Kupiłem samochód w upały (34 st.) wydawało mi się że klima słabo chodzi więc pojechałem do serwisu wymieniono czynnik nabito 650g i przestała całkowicie chłodzić

Czytając uwagi na forum w domu upuściłem odrobinkę i zaczęło wiać zimno za to sprężarka załanczała sie i wyłanczała co jakieś 15 sekund. Przeleciałem wszystkie programy ręcznie w klimatroniku wyłanaczanie i załanczanie co jakieś 30 sekund czyli już lepiej. Pozamykałem boczne nawiewy działa normalnie. Moje wnioski:
650g to minimalnie za dużo i coś głupieje, jeśli nawiew jest nastawiony w stronę czujnika to normalna reakcja czujnik widzi niską temperaturę i odstawia sprężarke za chwilę widzi ciepło i załancza sprężarke. Po takim działaniu klima chodzi bez zarzutu przynajmniej u mnie. Choć i tak się łapię na tym w upalne dni że kieruję boczne nawiewy na siebie i wtedy sprężarka znów się załancza i wyłancza ale chyba tak już musi być

Coś za oś
Jak w upalny dzień ustawisz klime na minimum to sprężarka nie powinna się wyłączać. Coś masz nie tak. Podejrzewam za duża ilość czynnika. Ustawienia nawiewów nie mają tu nic do rzeczy. Poczytaj dokładnie ten temat:
http://www.forum.alfaholicy.org/156/32064-klima_problem_nie_umie_znalezc_tu_podobnych_objawow.html
Teoria jest taka, że osuszacz powinno się wymieniać co około 2-3 lata. Taką informację uzyskałem w profesjonalnym warsztacie klimy we Wrocławiu. Oczywiście serwisant dodał, że takich użytkowników jest niewielu - większość jeździ do oporu, dokąd nie wystąpi jakaś awaria. Wtedy ewentualnie przy okazji wymienia i tę część - jeśli właściciel pozwoli, bo to przecież dodatkowe koszty.pracował i jak był przechowywany.
A ja wam powiem jak to jest z tymi osuszaczami. Osuszacz to mało skomplikowany filtr, w chłodnictwie stosowany do usunięcia ewentualnych resztek wilgoci (ilość wody liczona w gramach!) . We wszystkich urządzeniach chłodniczych jego budowa jest podobna:
1. włóknina która zatrzymuje drobne cząsteczki
2. siatka metalowa
3. wkład pochłaniający wode.
4. siatka.
Podałem tu kolejność zgodną z przepływem czynnika chłodniczego.
Skład może się różnić ale zasada działania ta sama.
I teraz tak. W dobrze działającej klimie od nowości nic sie nie dzieje, żadnych drobin, żadnej wody nie ma. Filtr jest czysty. Ucieka 90 procent gazu, ktoś doładowuje -dalej filtr jest czysty, nie dostała się wilgoć. Jeśli ucieka cały czynnik to do układu dostaje się powietrze. Filtr pochłania wilgoć. W chłodnictwie jeśli zostawi się otwarty filtr bez zaślepek to on pochłonie tyle wilgoci na ile pozwala mu wkład, więcej nie pochłonie. Dlatego montaż takiego filtra przeprowadza się szybko i od razu próżniuje się układ aby wyciągnąć z niego powietrze.
Co do cząsteczek stałych to mogą one pojawić się w układzie na skutek zatarcia sprężarki.
Do czego zmierzam. Nie ma potrzeby wymieniać filtra co 2 lata w 100 procentowo sprawnym układzie. Temu filtrowi nic nie jest. Chyba że ktoś ma za dużo pieniążków

. Filtr wymienia się w przypadku rozszczelnienia układu, lub przy zatartej sprężarce (i tak trzeba płukać układ).
W każdym razie ja bym nie założył w życiu używanego filtra, bo nigdy nie byłbym pewny w jakim jest stanie. Wystarczy że nie był zaślepiony zaraz po wymontowaniu i już jest do dupy!