LPG, a ciągnięcie obrotów aż do odcięcia

u mnie na gazie odcięcia brak bo mam starą instalację i raz się przestraszyłem bo na jałowym biegu mi się gaz zblokował i było ponad 8000 obr, myślałem że mi silnik wyskoczy ale na moje szczęście nic się nie stało...
 
Ford to samo zamyka obrotomierz na LPG,ale on ma od 1995 roku LPG i jest ok tylko o jego sprzedaży stacji demontażu pojazdów przesądził fakt skrajnego wyeksploatowania. Auto było firmowym wołem roboczym firmy robiącej konstrukcji ze szkła nikt go nie oszczędzał był '' butowany '' gaz holenderski II gen. Na trwałość raczej wpływa zły serwis,kiepski olej,nie patrzenie na wskaźnik temperatury hehe ,skład mieszanki...sami wiecie. :)
 
Witam.
Odświeżę trochę temat, mam właśnie dziwny problem z odcinką na gazie. Mianowicie, przy wciśniętym pedale gazu mniej więcej powyżej 50% do 100% następuje odcięcie przy ok 5500 rpm , natomiast jeśli pedał gazu jest wciśnięty w zakresie 1%- 50% obroty idą bez problemu do ok 7000 rpm. Jednak gdy następuje odcięcie przy tych 5500 rpm i odpuści sie trochę pedał gazu, odcinka znika i idzie do wspomnianych 7000 rpm.
Dzieję sie tak jedynie przy zasilaniu na LPG i beż różnicy czy na jałowym czy na jakimkolwiek biegu.
Na PB problem nie występuje.
Nadmienię, że ciśnienie gazu jest jak najbardziej ok. ale podczas tej dziwnej odcinki następuję brak odczytów czasów wtrysku ze sterownika LPG.
Może ktoś spotkał się z takim dziwnym problemem, bo już nie wiem gdzie szukać przyczyny, gazownik też rozkłada ręce.
Może przebicie, gdzieś na przewodach WN bądź cewkach i to zakłóca odczyty, jednak przecież po odpuszczeniu gazu obrotomierz idzie do końca ???
A może przepustnica lub potencjometr pedału gazu (elektryczne) ??
AR 156 2.0 TS Selespeed ME 3.1
Z góry dzięki.
Pzdr
 
Witam.
Odświeżę trochę temat, mam właśnie dziwny problem z odcinką na gazie. Mianowicie, przy wciśniętym pedale gazu mniej więcej powyżej 50% do 100% następuje odcięcie przy ok 5500 rpm , natomiast jeśli pedał gazu jest wciśnięty w zakresie 1%- 50% obroty idą bez problemu do ok 7000 rpm. Jednak gdy następuje odcięcie przy tych 5500 rpm i odpuści sie trochę pedał gazu, odcinka znika i idzie do wspomnianych 7000 rpm.
Dzieję sie tak jedynie przy zasilaniu na LPG i beż różnicy czy na jałowym czy na jakimkolwiek biegu.
Na PB problem nie występuje.
A co ty masz tam za instalację.
Regulowałeś to ostatnio?
 
znaczy się jak mu dobrze depniesz to dusi się na 5500 puszczasz gaz za chwilę gaz w podłoge i idzie do 7000 bez problemu ??
ale nie przełącza na pb ?? czy przełącza ??
wygląda na spadek ciśnienia
tylko dlaczego sterownik nie odczytuje parametrów spadki skoki napięcia
firma jak dla mnie mało znana więc wiele nie pomogę
 
znaczy się jak mu dobrze depniesz to dusi się na 5500 puszczasz gaz za chwilę gaz w podłoge i idzie do 7000 bez problemu ??
ale nie przełącza na pb ?? czy przełącza ??
wygląda na spadek ciśnienia
tylko dlaczego sterownik nie odczytuje parametrów spadki skoki napięcia
firma jak dla mnie mało znana więc wiele nie pomogę

No nie do końca, jak dobrze depnę dusi się przy 5500rpm, jednak jak trochę odpuszczę gaz wtedy (rzecz jasna wolniej ale) idzie bez problemu do 7000rpm. Mogę również dojść bez problemu do 7000 rpm ale wciskając gaz jedynie do 50%-60% jego zakresu, jednak osiągnięcie takiego zakresu obrotów trwa trochę dłużej i przeszkadza np. przy wyprzedzaniu. Czyli problem z osiągnięciem obrotów powyżej 5500 rpm występuje przy wciśnięciu gazu powyżej 50% jego zakresu.
Na PB się nie przełącza, gdyż ograniczenie obrotów na LPG mam ustawione w granicach 7000rpm.
I tak jak wcześniej pisałem na pewno nie jest to spowodowane spadkiem ciśnienia tym bardziej że po odpuszczeniu gazu mogę osiągnąć te 7000rpm, jedynie występuje brak odczytów parametrów przez sterownik.
 
