• Hej Alfaholicy!

    Na forum pojawił się świeżutki motyw kolorystyczny Alfa Red Luna, zaprojektowany przez marqo specjalnie z myślą o naszych Alfowych klimatach i czytelności na różnych urządzeniach.

    Zachęcamy do:

    • włączenia nowego stylu w ustawieniach profilu i potestowania go na co dzień
    • zgłaszania uwag dotyczących kolorów, kontrastów, czytelności i wygody przeglądania dłuższych wątkich
    • dzielenia się propozycjami drobnych poprawek, które mogą jeszcze lepiej dopasować motyw do charakteru naszej społeczności Alfaholików

    Każda opinia pomoże dopieścić wygląd forum tak, aby „Alfa Red Luna” była tak przyjemna w odbiorze, jak dobrze utrzymana Alfa na ulubionej trasie.

    Wbijaj do tematu i napisz, co myślisz!

[164] "Majonez" pod korkiem wlewu oleju

Zapach benzyny w oleju to źle rozpylone paliwo które ścieka po ściankach cylindra rozrzedzając olej. Monitoruj poziom oleju, jeżeli stan będzie się utrzymywał lub w gorszym przypadku podnosił się to masz lejące wtryski (słabo rozpylają benzynę). Wymiana lub czyszczenie wtrysków.Czyszczenie wtryskiwaczy tylko na porządnym urządzeniu z pomiarem wydajności. Wszelkie dodatki do paliwa mające czyścić wtryski to marnowanie pieniędzy. Masełko pod korkiem to mieszanina wody z olejem w niskich temperaturach i małych przebiegach to normalny objaw. Wyczyść separator oleju (tzw odma) zdziwisz się jaki tam syf ( podejrzewam że żaden z właścicieli tego auta nie czyścił odmy). Zanim wymienisz termostat to zrób test z rura do chłodnicy. Wskaźnik na desce nie jest idealny więc jego wskazania są orientacyjne.
 
Niekoniecznie, ja miałem dobre wtryski a olej i tak zalatywał benzyną, to normalne że trochę się jej przedostanie pierścieniami, tak samo jak spalanie oleju przy ich zużyciu ale ze względu na gęstość benzyny łatwiej dostaje się gdziekolwiek.
 
Wydaje mi się, że temat zakończony.
Dziś zatankowałem i wyruszyłem w małą podróż. Pojeździłem trochę za miastem i obwodnicami, autko się zagrzało, odkręciłem korek, osad się "rozpuścił", wziąłem szmatkę i wytarłem dokładnie cały korek oraz szyjkę wlewu z zalegającego jeszcze tam syfu. Nie było tego wiele, tak więc chyba wystarczyło trochę przepalić auto. Sprawdziłem też stan płynu chłodniczego, który ani nie zmalał ani się nie podniósł. Na powierzchni nie widać było żadnych tłustych śladów.
Na rozgrzanym i odpalonym silniku, wysunąłem lekko bagnet. Olej nawet kapkę nie prysnął, więc myślę że odma nie jest zapchana?
 
Niekoniecznie, ja miałem dobre wtryski a olej i tak zalatywał benzyną, to normalne że trochę się jej przedostanie pierścieniami, tak samo jak spalanie oleju przy ich zużyciu ale ze względu na gęstość benzyny łatwiej dostaje się gdziekolwiek.

Akurat benzyna szybko paruje i raczej nie przedostaje się do oleju - zakładam ze kompresja jest i w miare ciśnienie na cylindrach, więc szybciej będzie paliwo w wydechu niż w oleju...:)
 
Wydaje mi się, że temat zakończony.
Dziś zatankowałem i wyruszyłem w małą podróż. Pojeździłem trochę za miastem i obwodnicami, autko się zagrzało, odkręciłem korek, osad się "rozpuścił", wziąłem szmatkę i wytarłem dokładnie cały korek oraz szyjkę wlewu z zalegającego jeszcze tam syfu. Nie było tego wiele, tak więc chyba wystarczyło trochę przepalić auto. Sprawdziłem też stan płynu chłodniczego, który ani nie zmalał ani się nie podniósł. Na powierzchni nie widać było żadnych tłustych śladów.
Na rozgrzanym i odpalonym silniku, wysunąłem lekko bagnet. Olej nawet kapkę nie prysnął, więc myślę że odma nie jest zapchana?

Jak pisałem wyżej - niedogrzane auto i syr masz... :D
 
Zgadza się Rafał ale sprawdzałem w wielu autach i w każdym olej zawsze jechał trochę benzyną.
 
