Kosmetyki samochodowe: Shell kontra Sonax

ja kupiłem Sheloski płyn do czyszczenia felg bo był najtańszy a skład miał taki sam jak inne płyny oferowane w markecie. i działa bardzo dobrze. umyłem wcześniej felgi gorącą wodą i zwykłym szamponem i wydawały się czyste. Ale jak użyłem tego preparatu do felg to zeszło jeszcze bardzo dużo brudu.
 
Nie chcę tutaj sypać firmami bo mnie o kryptoreklamę posądzą ale z marketowych używam tylko jednego płynu do felg i nie działa zbyt dobrze na brudnych felgach. Nadaje się do felg lekko brudnych i tyle.

Ja preferuję kosmetyki typu:

1. spryskaj
2. masz czas na fajeczkę
3. spłukaj
4. odpocznij i ciesz się wykonaną pracą;)

Wiadomo że wewnętrzna strona felgi potrzebuje mocniejszej chemii i czasami środków kwasowych, glinki Tar&Glue itp. ale nie każdy ma zboczenie przy myciu samochodu ściągać koła żeby umyć felgi od środka :girl_wacko:
 
Osobiście przetestowałem i Shell i Sonax. Oba środki są całkiem, całkiem. Szału nie ma. Jeśli ktoś ma troszkę więcej kasy to polecam Turtle Wax z serii Platinum. Drogie ale naprawdę super. Warto.
 
Żółwik nawet niektóre produkty ma fajne. Ale oprócz dressingu na opony i płynu do szyb nic więcej od niego nie używam.
Jeżeli ktos ma jakieś pytania co i jak to albo osobny temat albo PW bo nie chcę śmiecić w topiku o Shellu i Sonaxie.
 
W 156 jest faktura kokpitu ciężka do nałożenia dressingu - ma ktoś dobry patent w sensie produktu i sposobu nakładania? Poor boys natural look z mikrofibrowym padem troche sie meczy....
 
Z własnego doświadczenia polecam wszystkim informacje o auto-detailingu zamieszczone na chyba najlepszym w kraju forum www.kosmetykaaut.pl gdzie znajdziecie absolutnie wszystkie informacje odnośnie kosmetyków, sposobu ich używania oraz testów wszystkich środków.
Powiem tak, kosmetyki typu Sonax, Turtle itp. to wyrzucanie kasy. Te środku są bardzo słabe, mało wydajne i co najważniejsze dużo droższe od profesjonalnych auto-kosmetyków. Najprostsze i najlepsze porównanie to przelicznik płynu do mycia szyb Sonax i koncentratu do mycia szyb np. Megsa - różnica cenowa powala ! Sprawdźcie sami !!!

Jeżeli chodzi o konserwację skóry w aucie - po zabiegach czyszczenia i konserwacji skóra ma być absolutnie matowa, tego niestety nie uzyskasz mleczkiem Turtle, ono się do niczego nie nadaje. Sorry, ale takie są fakty.
Podobnie ma się sprawa z szamponami (zaleca się neutralne PH), dressingiem na opony (używam super wydajnego Megsa), itd...
Dla informacji - nie jestem sprzedawcą kosmetyków, ani nie lobbuję za żadną firmą, wszystkie podane informacje wyłącznie dla członków tego forum.

Pozdrawiam wszystkich !
 
Ostatnia edycja:
Z własnego doświadczenia polecam wszystkim informacje o auto-detailingu zamieszczone na chyba najlepszym w kraju forum www.kosmetykaaut.pl gdzie znajdziecie absolutnie wszystkie informacje odnośnie kosmetyków, sposobu ich używania oraz testów wszystkich środków.
Powiem tak, kosmetyki typu Sonax, Turtle itp. to wyrzucanie kasy. Te środku są bardzo słabe, mało wydajne i co najważniejsze dużo droższe od profesjonalnych auto-kosmetyków. Najprostsze i najlepsze porównanie to przelicznik płynu do mycia szyb Sonax i koncentratu do mycia szyb np. Megsa - różnica cenowa powala ! Sprawdźcie sami !!!

Jeżeli chodzi o konserwację skóry w aucie - po zabiegach czyszczenia i konserwacji skóra ma być absolutnie matowa, tego niestety nie uzyskasz mleczkiem Turtle, ono się do niczego nie nadaje. Sorry, ale takie są fakty.
Podobnie ma się sprawa z szamponami (zaleca się neutralne PH), dressingiem na opony (używam super wydajnego Megsa), itd...
Dla informacji - nie jestem sprzedawcą kosmetyków, ani nie lobbuję za żadną firmą, wszystkie podane informacje wyłącznie dla członków tego forum.

Pozdrawiam wszystkich !

