Witam!
W Alfie gustuję od niedawna. Wcześniej miałem same auta spod znaku niebieskiego śmigła. [notranslate]Alfa[/notranslate] podobała mi się od dawna jednak zawsze coś mnie wstrzymywało przed zakupem. Po sprzedaży E34 długobrozmyślałem nad następcą. Szukałem auta, które będzie posiadało pseudo-sportowe zacięcie i niebanalną stylistykę. Co dziwne skreśliłem wszystkie modele ''jedynej słusznej marki'', bo w rocznikach, w które celowałem zawsze było coś nie tak. A to z zewnątrz piękna, a w środku biedna, albo na odwrót. Jak już wnętrze było piękne to blacha była do roboty, albo pod maską znajdowały się cztery cylindry zamiast sześciu. Postanowiłem spróbować czegoś innego, czegoś co zawsze mi się podobało, ale obawiałem się legendy, którą obrosły modele tego włoskiego producenta. Myślałem nad 159, ale zobaczyłem ogłoszenie czarnej 166, na widok której zawsze się śliniłem. Na dodatek auto okazało się fajnie wyposażone, wersja Distinctive. Zdecydowałem się na silnik o dobrej opinii, który na dodatek jest oszczędny, a to ważne, bo średnio robię ok 40 tyś km rocznie. 166tka mimo ledwie 150 KM jest nad wyraz żwawa i dobrze się prowadzi. Skrzynia jest dobrze zestopniowana, a poszczególne biegi wchodzą z takim fajnym oporem. 5 cylindrów brzmi świetnie, także póki co jestem bardzo zadowolony z decyzji.
Auto sprowadzone, jeden właściciel, serwis do 150 tyś km, do roku 2013. Teraz ledwie 200 tyś km. Stopień zużycia wnętrza chyba potwierdza te cyfry. Lakier ładny, malowane tylko tylne prawe drzwi i klapa. Cena zakupu = kiepsko wyposażone e46 z początku produkcji. A tutaj mam biksenon, skórę i elektrykę, radio DSP. Niemiec jeszcze dzwoni, żeby posłuchać silnika przed snem!
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka
W Alfie gustuję od niedawna. Wcześniej miałem same auta spod znaku niebieskiego śmigła. [notranslate]Alfa[/notranslate] podobała mi się od dawna jednak zawsze coś mnie wstrzymywało przed zakupem. Po sprzedaży E34 długobrozmyślałem nad następcą. Szukałem auta, które będzie posiadało pseudo-sportowe zacięcie i niebanalną stylistykę. Co dziwne skreśliłem wszystkie modele ''jedynej słusznej marki'', bo w rocznikach, w które celowałem zawsze było coś nie tak. A to z zewnątrz piękna, a w środku biedna, albo na odwrót. Jak już wnętrze było piękne to blacha była do roboty, albo pod maską znajdowały się cztery cylindry zamiast sześciu. Postanowiłem spróbować czegoś innego, czegoś co zawsze mi się podobało, ale obawiałem się legendy, którą obrosły modele tego włoskiego producenta. Myślałem nad 159, ale zobaczyłem ogłoszenie czarnej 166, na widok której zawsze się śliniłem. Na dodatek auto okazało się fajnie wyposażone, wersja Distinctive. Zdecydowałem się na silnik o dobrej opinii, który na dodatek jest oszczędny, a to ważne, bo średnio robię ok 40 tyś km rocznie. 166tka mimo ledwie 150 KM jest nad wyraz żwawa i dobrze się prowadzi. Skrzynia jest dobrze zestopniowana, a poszczególne biegi wchodzą z takim fajnym oporem. 5 cylindrów brzmi świetnie, także póki co jestem bardzo zadowolony z decyzji.
Auto sprowadzone, jeden właściciel, serwis do 150 tyś km, do roku 2013. Teraz ledwie 200 tyś km. Stopień zużycia wnętrza chyba potwierdza te cyfry. Lakier ładny, malowane tylko tylne prawe drzwi i klapa. Cena zakupu = kiepsko wyposażone e46 z początku produkcji. A tutaj mam biksenon, skórę i elektrykę, radio DSP. Niemiec jeszcze dzwoni, żeby posłuchać silnika przed snem!
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka
Wysłane z mojego Redmi Note 3 przy użyciu Tapatalka

