• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Komunikat battery charge low

tomek227

Nowy
Rejestracja
Sie 23, 2017
Postów
8
Auto
Alfa 147 1.9 JTD
Witam,

Od 3 tygodni jestem posiadaczem Alfy 147 JTD z 2003 roku, jakiś tydzień po zakupie po pokonaniu 30km parę razy pojawił się właśnie ten komunikat(jazda w dużym deszczu), dotarłem na miejsce wyłączyłem silnik wróciłem po paru godzinach i 2 tygodnie spokoju. Przy okazji poprosiłem mechanika żeby sprawdził napięcie alternatora i powiedział, że ładuje prawidłowo. Dzisiaj komunikat pojawił się znowu tylko, że po pierwszym pojawieniu i od tego czasu gaszeniu i zapalaniu silnika 4 razy(krótkie trasy 5-7km po mieście) komunikat nadal się pojawia, ikonka baterii na komputerze czasami jest za chwilę znika i pojawia się znowu.

Od poprzedniego właściciela mam rachunek za nowy akumulator z stycznia tego roku(bodajże pojemność 70-72). Po zakupie były robione wszystkie paski, rolki, napinacze i zakładam, że te od alternatora też. Nie bardzo wiem co jest grane, jedyny wspólny mianownik kiedy to się pojawiło to duży deszcz ale pomiędzy pojawieniem się komunikatu duży deszcz też już był i było zimniej a jednak komunikat się nie pojawiał. Nie zauwazyłem żadnych dziwnych dzwięków, przygasania świateł itp itd.

Z góry dzięki za wszelką pomoc
 
Gdyby światła przygasaly to byłby alternator do zrobienia. Sprawdź amperomierzem jaka jest moc. Komunikat komunikatem ale lepiej ręcznie zdiagnozować.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
To będzie sprawdzanie mocy ładowania przez alternator tak czy sprawdzenie samego akumulatora ?
 
sam aku sprawdz na plusie jaką moc wykazuje, może pada i nalezy się wymiana bądź reklamacja
 
Wystarczy podpiąć pod komputer samochód jak jest zapalony i sprawdzić napięcię. Włączyć max obciążenie czyli światła/klima/radio itp. Jeżeli napięcie jest powyżej 14V to jest wszystko ok jeżeli niżej niż 13 V to trzeba popatrzeć na alternator, i przyglądnąć się aku. Sprawdź kable przy alternatorze, może jest przetarty.
 
Wystarczy podpiąć pod komputer samochód jak jest zapalony i sprawdzić napięcię. Włączyć max obciążenie czyli światła/klima/radio itp. Jeżeli napięcie jest powyżej 14V to jest wszystko ok jeżeli niżej niż 13 V to trzeba popatrzeć na alternator, i przyglądnąć się aku. Sprawdź kable przy alternatorze, może jest przetarty.

jeśli kolega ma kabel, potrafi podpiąć pod laptopa, bo nie raz były problemy, że nie łączy, dlatego najszybciej jest sprawdzic voltomierzem. A podpięcie pod komputer da nam idealny pomiar i przy okazji wykasujesz ewentualne błędy.
 
Może faktycznie się w kabel zaopatrze, dużo bliżej mi do tego niż takiej czystej elektryki czy mechaniki. Jutro mocno się postaram żeby elektromechanik popatrzył na nią. Chciałem więcej pojeździć bo wczoraj odebrałem auto po jak mi się wydawało ostatnich takich większych rzeczach do zrobienia(rozrząd i płyny) i myślałem że się naciesze autem w weekend a tak to trochę strach jeździć czy gdzieś nie będę mógł zapalić.

Zastanawiam się czy wizyty u mechanika nie są jakoś przeczyna chociaż ten pierwszy raz kiedy to się pojawiło był jednorazowy i prawie dwa tygodnie spokoju a dzisiaj już niestety nie chce zniknąć
 
Może być tak że kabel jest przetarty i czasami może nie stykać przy alternatorze. Raz jest ok to ładuje a jak nie łączy to daje komunikat. Jednak trzeba wszystko sprawdzić :)
 
Mialem ten sam problem ,jechalem sobie i wywala ten sam komunikat potem wjechalem w dziure w drodze i komunikat znika ladowanie jest.
Wymontowalem alternator widze szczotki piekne wiec pojechalem do elektryka a ten stwierdzil ze regulator walniety, po wymianie wszystko smiga az milo
 
Niestety tak pięknie nie było, komunikat przestał się pojawiać i znikać i dzisiaj rano już był cały czas. elektromechanik sprawdził ładowanie i było poniżej 12V czyli klapa, powiedział, że może naprawić alternator za 200 zł(zapomniałem nazwy części ale nie były to ani szczotki ani regulator) ale nie daje gwarancji, że za jakiś czas jeszcze coś w nim nie będzie do roboty. Więc zdecydowałem się na wymianę na nowy alternator, przy okazji okazało się, że sprzęgło alternatora jest też do wymiany. Ta przyjemność kosztowała mnie 800 zł z robocizną. Moja [notranslate]Alfa[/notranslate] kosztowała mnie po zakupie troszkę ponad 3 tysiące złotych, ale mam nadzieję, że teraz już będę miał przez jakiś czas spokój i będę mógł się cieszyć piękną furą.
 
Jak za te pieniądze kupiłeś to będziesz miał wesoło. To dopiero początek...


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Nie, tyle włożyłem od zakupu, fakt, że część to trochę na zapas ale takie rzeczy jak kompletny rozrząd czy właśnie teraz alternator z sprzęgłem walnęły trochę po budżecie ale teraz wszystko działa, nic nie stuka, nie puka i chyba wreszcie mogę się cieszyć z jazdy :)
 
No to db


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Amortyzatory
Powrót
Góra