• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

KOrozja nadkoli

Rejestracja
Cze 11, 2010
Postów
131
Lokalizacja
Krosno
Auto
156 1.9 JTD 16V
Witam. Zauwazylem ze po zimie w moim samochodzie zaczely korodowac nadkola... Narazie nie ma tragedii, od spodniej strony blotnika widac purchle jednak trzeba dzialac szybko. Pytanie do was, czesto zdarza sie korozja w tym miejscu? Jak sobie najlepiej z tym radzic i mniej wiecej jakie moga byc koszty napraw?
 
Mówisz o tylnych??? Rdza w 156 to standard.... U mnie akurat błotniki były dobre gorzej było z podłogą z przodu. Papierem wszystkie burchle z czyścić raczej nie powinno być dziury, dobry podkład najpierw (najlepiej dwu składnikowy), a potem zamalować na kolor samochodu.
 
Rdza w 156 to standard....

Chyba kolego żartujesz. To jest moja trzecia AR156 i w żadnej nie miałem problemów z rdzą. Jak auto nie było bite i robione u kowala to rdzy w 156 nie uświadczysz.
Co do podłogi to logiczne że w naszych warunkach raz na kilka lat trzeba zrobić jej konserwację. Ja dodatkowo zabezpieczam profile zamknięte i ranty drzwi, ale to wszystko profilaktycznie.
 
Wytlumacz mi w takim razie to ze moj samochod ma kompletnie oryginalna powloke lakiernicza? Bylem u znajomego blacharza... Stwierdzil ze fiaty tak maja. Im nowszy tym bardziej gnieje ale nie ma co sie przejmowac bo mercedesy koroduja jeszcze bardziej. Juz nie raz spotkalem sie z opinia ze jesli nie bity to nie bedzie korodowal ale sadzac po moim przypadku wlascicieli 156 dzielimy na tych ktorzy maja juz naprawione punkty ktore rdzewieja tylko o tym nie wiedza i tych ktorzy dopiero beda to robic.
 
ja podczas ostatniej wizyty u lakiernika, kiedy były posciagane zderzaki obejrzałem sobie ja dokładnie i powiem wam szczerze że nawet lakiernik stwierdził ze auto wygląda jak by wczoraj wyjechało z fabryki, to samo tyczny sie nadkoli i podłogi , zdrowe jak dzwon. Jednak jak sie zrobi cieplej to prysne podłoge i pod nakolami jakąs konserwacją dla swojego świetego spokoju:)
 
zmien blacharza bo zaraz bedzie cisł kity że jedyne auta bez rdzy to VW ...
Skąd się bierze rdza w niebitym aucie ? : ano z prostych przyczyn np: uderzenia kamieni w blachę powodują odpryski lakieru (lub innej powłoki zabezpieczającej) a to w połączeniu z ilością soli jaką mamy na drogach powoduje że nawet najlepiej zabezpieczone powierzchnie wkońcu zaczynają korodować.

co do usuwania, to czyść to tak, żeby rdzy nie było ani śladu - żadne cortaniny itp nic nie pomogą.
 
No wlasnie o tym mowil lakiernik ze korozja na nadkolach bierze sie z tego iz kamienie obijaja sie o blache dodac do tego sol i masz wlasnie kwitnace nadkola. Czyli potwierdzasz rustupl jego teorie... Jesli chodzi o VW to moja prywatna teoria jest taka ze niestety VW sa duzo lepiej zabezpieczone przed korozja... Znajomy ma audi a4 ktorym jezdzi 5 lat po polskich drogach i zero sladu korozji. Nigdy nie przygotowywal samochodu do zimy, zabezpieczal podlogi czy czegokolwiek. Po prostu jezdzi samochodem i to nawet duzo bo 30 tys rocznie, w jego aucie nie istnieje pojecie korozji. Prawda jest taka ze wystarczy poprzegladac forum zeby dowiedziec sie ze dziesiatki ludzi ma problem z korozja w alfach. Niektorzy twierdza ze to nierealne i wszyscy jezdza powypadkami, niestety moim zdaniem tak nie jest.
 
no u mnie po zimie też zauważyłem łuszczący się lakier na wewnętrznym rancie nadkola :/ naprawiał już może ktoś takie ubytki u lakiernika, żeby się pochwalić ile taka robota może kosztować??
 
Kolego mysle ze nie zabije cie finansowo. Ja ze swoim samochodem jade w maju, jak pytalem lakiernika ile bedzie mnie to kosztowac mowil ze groszowe sprawy... Wazne zeby po zrobieniu wszystkiego kupic porzadna tasme izolacyjna i przykleic na wewnetrznej stronie nadkola tak zeby bijace kamienie odbijaly sie od niej bo za rok czy dwa bedziesz mial powtorke z rozrywki.
 
U mnie odpryski na nadkolach bez korozji, ale lakier odłazi, wypiaskowane narożniki błotników - tu pojawia się powierzchniowa korozja. Najgorzej jest na łączeniach błotników z progami, wszystkie 4 mam do roboty :/
 
No niestety eksperci z fiata tragicznie ogarneli temat nadkoli w alfach. Ostatnimi czasy przygladalem sie roznym samochodom w tym miejscu i kazda marka ma plastik ochronny ablo taka tasme tam gdzie w alfie jest rant i miejsca korodujace. Lekka porazka no ale co tu duzo mowic. Fiat to fiat. Rdzewieje.
 
Ja zawsze uznawałem fiata, za firmę która nadwozie dobrze zabezpieczała przed korozją, gorzej z podwoziem, u mnie w 156 od 2 lat są odpryski gdzie nie gdzie na nadkolach ale rdzy brak.
 
Chyba kolego żartujesz. To jest moja trzecia AR156 i w żadnej nie miałem problemów z rdzą.

Niekoniecznie. O ile elementy które widać gołym okiem (dach, maska błotniki etc.) raczej nie korodują (choć z dachem są wyjątki) to podłoga i profile zamknięte bez dodatkowego zabezpieczenia potrafią gnić niezauważalnie.

- - - Updated - - -

Najgorzej jest na łączeniach błotników z progami, wszystkie 4 mam do roboty :/

Standard. Ja za 2 tygodnie będę to robił u lakiernika. Zastanawiam się teraz poważnie nad założeniem na to jakichś w miarę ładnych nakładek progowych.
 
Alfy i fiaty po prostu gnija. Jesli ktos twierdzi ze tak nie jest to albo jest slepy albo kupil samochod ktory ktos wczesniej juz odmalowal w miejscach gdzie wystepuje korozja.
 
Nie miałeś chyba forda, powiedzmy 6-8 letniego wtedy byś wiedział co to gnicie.
 
Niekoniecznie. O ile elementy które widać gołym okiem (dach, maska błotniki etc.) raczej nie korodują (choć z dachem są wyjątki) to podłoga i profile zamknięte bez dodatkowego zabezpieczenia potrafią gnić niezauważalnie.

- - - Updated - - -



Standard. Ja za 2 tygodnie będę to robił u lakiernika. Zastanawiam się teraz poważnie nad założeniem na to jakichś w miarę ładnych nakładek progowych.

Jak się uporasz to daj znać jak wyszło i napisz orientacyjne koszty operacji. Ja też myślę o nakładkach na progi, ale wcześniej jakoś te łączenia zabezpieczę i pozabezpieczam wszystko co się da przed następną zimą. Nienawidzę rdzy! A co do rdzewienia samochodów, to miałem Peugeota 309 z odsłoniętym fragmentem gołej blachy na błotniku - przez kilka lat nawet nie zmieniło koloru z czystego srebrnego, były też 2 Ople (Astra 98' i Vectra C 03') - blacha i podwozie jak dzwon.
 
Jeśli ktoś lubi grzebanie przy aucie i chciałby takie niewielkie odpryski lakieru czy nawet korozji usunąć to:
- mała puszka szpachlówki 10-20zł,
-podkład w sprayu 400ml -10zł,
-baza lakieru w sprayu dobrana pod nasz lakier 30zł 400ml,
- clarlak, też 400ml-10zł.
-rozpuszczalnik do odtłuszczenia 10zł, papier ścierny i do roboty.
Akurat zajęcie na weekend majowy.
 
Alfy i fiaty po prostu gnija. Jesli ktos twierdzi ze tak nie jest to albo jest slepy albo kupil samochod ktory ktos wczesniej juz odmalowal w miejscach gdzie wystepuje korozja.

Nie ma co generalizować, moja alfa z 2000r sprowadzona z włoch 2 lata temu, nie wie co to rdza i nic jakoś nie było "robione, malowane", teraz tylko boję się o polskie zimy i sól na drogach w tym czasie, bo to potrafi zeżreć prawie każde auto.

Co do nadkoli to też nie mam z nimi problemu, wyścielone jakimś specjalnym materiałem chroniącym przed kamieniami itp...


 
Ostatnia edycja:
Jeśli ktoś lubi grzebanie przy aucie i chciałby takie niewielkie odpryski lakieru czy nawet korozji usunąć to:
- mała puszka szpachlówki 10-20zł,
-podkład w sprayu 400ml -10zł,
-baza lakieru w sprayu dobrana pod nasz lakier 30zł 400ml,
- clarlak, też 400ml-10zł.
-rozpuszczalnik do odtłuszczenia 10zł, papier ścierny i do roboty.
Akurat zajęcie na weekend majowy.

Taki miałem plan, ale w moim przypadku musiałbym robić to pod chmurką na parkingu pod blokiem, a pogoda może spłatać figla i zepsuć świeżą zaprawkę.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra