Cześć!
Jestem tu już jakiś czas więc warto byście poznali naszą Bellę
Spełnienie marzeń!
Ogólnie:
Jak widzicie po fotkach to czerwona jak piekiełko Brera, użytkowana na co dzień. Mamy ją z narzeczoną od jakiegoś miesiąca czasu, nastukane 65k, przebieg podobno prawdziwy wedle rzeczoznawcy sądowego, mechanik również nie miał przeciwskazań. Pochodzi z Francji, prawdopodobnie nieużytkowana zimą, wszystko w stanie jak należy
Pełne zadowolenie!!! Śmieszna sprawa, myśleliśmy początkowo nad E87. Oglądaliśmy trzy katastrofalne egzemplarze, od zapoconych silników, po wypadkową (ale tak kurde naprawdę wypadkową) przeszłość. Dramat. Zauważyliśmy jednak zrezygnowani, że istnieje Alfa, która...skradła nasze serce. Ale skradła w taki sposób, że jeśli by się okazała zła - to byśmy po prostu rozwalili te pieniądze i nie szukali innych aut. TYLKO Brera. Alfaholizm pełną gębą
Na szczęście Alfa przy oględzinach wypadła na tyle świetnie, że nie było ani chwilki zawahania - wróciliśmy nią do domu 500 km szybciej niż kiedykolwiek
.
Mechanika:
Na ten moment po zakupie zrobione było parę spraw oczywistych jak jeden wahacz, wymiana oleju, filtry itd i jedna sprawa już mniej oczywista, mianowicie chłodnica nieco się puszczała
mała kropelka co jakiś czas, ale postanowiliśmy zażegnać problem. Spala realnie przy naszych nogach jakieś 13/100 w mieście i 9/100 w trasie (przy nodze lżejszej niż powietrze było 8/100) co uważam za fajny wynik dając w zamian sporo zabawy. Wszędzie mocy wystarcza z nawiązką, irytują tylko inni użytkownicy drogi, którzy widząc cztery rury z czerwonej strzały chcą się ścigać, a jednak Brera ścigania się nie lubi, bo jej nie przystoi
Diesel odpadł w przedbiegach. Po mieście często siłą rzeczy gasimy/zapalamy samochód i robimy krótkie trasy przez co diesel miałby naprawdę ciężki żywot, benzynka tu nie będzie odczuwać problemu i odnajdzie się jak ryba w wodzie. Generalnie to idealny silnik pod nas i ani myślę nad zmianą. Kiedykolwiek. Chodzi ciuchutko, oleju nie bierze, kopa ma jak należy, nic tylko cieszyć się jazdą i specjalnie jeździć okrężnymi drogami 
Wizualnie:
Ma ciemne wnętrze o którym marzyłem, mianowicie czarny "welur", skóry nie lubię. Wnętrze ma parę typowych skaz na konsoli, więc myślę nad ewentualnym oklejeniem pod ten sam kolor. Wersja po FL z czarnym kokpitem sporo traci, więc pójdzie pewnie w oryginał. Na ten moment dostała od nas oklejone lusterka i dwie małe flagi pod bocznymi kierunkami. Lakier pasuje odnowić choć po mocnym myciu, paście i woskach odzyskała sporo radości. Felgi dostaną grafit mocny połysk na zimę, a na lato będą 19', możliwe, że prodrive, ewentualnie TI. Zaciski na ten moment odpuszczam, ewentualnie pójdą w czerwień. Myślałem nad wymianą na Brembiaki, ale sporo z tym zachodu, nie chwytam się tematu przed zimą. Szyby będą oklejone za całkiem niedługo raczej z lekkim zaciemnieniem przodu.
Końcowe słowo:
Strzał w dychę. Kocham Alfę, oglądam się teraz już za każdą jedną, a na naszą nie mogę się napatrzeć. Nie sądziłem, że auto może dać aż tyle radości, zarówno wizualnie jak i w kwestii prowadzenia. Totalne 100% zabawy.
Do zobaczenia na krakowskich drogach







Jestem tu już jakiś czas więc warto byście poznali naszą Bellę
Ogólnie:
Jak widzicie po fotkach to czerwona jak piekiełko Brera, użytkowana na co dzień. Mamy ją z narzeczoną od jakiegoś miesiąca czasu, nastukane 65k, przebieg podobno prawdziwy wedle rzeczoznawcy sądowego, mechanik również nie miał przeciwskazań. Pochodzi z Francji, prawdopodobnie nieużytkowana zimą, wszystko w stanie jak należy
Mechanika:
Na ten moment po zakupie zrobione było parę spraw oczywistych jak jeden wahacz, wymiana oleju, filtry itd i jedna sprawa już mniej oczywista, mianowicie chłodnica nieco się puszczała
Wizualnie:
Ma ciemne wnętrze o którym marzyłem, mianowicie czarny "welur", skóry nie lubię. Wnętrze ma parę typowych skaz na konsoli, więc myślę nad ewentualnym oklejeniem pod ten sam kolor. Wersja po FL z czarnym kokpitem sporo traci, więc pójdzie pewnie w oryginał. Na ten moment dostała od nas oklejone lusterka i dwie małe flagi pod bocznymi kierunkami. Lakier pasuje odnowić choć po mocnym myciu, paście i woskach odzyskała sporo radości. Felgi dostaną grafit mocny połysk na zimę, a na lato będą 19', możliwe, że prodrive, ewentualnie TI. Zaciski na ten moment odpuszczam, ewentualnie pójdą w czerwień. Myślałem nad wymianą na Brembiaki, ale sporo z tym zachodu, nie chwytam się tematu przed zimą. Szyby będą oklejone za całkiem niedługo raczej z lekkim zaciemnieniem przodu.
Końcowe słowo:
Strzał w dychę. Kocham Alfę, oglądam się teraz już za każdą jedną, a na naszą nie mogę się napatrzeć. Nie sądziłem, że auto może dać aż tyle radości, zarówno wizualnie jak i w kwestii prowadzenia. Totalne 100% zabawy.
Do zobaczenia na krakowskich drogach







Ostatnia edycja:


