ENZO
Nowy
4300 jest oryginalnie we wszystkich lampach xenonowych a reszta typu 6000 czy 8000 to jest Chiński wynalazek !
Podążaj za instrukcjami wyświetlonymi na poniższym wideo, aby zainstalować aplikację internetową na Twoim urządzeniu.
Uwaga: Ta opcja może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach internetowych.
Jak w każdym artykule tego typu dużo w tym prawdy, ale nie do końca rzetelny test. Jak zwykle nie uwzględniono, że palniki które są w tych HIDach nie nadają się do reflektorów typu parabolicznego, a na takim reflektorze przeprowadzono ten test. Brakuje mi takiego samego testu, ale na reflektorze soczewkowym (takim jak np w 166). Wg literatury: "Bardzo wydajne są projektory soczewkowe, które składają się z parabolicznego odbłyśnika, przesłony formującej strumień światła i soczewki skupiającej. Projektory dają silnie skupioną wiązkę światła o wyraźnej granicy światło-cień." i jeszcze: "W Europie powstał standard palników xenonowych (określony regulacją nr 99 Europejskiej Komisji Gospodarczej) i w handlu spotyka się jego dwa rodzaje: D2S do reflektorów projekcyjnych (soczewkowych) i D2R do reflektorów z lustrem parabolicznym (klasycznych)." Zwróćcie uwagę, że wszystkie te HIDy mają palnik typu D2S czyli brakuje im specjalnej przesłony. Wsadźcie palnik D2S do oryginalnego reflektora typu ksenon ale parabolicznego (np Primera II, Laguna II czy niektóre Volvo) i też wszystkie wartości będą znacznie przekroczone. Szkoda, że redaktorzy nie do końca rozumieją specyfikację żarnikówBedboys napisał:Właśnie w tym motorze ( przedostatnim ) są dość szeroko opisane tanie HID-y, i jest przeprowadzony ich test w warunkach laboratoryjnych w Instytucie Transportu Samochodowego. Test zrobiony przy użyciu 10 letniej używanej lampy od Golfa IV.
Wyniki !!! - FATALNE to nie am nic wspólnego z tym jak ma świecić reflektor, zupełnie zagubiona linia światła i cienia a natężenie światłą przekroczone w każdym miejscu a w sterfie oślepiania kierowców jadących z naprzeciwka aż 10 krotnie.
Stanley napisał:No to jestem już w domu , muszę swoje 8000K D2R zmienic na 4300K D2R i pewnie będzie rewela.
Scorpion napisał:Masz rację smuz, zdrowego rozsądku nic nie zastąpi. problem polega na tym, że auto trzeba mieć sprawne. Uważasz, że skoro masz oryginalne ksenony to już nie ma możliwości abyś kogoś oślepiał ? Ile razy widziałem auta na oryginalnych ksenonach, gdzie jeden np świecił w niebo (pewnie ściągnięty powypadkowy i na dokładne złożenie już nie było kasy) . Gdzieś tu na forum nawet czytałem, że ktoś odłączał spryskiwacze reflektorów, bo za dużo ciągną płynu :mrgreen: Fajnie mieć oryginalne ksenony, tylko mam wrażenie że ich posiadaczom czasami się wydaje że są całkiem bezobsługowe i nie trzeba np. od czasu do czasu skontrolować ich ustawienia
Gdybym oślepiał pierwszy z pewnością bym je wywalił. Nie mam jednak takich sygnałów w czasie nocnych tras, jak mi migają to tylko dlatego bo zapomnę długie wyłączyć.
Druga sprawa to ta, że coś się tych cen tak przyczepiliKupując nowy samochód dopłaca się za ksenony średnio 3 - 3.5 tys. zł. W tym jest: samopoziomowanie, spryskiwacze (które jako osobny dodatek są wyceniane ok. 1 tys. zł) do tego dochodzą przetwornice, żarniki i sterownik. Oczywiście mniemam, że to wszystko robione jest w Europie a nie Chinach
Odejmijcie to wszystko (w tym marżę producentów za dodatki), zostawcie żarniki i przetwornice, robione oczywiście w Chinach i cena chyba nie jest jakaś dziwna ? A że Chiny ? Większość elektroniki mam z tego kraju jak zresztą wszyscy i jeszcze mnie nie pokopała ani zabiła
Wiem, że nie przekonam nikogo, kto choć raz spotkał na drodze (ja też spotykam) kogoś kto nie ma pojęcia o budowie i specyfikacji reflektorów i wkłada źródło światła bez wyobraźni, nigdy na stacji diagnostyczne nie ustawiał reflektorów, zapomniał do czego służy pokrętło regulacji pochylenia i jeździ na zasyfionych szkłach.
Na koniec: nie każdy wsadza coś takiego po to aby zaszpanować przez kolegami, prawda jest taka, że 166 ma słabe światła mijania, założenie mocniejszego źródła światła poprawia tą przypadłość. Nie wiem, smuz, ale idąc Twoim tokiem myślenia to powinienem jeszcze "ringi" założyć :mrgreen: 166 mam jak najbardziej seryjną, ale dużo jeżdżę po nocach i jest to jedyna moja w niej przeróbka (no jeszcze Loudlink) Niestety żałuję też, że szukając 166 nie poświęciłem więcej czasu i nie kupiłem bogatszej wersji - cóż przyciągnął mnie wtedy niski przebieg i zadbane wnętrze![]()
Patrząc na żarniki nie widzę, aby się czymś różniły w kwestii mocowania. Jeśli wyciągnąłeś faktycznie D2R to na bańce dosyć blisko trzonka powinna być blaszka, która jest rodzajem przesłony potrzebnej w wypadku reflektorów klasycznych. W żarniku D2S jest "goła" bańka. Nie wiem jak żarnik D2R się sprawuje w soczewkach, ale skoro ktoś go włożył i jeździł to pewnie świecił, a jak to już inna historia.Stanley napisał:Panowie to proszę o odpowiedź co to jest D2R i D2S czy to nie sposób mocowania ? bo przyznam sie szczerze , jak kupowałem swoją Alfę nie świecił jeden żarnik , na początku postawiłem na to , że się spalił więc wymontowałem go i przeczytałem symbole na nim i jak byk było napisane D2R więc uznałem , że to oryginały . A Wy teraz wypisujecie , że D2S to oryginał. Zatem wnioskuje , że D2R i D2S to oznaczenia nie mające nic wspólnego ze sposobem mocowania.