Oj jak słyszę TURTLE WAX jest słabym kosmetykiem to naprawdę nie wiem co mam pisać jest to firma amerykańska która ma wyrobioną markę na całym bożym świecie,czy kolega próbował ich wosk teflonowy pytam?
 
Witam
Moim zdaniem warto też zaglądnąć do sklepów internetowych , ja tak zrobiłem i nie pożałowałem. Polecam na pewno produkty do woskowania i czyszczenia Collinite, owady i kurz Poorboy;s World Bug Squash, Szampon Meguiar's NXT - nie narusza wosku. Ceny moją moim zdaniem przystępne ale to tez zalezy kto co ma na mysli. Pozdrawiam[h=3][/h]
 
Oj jak słyszę TURTLE WAX jest słabym kosmetykiem to naprawdę nie wiem co mam pisać jest to firma amerykańska która ma wyrobioną markę na całym bożym świecie,czy kolega próbował ich wosk teflonowy pytam?

Powiem tak, w mojej ponad 20-letniej "historii motoryzacyjnej", z powodu braku czasu, wygodnictwa i braku dostępności w ogólnych sieciach handlowych profesjonalnych środków do kosmetyki aut, podobnie jak większość obywateli nie tylko naszego kraju (podobnie jest w większości krajów europejskich) byłem nieświadomy istnienia profesjonalnych środków bardzo konkurencyjnych cenowo z tymi ogólnodostępnymi. Środki profesjonalne, może wydają się na starcie droższe, jednak w czasie użytkowania ostateczna cena jest prostą kalkulacją, jakość - nie ma porównania. Turtle Wax - również wchłonięty, porównując z polimerowym woskiem Collinite 476 również z dodatkiem carnauby pod względem trwałości (od 3 do 6 miesięcy po aplikacji) właściwie nie ma co porównywać...sorry... to nie ta liga jeżeli chodzi o woski "długodystansowe".
Balsam do skóry Turtle również stosowałem, po aplikacji jazda mało komfortowa bo dupsko ślizga się na fotelu, skóra ma połysk - te "atrybuty" dyskwalifikują obecnie ten środek do konserwacji tapicerki skórzanej.

Dlatego, tak jak pisałem, zajrzyjcie na forum "kosmetyka aut", popróbujcie nowej generacji środków a horyzont zmieni wam się o 180 stopni.
Jest możliwość zakupu środków profesjonalnych w formie testerów po to aby wypróbować, potestować i wybrać dla siebie najlepsze środki w relacji cena-wydajność-jakość. Można wybrać również kosmetyki w zależności od pojemności porfela.
Dlatego ANET, sorry, nie obraź się ale to że firma Turtle jest znana wszędzie to OK, Sonax i inne podobnie, zawszę będą mieli swoich nabywców, jednak dla detailingowców to już historia...- zajrzyj na www.autokosmetykaaut.pl i zobacz jak obecnie i przy pomocy jakich środków realizuje się profesjonalną kosmetykę aut.
Jedno jest niezmienne, każdy wybiera takie środki jakie mu odpowiadają, ja osobiście nie robię więcej zakupów na szybko w "CPN-ach" od tego są specjalistyczne sklepy internetowe tak jak wspominał w swoim poście dajmond.

Pozdrawiam !
 
Ostatnia edycja:
Colli 476 polecam - nie cierpię woskować aut, a ten się długo trzyma i nie brudzi plastików. Może trzeba się trochę napocić przy nakładaniu, za to potem jest kilka miesięcy spokoju.
 
W 156 jest faktura kokpitu ciężka do nałożenia dressingu - ma ktoś dobry patent w sensie produktu i sposobu nakładania? Poor boys natural look z mikrofibrowym padem troche sie meczy....

Miałem to samo w poliftowej desce 156, Megsowy protection shine czy jakoś tak dał radę :) i daje piękny matowy, nawet bardziej niż NL z Poorboysa
 
Miałem to samo w poliftowej desce 156, Megsowy protection shine czy jakoś tak dał radę :) i daje piękny matowy, nawet bardziej niż NL z Poorboysa

Do 156 po 2002r. polecam środek z Autolandu mleczko do deski rozdzielczej z efektem matowym. Po co przeplacac jak nie widac różnicy? Testowałem u siebie różne środki od tanich do tych drogich ww, ale zostałem przy autolandzie bo cena + efekt na tej desce jest znakomity.
 
Do 156 po 2002r. polecam środek z Autolandu mleczko do deski rozdzielczej z efektem matowym. Po co przeplacac jak nie widac różnicy? Testowałem u siebie różne środki od tanich do tych drogich ww, ale zostałem przy autolandzie bo cena + efekt na tej desce jest znakomity.

Jak ktoś nie widzi różnicy to ma dużo szczęścia i rzeczywiście nie ma po co przepłacać :)
Stawiam, ze jednak ktoś kto używa poorboysa jest conajmniej półkę wyżej niż autoland, i jednak zauważy różnicę...
 
Mam poliftowe wnetrze. Megsa miałem i podobnie sie meczylem, moze oczekuje zbyt wiele od tej chropowatej cholery. Znaczy deski. Kwestia sposobu aplikacji?
 
Struktura elementów wnętrza (deska, boczki, i...) może stwarzać czasami problemy w aplikacji środków, ale zasada zawsze powinna być niezmienna :

1. Dokładne odkurzenie każdego elementu.
2. Mycie odpowiednio rozcieńczonym APC przeznaczonym do wnętrza, za pomocą szczoteczki z miękkim włosiem (taką samą szczoteczką myjemy tapicerkę skórzaną w aucie). Elementów wnętrza o porowatej strukturze nie myjemy szmatką czy gąbką, bo jej po prostu nie domyjemy, chyba że jej struktura jest gładka jak szkło.
61.jpg

3. Usunięcie (ściągnięcie) podniesionego szczoteczką brudu za pomocą zwilżonej w zwykłej wodzie mikrofibry, do momentu aż fibra nie "brudzi" się na mytym elemencie.
62.jpg

4. Aplikacja dressingu (Megs, PB, lub każdy inny posiadany środek) za pomocą padu z mikrofibry a następnie roztarcie i dotarcie fibrą do sucha. Ten ostatni krok dla tych którzy chcą uzyskać mega-matowy efekt. Wykorzystanie pada z mikrofibry do aplikacji dressingu jest o tyle ważne i zalecane, ponieważ najrównomierniej rozkłada środek, bez rozmazań i jeżeli np. tworzywo kokpitu ma wysoką strukturę - włoski mikrofibry rozprowadzą środek również w najgłębszych warstwach elementu. Szmatka czy gąbka tak ale do superpłaskich powierzchni. Ja do każdej używam padów z mikrofibry - najwygodniej jest aplikować dressing np. na kokpicie w pobliżu szyby przedniej lub słupków bocznych.
63.jpg

Należy zwrócić uwagę na to aby ww. proces stosować na każdym elemencie osobno, tzn zacząć i skończyć dany element i przejść do następnego. Zapobiegnie się dzięki temu powstawaniu plam i uzyskamy jednolitą powierzchnię matową, półmatową czy z połyskiem (ta ostatnia chyba nie wchodzi w grę mam nadzieję).

Mam nadzieję że pomogłem wszystkim wątpiącym i zachęcam do opisanej sekwencji, a na pewno nie będzie problemów z doprowadzeniem do stanu fabrycznego absolutnie każdej struktury elementów wnętrza.

Pozdrawiam !
 
Ostatnia edycja:
Super opis. Tak też dokładnie robię, ale szukam opcji bezwysiłkowej :) Chyba jednak nie znajdę... Pozdro dla maniaków!!!
 
Marcin_M - również szukałem opcji bez wysiłkowej, niestety nie ma takiej, wszystkie formy bez wkładu wymaganej pracy są niestety bezskuteczne... po prostu szkoda pracy i zmarnowanych środków.

Pozdrawiam wszystkich :cool: !!!
 
Nie chcę tutaj sypać firmami bo mnie o kryptoreklamę posądzą ale z marketowych używam tylko jednego płynu do felg i nie działa zbyt dobrze na brudnych felgach. Nadaje się do felg lekko brudnych i tyle.

Ja preferuję kosmetyki typu:

1. spryskaj
2. masz czas na fajeczkę
3. spłukaj
4. odpocznij i ciesz się wykonaną pracą;)

Wiadomo że wewnętrzna strona felgi potrzebuje mocniejszej chemii i czasami środków kwasowych, glinki Tar&Glue itp. ale nie każdy ma zboczenie przy myciu samochodu ściągać koła żeby umyć felgi od środka :girl_wacko:

możesz podać nazwę tego środka. zdejmuję felgi i chcę je do czyścić. kupiony środek spowodował jedynie że się spociłem a efektu żadnego
 
Kup płyn dwuskładnikowy DIMMER nadaje się do mocno zabrudzonych elementów ale NIE myj nim auta ( w sensie na lakier ) .Opony,felgi,zaciski,silnik jak najbardziej. U siebie w AR zrzucałem kółka i super wymyłem tym płynem są srebrniutkie. Nalej z 200ml na 4-5 l wody (najlepiej w opryskiwacz) spryskaj i poszoruj szczotką ryżową do dywanów np. Jeśli całość nie zejdzie za raz wal drugi raz efekt gwarantowany no i najlepiej myjką.brill7 często widzę takie AR jak Twoję w Ożarowie jak stoi na firmie to Twoje ;)? Sorry za OT
 
Amortyzatory
Powrót
Góra