Klocki trą o tarcze po wymianie

therock

Nowy
Rejestracja
Sty 6, 2016
Postów
7
Auto
Mondeo mk1
Witam, mam mały problem albo panikuje, sam nie wiem.
Miałem okropnie zjechane klocki na przodzie co spowodowało wyrobieniem się sporego rantu na tarczach. Padła decyzja o wymianie jednego i drugiego.
Tarcze Febi a klocki ATE.
Rozebrałem wszystko, tłoczek wcisnąłem ręcznie aby nie uszkodzić gumki, wyczyściłem prowadnice klocków, piasty oraz szyny na których pracuje zacisk chyba najlepiej jak się dało bez użycia maszyn. Tam gdzie trzeba dałem smaru miedzianego. Poskładałem wszystko do kupy niby fajnie niby pięknie ale klocek trze o tarczę, i słychać to w samochodzie podczas jazdy. Na podniesionych kołach bez problemu mogłem kręcić kołem jednak był słyszalny szym.
I teraz pytanko coś źle zrobiłem czy właśnie tarcza z klockami się dociera a ja panikuje?
 
Moze tloczek niepowraca skoro byly juz zajechane tarcze i klocki. Zobacz czy klocek nie zacina sie na sucho w jarzmie. Czasami bywa (szczególnie w motocyklach), ze za grubo jest farby na klockach przez co nie cofają sie.

A poza tym bym pojezdzil chwile, moze sie ulozy.
 
Klocek ma chodzić luźno w prowadnicy. Jak złapiesz za klocek ręką i szarpniesz w kierunkach góra-dół to powinien być wyczuwalny luz. Rzeczywiście często jest tak, że gruba warstwa farby powoduje, że klocek nie ma luzu i nie cofa się po zakończeniu hamowania. Najlepiej jest wtedy usunąć tę farbę z brzegów klocka i powinno być OK.
 
Dobra pany po 4 rozebraniu wszystkiego i złożenia do kupy, załapałem swój błąd. Tłoczek się nie cofał z tego powodu iż nie wylałem naddatku płynu hamulcowego. Płyn nie miał gdzie uciekać i tłoczek trzymał klocek w pozycji dość bliskiej w stosunku do tarczy. Po usunięciu nadmiaru płynu oraz delikatnemu naprostowaniu osłony tarczy, wszystko ok tarcze z klockami w ciszy się docierają. Dzięki za pomoc, temat do zamknięcia.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra