekt zadowalający nic więcej m nie trzeba.
 
Bedboys napisał:
Właśnie w tym motorze ( przedostatnim ) są dość szeroko opisane tanie HID-y, i jest przeprowadzony ich test w warunkach laboratoryjnych w Instytucie Transportu Samochodowego. Test zrobiony przy użyciu 10 letniej używanej lampy od Golfa IV.
Wyniki !!! - FATALNE to nie am nic wspólnego z tym jak ma świecić reflektor, zupełnie zagubiona linia światła i cienia a natężenie światłą przekroczone w każdym miejscu a w sterfie oślepiania kierowców jadących z naprzeciwka aż 10 krotnie.
Jak w każdym artykule tego typu dużo w tym prawdy, ale nie do końca rzetelny test. Jak zwykle nie uwzględniono, że palniki które są w tych HIDach nie nadają się do reflektorów typu parabolicznego, a na takim reflektorze przeprowadzono ten test. Brakuje mi takiego samego testu, ale na reflektorze soczewkowym (takim jak np w 166). Wg literatury: "Bardzo wydajne są projektory soczewkowe, które składają się z parabolicznego odbłyśnika, przesłony formującej strumień światła i soczewki skupiającej. Projektory dają silnie skupioną wiązkę światła o wyraźnej granicy światło-cień." i jeszcze: "W Europie powstał standard palników xenonowych (określony regulacją nr 99 Europejskiej Komisji Gospodarczej) i w handlu spotyka się jego dwa rodzaje: D2S do reflektorów projekcyjnych (soczewkowych) i D2R do reflektorów z lustrem parabolicznym (klasycznych)." Zwróćcie uwagę, że wszystkie te HIDy mają palnik typu D2S czyli brakuje im specjalnej przesłony. Wsadźcie palnik D2S do oryginalnego reflektora typu ksenon ale parabolicznego (np Primera II, Laguna II czy niektóre Volvo) i też wszystkie wartości będą znacznie przekroczone. Szkoda, że redaktorzy nie do końca rozumieją specyfikację żarników :)
Większość mnie za to zje, ale jeszcze raz napiszę, że jeżdżę już ponad rok 166 z takim rozwiązaniem i nie oślepiam nikogo, a i przegląd przeszedłem bez żadnego "smarowania".
Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest w jakiś sposób zamontowanie oryginalnych ksenonów i chętnie bym coś takiego zrobił jeśli byłoby to wykonalne, aby być całkiem ok wobec obowiązujących przepisów.
 
No to jestem już w domu , muszę swoje 8000K D2R zmienic na 4300K D2R i pewnie będzie rewela.
 
Stanley napisał:
No to jestem już w domu , muszę swoje 8000K D2R zmienic na 4300K D2R i pewnie będzie rewela.

Nie mozesz zmienic na d2R bo tak jak kolega pisal wczesniej te zarniki nie sa do lampy soczewkowej, w naszych bellach w oryginalnej instalacji ksenon mamy d2s,wiec musisz zmienic swoje d2s 8000K na d2s 4300K
 
4300K to temperatura światła emitowanego 4300 stopni Kelvina ,pośrednio wyczytuję się z tego parametru barwę (zjawisko rozszczepienia swiatła etc.)

Do Was Miłośnicy Hidów kieruję tę wypowiedź i szczerze mówiąc nie interesuje mnie czy kogoś to urazi....

Montowanie Hidów do alfy 166(bądź jakiegokolwiek innego auta) to jak założenie do malucha naklejki GTI(dziś miałem okazję obserwować) Nie niszczcie sobie samochodów,nie psujcie wizerunku marki i prestiżu 166-tki.Gówno nadające się do oświetlania szaletów miejskich tylko tam powinno mieć miejsce.Czy wszyscy super błyskotliwi zwolennicy, popierający to oślepiające cudo nie zadali sobie nigdy pytania jak wygląda budowa tych dresiarskich zestawów i dlaczego cena jest 10krotnie niższa?hmm,,,, pomyślmy raczej nie.... :P .Widocznie nie interesują was konsekwencje prawne nie przerażają zasłaniający się ręką kierowcy na trasie , widocznie nie...ale życzę Wam i sobie przede wszystkim więcej oleju w głowie i wiedzy merytorycznej;wam oszczędzi to parę złoty albo odpukać rentkę dla ofiary waszego źródła światła a mnie nocnych oślepiaczy......
 