Akurat benzyna szybko paruje i raczej nie przedostaje się do oleju - zakładam ze kompresja jest i w miare ciśnienie na cylindrach, więc szybciej będzie paliwo w wydechu niż w oleju.
No nie jest tak dokładnie.
Przy minusowych temperaturach i krótkich odcinkach to benzyna może a wręcz dostaje sie do oleju.
Ja dziś po tygodniu stania swoją odpaliłem i oczywiście odma zamarznieta,jeżdzie na krótkich odcinkach i silnik nie łapie nawet 90 st.
Chyba trzeba bedzie zrobić odmę bez tego odolejacza na zimę bo zbyt ryzykowne bo nigdy nie wiadomo gdzie i kiedy tam złapie.
Chyba ,że wsadzic tam jakąś grzałkę:cool:
 
Wpadłem na inny pomysł do swojego auta i jestem w trakcie jego realizacji. Robię sterowanie grzałki płynu chłodniczego, grzałka ze świecami żarowymi taka jaką ma większość diesli (zresztą z któregoś z nich mam zamiar ją zapożyczyć), świece dostaną zasilanie kilkanaście sekund po odpaleniu auta jak ustabilizuje się praca całego układu a zostaną odłączone po osiągnięciu zadanej temperatury, docelowo myślę że będą to okolice 40-50*C temperatury cieczy. Montuję to dlatego, że 8-zaworówka ma bardzo wydajne chłodzenie i długo się nagrzewa co nie służy ani silnikowi, ani komfortowi (długi czas zimno w środku) a dodatkowo będę miał LPG więc też będzie ekonomicznie przez szybsze przełączenie na gaz. Docelowo czas załączenia po uruchomieniu i temperatura wyłączenia grzałki mają być regulowane w pewnym zakresie.
Taki gadżet dodatkowo zmniejszy ryzyko zamarzania odmy ze względu na szybsze nagrzanie silnika.
Można też zasłonić część chłodnicy na duże mrozy.
 
A u mnie w Cytrynie nawet po 150km jest masełko, dodatkowo ubywa oleju a w płynie jest warstwa oleju jak po wycieku z Exxon Valdez'a:)
Czemu się dziwić, jak auto robi 2km to nawet wskazówka od temperatury nie drgnie, to nawet grzech 2km jechać a nie iść na pieszo, 15-20 minut. Przy warunkach obecnie panujących na zewnątrz jest to w zupełności normalne zjawisko.

no dobra, ale takie zjawisko już normalne nie jest ;)
 
Ostatnia edycja:
No nie jest, po szybkiej kalkulacji wychodzi około 1l/1000km więc spodziewam się że któregoś dnia mogę nie dojechać do celu:)
 
Robię sterowanie grzałki płynu chłodniczego, grzałka ze świecami żarowymi taka jaką ma większość diesli (zresztą z któregoś z
A moze pomyśl nad grzałką w odmę.
Sam bym kupił
 
Za dużo roboty, poza tym u mnie w odmie są takie rury że kciuka można wsadzić:) Zawsze można zakombinować tak żeby odma była w płaszczu wodnym chłodzenia silnika jednak to też od cholery roboty. Nie wiem też ile jest miejsca w Julce.
 
alfa-romeo-156-166-odma-odpowietrzenie-3589177058.jpgodma-oleju-olejowa-alfa-romeo-166-3-0-v6-24v-226km-3606185622.jpgPoszedłem tym tropem i wysłałem zapytanie do firmy która takie bajery robi.
Czyli kompletnie nowy separator z wężownicą w środku na wodę z węża od powrotu zbiorniczka wyrównawczego.
Mam potwierdzenie jest to do zrobienia nie wiem jeszcze jaka cana.
mam pytanie jaka jest średnica tego dolnego kroćca w separatorze?
 
Przy gazie to nie wystepuje - dość szybko się układ nagrzewa , a odmę można owinąć przewodem grzewczym lub matą grzewczą - 12v kilka stówek - takie coś robiłem w autach terenowych - patrolach - jak w mrożne dni zamarzały aku - sprawdziło się w 100%.
Zapach oleju faktycznie zalatuje benzyną ale w próbce oleju którą dałem do badania - tak z ciekawości benz. nie wykryto w pickupie v8.
 
U mnie również aż tak bardzo ta benzyna (bądź spaliny) nie są wyczuwalne, ale jednak coś czuć. Jak na moje to tak musi być, a tym bardziej w zimnych warunkach i na krótkich trasach. Ogólnie wczoraj zatankowałem lepsze paliwo, trochę pojeździłem wczoraj i dziś, majonez tak jak pisałem znikł, ale zapomniałem powąchać, czy nadal tak samo czuć tą benzynę. Jutro odkręcę i zobaczę.

Teraz pora uporać się z wariującą centralką. Raz zamyka, raz nie. A na dodatek, lubi zwyczajnie czasem sama się zamknąć podczas jazdy bądź na postoju. W tym roku zima nie bardzo służy mojej Alfinie :(
 
odma 006.JPGodma 002.JPGodma 001.JPG
Zrobione
Cienkie wloty to na wodę reszta podobnie jak w oryginale
Koszt 131 z wysyłką
 
Amortyzatory
Powrót
Góra