Kemot176
Nowy
- Rejestracja
- Mar 26, 2019
- Postów
- 46
- Lokalizacja
- okolice Częstochowy
- Auto
- Alfa Romeo Mito 1.4 120KM / Alfa Romeo GT
Pewnego dnia przeglądając bez konkretnego celu otomoto, wpadła mi w oko Alfa Romeo GT, auto przynajmniej dla mnie rzadko widziane na drogach gdzie na 10 widzianych Alf 7 to 159 a pozostałe to Mito/Giulietta albo Stelvio/Giulia. Stwierdziłem że zbytnio nie nastawiając się pojadę się przejechać 100km i zobaczyć... no i cóż jakoś tak wyszło że ją kupiłem 
Z twardych danych 2004 rok, 1.9 JTD 150KM, 270k przebiegu, auto praktycznie pełnoletnie więc nie było perełką ale z drugiej strony nie wygląda na swoje lata i dobrze się trzyma technicznie i mechanicznie. Oczywiście miało i ma swoje bolączki, które powoli usuwam.
Po zakupie małe mycie i woskowanie:


Z tego co zauważyłem to jeden dolny wahacz i oba górne są stosunkowo świeże, tak samo łączniki stabilizatora, półosie i hamulce. Natomiast problem był z wyciekiem, miska olejowa wyglądała tak:

Przyczyną był uszkodzony przelew od wtryskiwacza i pompa wysokiego ciśnienia.

Tak więc przy pierwszym serwisie wymieniłem:
- komplet filtrów
- Olej
- płyn chłodniczy
- Rozrząd z pompą wody
- Termostat Behr z czujnikiem (nie dogrzewał do 90 stopni)
- Pasek wielorowkowy
- Pompę wysokiego ciśnienia ( regenerowana)
- Przewód i jeden przelew
To pozwoliło mi zakończyć temat silnika i wycieków, silnik od dołu umyłem, podobnie osłonę silnika. i mogłem zacząć jeździć spokojnie.
Kolejny problem to uczucie jakby ktoś cie kopał przy ruszaniu i zmiany 2 na 3, poszedłem po najtańszych rozwiązaniach i wymieniłem poduszkę silnika dolną i ten wspornik u góry. Dolna poduszka to była jakaś udręka, zwulkanizowała się i nie mogłem wyjąć z niej śruby, dopiero rozprucie poduszki na części pierwsze i podgrzanie tulejki pozwoliło na jej wyjęcie. Wymiana tych dwóch elementów sprawiła że wibracje w 70% ustały a zmiana biegów nie powoduje żadnych szarpnięć, wcale mnie to nie zdziwiło biorąc pod uwagę w jakim stanie były poduszki:

Poza tym zmieniłem znaczki na te "najnowsze", wymieniłem wycieraczki, umyłem i zabezpieczyłem skórę, wymieniłem chodniczki na gumowe na zimę, kupiłem komplet wahaczy dolnych, które czekają na wymianę.
Auto które miało w sumie służyć na sporadyczne wypady stało się moim daily i póki co zrobiłem 1,5k km bez żadnego problemu.

Co zostało do zrobienia:
- wymiana wahaczy dolnych z przodu
- progi i temat rdzy
Niestety jeden próg ktoś wymieniał ale zrobił to w tak okrutny sposób że najlepiej to przemilczeć, drugi wygląda na oryginał, który trzyma się całkiem dobrze natomiast od tylnego nadkola zaczyna go zżerać ruda. Ogólnie trochę rudej jest np. przy kielichach pojawiły się naloty, najlepiej byłoby zdemontować tył i przód, wyczyścić wszystko i zakonserwować zanim przeżre to bardziej.
Nie wiem jaki mam na nią plan, na razie chcę jeździć i się cieszyć co też robię bo auto się świetnie prowadzi i fajnie się odpycha... no właśnie odpychało się nadzwyczaj dobrze jak na 150KM, i tak przeglądając forum okazało się że to była Alfa kolegi z forum Maru93
Z jego wątku wychodzi, że miała zrobionego chipa i ma około 173KM i 370nm co daje na prawdę fajne osiągi. Przy okazji fajnie było dowiedzieć się co kto z nią robił kilka lat wstecz.
Pozdrawiam i do zobaczenia na zlotach!
Z twardych danych 2004 rok, 1.9 JTD 150KM, 270k przebiegu, auto praktycznie pełnoletnie więc nie było perełką ale z drugiej strony nie wygląda na swoje lata i dobrze się trzyma technicznie i mechanicznie. Oczywiście miało i ma swoje bolączki, które powoli usuwam.
Po zakupie małe mycie i woskowanie:


