Mam dość.. Wszystko się sypie..

Rejestracja
Lut 2, 2015
Postów
9
Auto
Alfa Romeo 156 sportwagon, 1.8 twin spark
Alfe kupiłem w komisie, 156 sportwagon 1.8 twin spark, Wszystko było w porządku.
Oczywiście pojechałem na przegląd było parę problemów:

*dziurawa podłoga (już pospawana, duże dziury nie były)
*wyciek oleju (uszczelka pod głowicą, już zrobiona)
*palił nie na wszystkie "gary" (wina przewodów, wymienione 350zł nowe!)
*świece zalane (wymienione, wina uszczelki)

I wszystko niby ok, ale po jakimś czasie mam wrażenie, że Alfa się sypie. Z dnia na dzień jest w coraz gorszym stanie..

Nagle zamek centralny nie działa (nie zamykają się lewe drzwi od kierowcy).
Jedna lampa przednia nie działała po zrobieniu jej nagle druga przestała działać.
Wszystko lata, stuka.. wszystkie zaślepki, uszczelki.. A co najważniejsze, wspomaganie kierownicy padło!


Auto piękne nie powiem, ale dużo pali (nie palił aż tyle na początku), mam dość.
Nie wiem jak to wszystko doprowadzać do porządku tylko koszty i koszty, jak to się mówi, "trafiłem na zły model" Ale drugiego idioty (jak ja) się nie znajdzie, który kupi ją za taką sumę..

Nie wiem co mam robić, jak działać..:(
 
Myślałem że dałeś za nią z 3koła to bym się nie dziwił że do roboty trochę
 
Kosztowała dokładnie 5999 zł po zostawieniu swojego punciaka w rozliczeniu kupiłem za okrągłe 5000 ; )
 
Nie zły model, tylko złą sztukę, i niestety na własną prośbę.. Naprawdę nie mozna się było spodziewać, ze kombi klasy średniej kupowane od handlarza, na którym przecież jeszcze musiał zarobić, to będzie padaczka..

pzdr, tadzikpl
 
Nie zły model, tylko złą sztukę, i niestety na własną prośbę.. Naprawdę nie mozna się było spodziewać, ze kombi klasy średniej kupowane od handlarza, na którym przecież jeszcze musiał zarobić, to będzie padaczka..

pzdr, tadzikpl
Tak jest jak piszesz. Cóż ci pozostało, jedynie powoli porobić co jest do zrobienia i cieszyć się jazdą.
 
Przecież widziałeś co kupujesz.To nie wina Alfy ktoś tylko jeździł przez lata i nie bardzo się przejmował(nie wiadomo 2,3 czy może czwarty właściciel zapuścił,bo z reguły jak ma jeden to auto jest niezłe i zadbane).
Teraz masz dwa wyjścia sprzedać (i mówić wszystkim dookoła że Alfa to szajs) lub pomału zgodnie z priorytetem co ważne co może poczekać doprowadzić auto do właściwego stanu.
Trzeciej opcji nie ma(no chyba że lubisz jeździć takim i narzekać).
 
Opisz konkretnie co sie dzieje, co działa co nie? Części drogie? Myśle że w tej samej cenie co do innych aut.
 
Było trzech poprzednich właścicieli z tym samym nazwiskiem.

Co do pierwszego wyjścia sprzedałbym, ALE kupiłbym pewnie znów tą samą alfę lecz z pewnością w lepszym stanie, już bym się tak nie wkopał. Autko naprawdę piękne i pod względem wyglądu jak i jazdy. Ale kto teraz ją kupi..

Raczej jestem zmuszony skorzystać z tej drugiej opcji.. ;')

Apropo

-co może być przyczyną tego iż nagle padło wspomaganie kierownicy? Było wszystko ok następnego dnia wsiadam i już nie działało..?

-co może być przyczyną iż nagle lewe drzwi od kierowcy się nie zamykają używając pilota i to tylko te jedne..
 
Ostatnia edycja:
płyn wspomagania na max, co do rozrządu to na pierwszym miejscu ;')
 
Jedź do dobrego mechnika od Alf, daj mu parę stówek żeby wziął auto, przetrzepał dokumentnie z lewa do prawa i z powrotem. Potem dostaniesz listę tego co jest do zrobienia i będziesz wiedział jak auto stoi i ile będzie kosztować. Potem zależnie od stanu auta albo opcja numer dwa, albo nie bawić się w sentymenty i do jakiegoś żyda na części ją oddać. Ew. jak chcesz być praworządny to na złom.

Jeżeli do samochodu za 5 tysięcy (+ Punto) masz dołożyć 10 czy więcej w rok (a to realne, wiem bo sam do niedawna miałem 156) to albo masz za dużo pieniędzy, ale bardzo kochasz ten konkretny egzemplarz.
 
Jedź do dobrego mechnika od Alf, daj mu parę stówek żeby wziął auto, przetrzepał dokumentnie z lewa do prawa i z powrotem. Potem dostaniesz listę tego co jest do zrobienia i będziesz wiedział jak auto stoi i ile będzie kosztować. Potem zależnie od stanu auta albo opcja numer dwa, albo nie bawić się w sentymenty i do jakiegoś żyda na części ją oddać. Ew. jak chcesz być praworządny to na złom.

Jeżeli do samochodu za 5 tysięcy (+ Punto) masz dołożyć 10 czy więcej w rok (a to realne, wiem bo sam do niedawna miałem 156) to albo masz za dużo pieniędzy, ale bardzo kochasz ten konkretny egzemplarz.
Dawać parę stówek by dowiedzieć się co jest do zrobienia????Ty tak robisz????
 
Aleś mu doradził. I co kupi? Znowu Alfe? A jak kolejna to bedzie padaka? Rób tą ile by nie kosztowała. W końcu zrobisz wszystko i będzie jak prawie salonowa.
 
A ile będzie kosztować go ta "prawie salonowa"? Bo może taniej wyjdzie kupić coś młodszego co faktycznie będzie "prawie salonowe", albo przynajmniej dobrą 156 od kogoś pewnego z forum?

Dlatego właśnie napisałem, żeby pojechał do dobrego mechnika i dokładnie sprawdził stan faktyczny. Bo pchanie się w restauracje czegoś, co praktycznie ma być codziennym dupowozem nie ma sensu. Czasami trzeba pomyśleć portfelem.

Dawać parę stówek by dowiedzieć się co jest do zrobienia????Ty tak robisz????

Zależy co rozumiesz przez parę, ale generalnie tak. I nie tylko przy samochodach, dotyczy to wszystkiego na czym się nie znam, a co może generować mi duże koszta.
 
Ostatnia edycja:
Pare stówek za samo sprawdzenie? Nie ma mowy.. :-/ Kupiłbym nową, ale mnie tymczasem nie stać.. a o kredycie na samochód nie ma mowy.. standardowa umowa " co miesiąc" a upatrzyłem sobie 159.. ale 20 kafli trzeba mieć :]
 
Ja miałem przeznaczone na samochód 20k, bardzo chciałem 159, ale podszedłem do sprawy z rozsądkiem i kupiłem 156 za połowę a resztę przeznaczam na doprowadzenie auta do kultury, nowa pompa wspomagania, rozrząd, opony, ubezpieczenie, sprzęgło, świece, termostat itd. Kupując używane auto nie można przeznaczać całość środków na sam zakup bo w każdym aucie używanym coś będzie do wymiany.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra