Wygląda na to, że miałem pecha. Mimo pozytywnych opinii drugi raz już bym nie próbował szczęścia i kupiłbym używane. Teraz pozostaje mi zabawa z podkładkami.
Kupiłem nowe lampy, a nie używane. Rozumiem, że rozkręcenie lampy oznacza utratę gwarancji. Kupując nowe lampy zakładam, że są dobre, chyba, że w przypadku DEPO jest inaczej.
Dla mnie te lampy nadają się tylko do kosza ale niestety nie stać mnie na nowe. Tak to jest, że oszczędny traci dwa razy
Rozpocząłem ten temat, ku przestrodze innych ponieważ bardzo mnie te lampy wkurzyły i rozczarowały. Jeżeli ktoś woli uniknąć tego co ja doświadczyłem z tymi lampami to gorąco je odradzam. Jeżeli ktoś miał więcej szczęścia to gratuluje.