Z tego co zauważyłem to jeden dolny wahacz i oba górne są stosunkowo świeże, tak samo łączniki stabilizatora, półosie i hamulce. Natomiast problem był z wyciekiem, miska olejowa wyglądała tak:

Przyczyną był uszkodzony przelew od wtryskiwacza i pompa wysokiego ciśnienia.

Tak więc przy pierwszym serwisie wymieniłem:
- komplet filtrów
- Olej
- płyn chłodniczy
- Rozrząd z pompą wody
- Termostat Behr z czujnikiem (nie dogrzewał do 90 stopni)
- Pasek wielorowkowy
- Pompę wysokiego ciśnienia ( regenerowana)
- Przewód i jeden przelew
To pozwoliło mi zakończyć temat silnika i wycieków, silnik od dołu umyłem, podobnie osłonę silnika. i mogłem zacząć jeździć spokojnie.
Kolejny problem to uczucie jakby ktoś cie kopał przy ruszaniu i zmiany 2 na 3, poszedłem po najtańszych rozwiązaniach i wymieniłem poduszkę silnika dolną i ten wspornik u góry. Dolna poduszka to była jakaś udręka, zwulkanizowała się i nie mogłem wyjąć z niej śruby, dopiero rozprucie poduszki na części pierwsze i podgrzanie tulejki pozwoliło na jej wyjęcie. Wymiana tych dwóch elementów sprawiła że wibracje w 70% ustały a zmiana biegów nie powoduje żadnych szarpnięć, wcale mnie to nie zdziwiło biorąc pod uwagę w jakim stanie były poduszki:

Poza tym zmieniłem znaczki na te "najnowsze", wymieniłem wycieraczki, umyłem i zabezpieczyłem skórę, wymieniłem chodniczki na gumowe na zimę, kupiłem komplet wahaczy dolnych, które czekają na wymianę.
Auto które miało w sumie służyć na sporadyczne wypady stało się moim daily i póki co zrobiłem 1,5k km bez żadnego problemu.

Co zostało do zrobienia:
- wymiana wahaczy dolnych z przodu
- progi i temat rdzy
Niestety jeden próg ktoś wymieniał ale zrobił to w tak okrutny sposób że najlepiej to przemilczeć, drugi wygląda na oryginał, który trzyma się całkiem dobrze natomiast od tylnego nadkola zaczyna go zżerać ruda. Ogólnie trochę rudej jest np. przy kielichach pojawiły się naloty, najlepiej byłoby zdemontować tył i przód, wyczyścić wszystko i zakonserwować zanim przeżre to bardziej.
Nie wiem jaki mam na nią plan, na razie chcę jeździć i się cieszyć co też robię bo auto się świetnie prowadzi i fajnie się odpycha... no właśnie odpychało się nadzwyczaj dobrze jak na 150KM, i tak przeglądając forum okazało się że to była Alfa kolegi z forum Maru93
Z jego wątku wychodzi, że miała zrobionego chipa i ma około 173KM i 370nm co daje na prawdę fajne osiągi. Przy okazji fajnie było dowiedzieć się co kto z nią robił kilka lat wstecz.
Pozdrawiam i do zobaczenia na zlotach!