Masz rację smuz, zdrowego rozsądku nic nie zastąpi. problem polega na tym, że auto trzeba mieć sprawne. Uważasz, że skoro masz oryginalne ksenony to już nie ma możliwości abyś kogoś oślepiał ? Ile razy widziałem auta na oryginalnych ksenonach, gdzie jeden np świecił w niebo (pewnie ściągnięty powypadkowy i na dokładne złożenie już nie było kasy) . Gdzieś tu na forum nawet czytałem, że ktoś odłączał spryskiwacze reflektorów, bo za dużo ciągną płynu :mrgreen: Fajnie mieć oryginalne ksenony, tylko mam wrażenie że ich posiadaczom czasami się wydaje że są całkiem bezobsługowe i nie trzeba np. od czasu do czasu skontrolować ich ustawienia :)
Gdybym oślepiał pierwszy z pewnością bym je wywalił. Nie mam jednak takich sygnałów w czasie nocnych tras, jak mi migają to tylko dlatego bo zapomnę długie wyłączyć.
Druga sprawa to ta, że coś się tych cen tak przyczepili :) Kupując nowy samochód dopłaca się za ksenony średnio 3 - 3.5 tys. zł. W tym jest: samopoziomowanie, spryskiwacze (które jako osobny dodatek są wyceniane ok. 1 tys. zł) do tego dochodzą przetwornice, żarniki i sterownik. Oczywiście mniemam, że to wszystko robione jest w Europie a nie Chinach :) Odejmijcie to wszystko (w tym marżę producentów za dodatki), zostawcie żarniki i przetwornice, robione oczywiście w Chinach i cena chyba nie jest jakaś dziwna ? A że Chiny ? Większość elektroniki mam z tego kraju jak zresztą wszyscy i jeszcze mnie nie pokopała ani zabiła :)
Wiem, że nie przekonam nikogo, kto choć raz spotkał na drodze (ja też spotykam) kogoś kto nie ma pojęcia o budowie i specyfikacji reflektorów i wkłada źródło światła bez wyobraźni, nigdy na stacji diagnostyczne nie ustawiał reflektorów, zapomniał do czego służy pokrętło regulacji pochylenia i jeździ na zasyfionych szkłach.
Na koniec: nie każdy wsadza coś takiego po to aby zaszpanować przez kolegami, prawda jest taka, że 166 ma słabe światła mijania, założenie mocniejszego źródła światła poprawia tą przypadłość. Nie wiem, smuz, ale idąc Twoim tokiem myślenia to powinienem jeszcze "ringi" założyć :mrgreen: 166 mam jak najbardziej seryjną, ale dużo jeżdżę po nocach i jest to jedyna moja w niej przeróbka (no jeszcze Loudlink) Niestety żałuję też, że szukając 166 nie poświęciłem więcej czasu i nie kupiłem bogatszej wersji - cóż przyciągnął mnie wtedy niski przebieg i zadbane wnętrze :)
 