Nie wiem jak z tą instalacją, ale u mnie jakby był spadek ciśnienia przy 3000 obrotów to by przeszła na PB
Ja mam inne pytanie jeżdżę do pracy jak jest ciemno i mróz i wracam tak samo i mam taki problem że jak jest na dworze poniżej 3 stopni to jak daję jej w palnik to na 4 biegu do odcinki nam LPG wrzucam 5 bieg i powyżej 5500- 6000 mam jakby bańkę powietrza przestaje przyśpieszać- przymula, walę 6 bieg i idzie dalej znowu do tych obrotów i znowu dupa, ale jak jadę w ciągu dnia i temperatura powyżej 10 to wszystko cacy. Czy to oznacza ze zimą gaz trzeba użytkować dość delikatnie??????????
I tak zimą jeżdżę dość delikatnie, ale jak znajdę się na kawale prostej to co jakiś czas ją przeganiam dla zdrowotności, filtry powymieniałem przepaliłem na PB, ustawiłem kompa na zimę (spalanie spadło o 0,5 do litra co najmniej- ustawiałem przy około 10 stopniach na reduktorze przy normalnej było 12 stopni temperatura czegoś tam przy gazie w podłodze spadała do 4, ale gazownik powiedział że to normalne w Diego Gold i ten mój akurat to jest jak nowy- a i się miałem zapytać piotriix robiłeś regenerację, bo jak na 80 tysięcy to podobno ten Diego za dobrze wygląda
 
No nie do końca, jak dobrze depnę dusi się przy 5500rpm, jednak jak trochę odpuszczę gaz wtedy (rzecz jasna wolniej ale) idzie bez problemu do 7000rpm. Mogę również dojść bez problemu do 7000 rpm ale wciskając gaz jedynie do 50%-60% jego zakresu, jednak osiągnięcie takiego zakresu obrotów trwa trochę dłużej i przeszkadza np. przy wyprzedzaniu. Czyli problem z osiągnięciem obrotów powyżej 5500 rpm występuje przy wciśnięciu gazu powyżej 50% jego zakresu.
Na PB się nie przełącza, gdyż ograniczenie obrotów na LPG mam ustawione w granicach 7000rpm.
I tak jak wcześniej pisałem na pewno nie jest to spowodowane spadkiem ciśnienia tym bardziej że po odpuszczeniu gazu mogę osiągnąć te 7000rpm, jedynie występuje brak odczytów parametrów przez sterownik.

dziwne jest to że nie przełącza na Pb jak łapie muła jak to się dzieje np u mnie w brc nie znam instalacji ale jak na sekwencje to takie zamulenie na wyższych na ogół jest spowodowane spadkiem ciśnienia lub za niskim i po prostu brakuje mu gazu wiadmoe przyspeszasz delkatniej mniejsze spalanie niż jak mu wdusisz gaz w podłogę

- - - Updated - - -

Nie wiem jak z tą instalacją, ale u mnie jakby był spadek ciśnienia przy 3000 obrotów to by przeszła na PB
Ja mam inne pytanie jeżdżę do pracy jak jest ciemno i mróz i wracam tak samo i mam taki problem że jak jest na dworze poniżej 3 stopni to jak daję jej w palnik to na 4 biegu do odcinki nam LPG wrzucam 5 bieg i powyżej 5500- 6000 mam jakby bańkę powietrza przestaje przyśpieszać- przymula, walę 6 bieg i idzie dalej znowu do tych obrotów i znowu dupa, ale jak jadę w ciągu dnia i temperatura powyżej 10 to wszystko cacy. Czy to oznacza ze zimą gaz trzeba użytkować dość delikatnie??????????
I tak zimą jeżdżę dość delikatnie, ale jak znajdę się na kawale prostej to co jakiś czas ją przeganiam dla zdrowotności, filtry powymieniałem przepaliłem na PB, ustawiłem kompa na zimę (spalanie spadło o 0,5 do litra co najmniej- ustawiałem przy około 10 stopniach na reduktorze przy normalnej było 12 stopni temperatura czegoś tam przy gazie w podłodze spadała do 4, ale gazownik powiedział że to normalne w Diego Gold i ten mój akurat to jest jak nowy- a i się miałem zapytać piotriix robiłeś regenerację, bo jak na 80 tysięcy to podobno ten Diego za dobrze wygląda

niedogrzany parownik ?? nie jest w stanie odparować odpowiedniej ilości gazu, za małą wydajność parownika,te 4 stopnie to temp gazu zapewne chyba trochę mało
ja jak było minus 20 a temp przełączania miałem na 20 stopni i na zimnym przycisnąłem mocniej gaz to też się dusił z racji braku gazu
 
a i się miałem zapytać piotriix robiłeś regenerację, bo jak na 80 tysięcy to podobno ten Diego za dobrze wygląda
Nie nie robiłem.
Ustaw w programie temperaturę lpg na 0 st C / nie reduktora/ ten lepiej zostaw na 30 st C.
U Ciebie jest trochę zimniej niż w pozostałej części kraju to może go trochę zaizolować /reduktor /jakąś pianką i nałożyć na węże tez izolację.Koszt niewielki a na pewno poprawi termikę

- - - Updated - - -

I tak jak wcześniej pisałem na pewno nie jest to spowodowane spadkiem ciśnienia tym bardziej że po odpuszczeniu gazu mogę osiągnąć te 7000rpm, jedynie występuje brak odczytów parametrów przez sterownik
Skoro masz dostęp do programu to daj logi z jazdy
 
Dobra zapieczętujemy reduktor, przełączanie mam na 45st C. dla mnie 100 kilometrów to 3 zimne starty do roboty, do maksymalnie 7 jak w domu jestem, czyli late to to było 1,5 do 2 kilometrów, teraz jest 4,5 do ponad 5 kilometrów i zapewne dlatego spalanie LPG spadło, a zużycie PB wzrosło o ponad 100%, a było 0,7 na stówę
Dziś na 30,6- 266 kilometrów niby 11,5, ale jak pogłówkowałem to wyszło ze ponad 30 na PB to wychodzi 12,9
 
Ostatnia edycja:
Miałem i latem po maksymalnie 500 metrach już LPG chodziło, dla mnie niby oszczędność, ale PB muszę co miesiąc tankować, wiec sobie przestawiłem
 
Amortyzatory
Powrót
Góra