Scorpion napisał:
Masz rację smuz, zdrowego rozsądku nic nie zastąpi. problem polega na tym, że auto trzeba mieć sprawne. Uważasz, że skoro masz oryginalne ksenony to już nie ma możliwości abyś kogoś oślepiał ? Ile razy widziałem auta na oryginalnych ksenonach, gdzie jeden np świecił w niebo (pewnie ściągnięty powypadkowy i na dokładne złożenie już nie było kasy) . Gdzieś tu na forum nawet czytałem, że ktoś odłączał spryskiwacze reflektorów, bo za dużo ciągną płynu :mrgreen: Fajnie mieć oryginalne ksenony, tylko mam wrażenie że ich posiadaczom czasami się wydaje że są całkiem bezobsługowe i nie trzeba np. od czasu do czasu skontrolować ich ustawienia :)
Gdybym oślepiał pierwszy z pewnością bym je wywalił. Nie mam jednak takich sygnałów w czasie nocnych tras, jak mi migają to tylko dlatego bo zapomnę długie wyłączyć.
Druga sprawa to ta, że coś się tych cen tak przyczepili :) Kupując nowy samochód dopłaca się za ksenony średnio 3 - 3.5 tys. zł. W tym jest: samopoziomowanie, spryskiwacze (które jako osobny dodatek są wyceniane ok. 1 tys. zł) do tego dochodzą przetwornice, żarniki i sterownik. Oczywiście mniemam, że to wszystko robione jest w Europie a nie Chinach :) Odejmijcie to wszystko (w tym marżę producentów za dodatki), zostawcie żarniki i przetwornice, robione oczywiście w Chinach i cena chyba nie jest jakaś dziwna ? A że Chiny ? Większość elektroniki mam z tego kraju jak zresztą wszyscy i jeszcze mnie nie pokopała ani zabiła :)
Wiem, że nie przekonam nikogo, kto choć raz spotkał na drodze (ja też spotykam) kogoś kto nie ma pojęcia o budowie i specyfikacji reflektorów i wkłada źródło światła bez wyobraźni, nigdy na stacji diagnostyczne nie ustawiał reflektorów, zapomniał do czego służy pokrętło regulacji pochylenia i jeździ na zasyfionych szkłach.
Na koniec: nie każdy wsadza coś takiego po to aby zaszpanować przez kolegami, prawda jest taka, że 166 ma słabe światła mijania, założenie mocniejszego źródła światła poprawia tą przypadłość. Nie wiem, smuz, ale idąc Twoim tokiem myślenia to powinienem jeszcze "ringi" założyć :mrgreen: 166 mam jak najbardziej seryjną, ale dużo jeżdżę po nocach i jest to jedyna moja w niej przeróbka (no jeszcze Loudlink) Niestety żałuję też, że szukając 166 nie poświęciłem więcej czasu i nie kupiłem bogatszej wersji - cóż przyciągnął mnie wtedy niski przebieg i zadbane wnętrze :)


popieram!koniec kropka :!:

amen. :DDD
 
W dziale tuning jest już podobny temat . Ale ... W jednej 156 SW założone są reflektory soczewkowe z alledrogo dokładnie są to przerobione oryginalne lampy na soczewki plus zestaw HID . Auto przejechało za mną 500 km po śniegu - 10 godzin jazdy po polskich drogach i ani razu nie zdażyło się żeby oślepiał mnie swoimi lampami. Za to auta jadące z przeciwka wielokrotnie :evil: . Jedna lampa świeci na drogę a druga prosto w oczy. Zauważyłem że przy tej przerobionej to ja wcale nie mam świateł - światła maksymalnie rozproszone , ustawiane przed wyjazdem - zero zasięgu w nocy a HID Xenon z soczewką idealne odcięcie na granicy zasięgu światła i do tego w środku nocy dzień przed autem. Alfa i jej oryginalne lampy są do niczego - w porównaniu do soczewki + HID Xenon.Żadnych widocznych i sygnalizowanych objawów ubocznych dla kierowców jadących z przeciwka ( wielokrotnie sprawdzane przez CB).
Z pewnością czeka mnie wymiana na identyczny zestawn ale to dopiero bliżej wiosny. Polecam wszystkim niezdecydowanym.
 
dajcie spokoj.... "ostatnich sprawiedliwych" i tak nie przekonasz.
Prawo jest jakie jest i nie lamiac go czasami nie da sie zyc. A zabic czlowieka mozna tez nie widzac go wskutek ciulowych swiatel seryjnych - nie zastanowiles sie kiedys nad tym Smuz? Widzisz, ja wlasnie taki przypadek mialem.... o malo zajechalbym ubrana na ciemno idiotke lazaca po nieoswietlonej ulicy.

A zdziwisz sie, jakie auta najbardziej mnie oslepiaja.... BMW z fabrycznym xenonem i dostawczaki tudziez wynalaski typu matiz czy micra, ze swiatlami ciut za wysoko umieszczonymi.. skutkiem szalenstwa designerow.

I moze najpierw niech nam zbuduja porzadne drogi, a potem pieprza nasi "drodzy" ustawodawcy o homologacjach sracjach i takich tam. A na razie wystawiam im posladek do calowania.
 
Panowie to proszę o odpowiedź co to jest D2R i D2S czy to nie sposób mocowania ? bo przyznam sie szczerze , jak kupowałem swoją Alfę nie świecił jeden żarnik , na początku postawiłem na to , że się spalił więc wymontowałem go i przeczytałem symbole na nim i jak byk było napisane D2R więc uznałem , że to oryginały . A Wy teraz wypisujecie , że D2S to oryginał. Zatem wnioskuje , że D2R i D2S to oznaczenia nie mające nic wspólnego ze sposobem mocowania.
 
Stanley napisał:
Panowie to proszę o odpowiedź co to jest D2R i D2S czy to nie sposób mocowania ? bo przyznam sie szczerze , jak kupowałem swoją Alfę nie świecił jeden żarnik , na początku postawiłem na to , że się spalił więc wymontowałem go i przeczytałem symbole na nim i jak byk było napisane D2R więc uznałem , że to oryginały . A Wy teraz wypisujecie , że D2S to oryginał. Zatem wnioskuje , że D2R i D2S to oznaczenia nie mające nic wspólnego ze sposobem mocowania.
Patrząc na żarniki nie widzę, aby się czymś różniły w kwestii mocowania. Jeśli wyciągnąłeś faktycznie D2R to na bańce dosyć blisko trzonka powinna być blaszka, która jest rodzajem przesłony potrzebnej w wypadku reflektorów klasycznych. W żarniku D2S jest "goła" bańka. Nie wiem jak żarnik D2R się sprawuje w soczewkach, ale skoro ktoś go włożył i jeździł to pewnie świecił, a jak to już inna historia.
 
witam!!!nie ma żadnej różnicy w mocowaniu oraz temperaturze świecenia między żarnikiem D2R a D2S. :wink:

jedyną różnicą między nimi,jest napylony na bańce D2R brązowy pasek.żarnik ten jest przenaczony do ksenonów fabrycznych pierwszej generacji na odbłyśniku. :D
(napylenie to daje się zdrapać i wtedy można taki żarnik założyć zamiast D2S w soczewce) :P

poniżej ich zdjęcia:
 
Ostatnia edycja:
Niestety nie tak miałem wyjechane żarniki, że dawały już prawie różowe światło.
 
O kurde bo na foto wyglada jak zarówka :) Ale pewnie jak byś wsadził orginał 4300k to tez byś powiedział że róznica... ;)
 
Pewnie i tak po takich świeczkach jakie miałem to już latarka ledowa lepiej by świeciła, ale z czystym sumieniem muszę przyznać ,że nie mam żadnego problemu z jazdą w nocy , ładnie oświetlają i pięknie widać odcięty zarys świateł na przydrożnych drzewach.
 
Ok a ja mam inne pytanie.

Jeżeli mam zwykłe lampy i mam możliwość mieć drugi komplet oryginalnych lamp xenonowych (same lampy) to co muszę zrobić żeby wszystko działało jak tak jak powinno ??
Alfa 2.4SW mjet '04
Wtyczki będą pasowały czy muszę zmienić ??
Czujniki położenia można dokupić? I gdzie je zamontować ??
Trzeba jakoś przerabiać instalację, czy dokładać nowe kable ??
Co do spryskiwaczy to co sądzicie o kupnie zestawu z allegro i zamontowaniu ??
Chyba powinien dawać radę.
 
mam takiepytanie..jak zapale swiatla to swieca ladnie jasno..a po chwili slabna i tak juz zostaje i jak zgasze i zapale jest to samo ladny niebieski kolor a pozniej bledna???
 
Amortyzatory
Powrót
Góra