Klima - problem - nie umie znaleźć tu podobnych objawów.

  • Autor wątku Autor wątku MTechnix
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Tylko u mnie problem wygląda tak, że spręzarka nie chodzi jak auto postoi na słońcu i się nagrzeje, wtedy sprzęgło próbuje zaskoczyć ale nie potrafi, nie ma napędu kompresora i nie ma zimnego powietrza, a gdy stoi w cieniu normalnie się załącza sprężarka i robi lodówkę.

Napisałem Ci już wszystkie możliwe przyczyny. Wszystko wskazuje na zbyt wysokie ciśnienie po stronie tłocznej kompresora. Ciśnienie czynnika jest zależne od jego temperatury, więc jeśli jest chłodno to jakoś sobie radzi, przy upale ma zbyt wysokie ciśnienie. Jeśli jesteś pewny że wentylatory załączają się (oba biegi), że skraplacz jest czysty(umyłeś?) i że nie ma za dużo czynnika w układzie to masz uszkodzony presostat. Aby być na 100procent pewny trzeba by podłączyć manometry do układu i zobaczyć co się dzieje. Znajdź zakład zajmujący się chłodnictwem (nie autoklimą w warsztacie co mają kombajn) to Ci powiedzą co jest nie tak. Musisz tylko pojechać w momencie gdy klima nie chce się załączyć.
Możesz zrobć taki test: gdy klima nie chce się załączyć, lej na skraplacz zimną wode z węża(spowoduje to spadek ciśnienia czynnika) i zobacz czy się załączy.
 
Ostatnia edycja:
Kolega wyżej ma całkowitą rację. Tak też może być a i sposób dobry.

Jeżeli chodzi o kolegę gold1 to szczerze mówiąc opisuje tak chaotycznie że milion kombinacji z tego wychodzi...
A więc tak. W 156 zapewne masz klimatronik (ręczna to raczej cholerny rarytas) a więc jeżeli masz w aucie gorąc i włączysz sobie układ na AUTO z zadaną temp np na 20 stopni to komp automatycznie wszystkim steruje i nie musisz nic kręcić. Jeżeli uważasz że chłodzi za wolno to wychodzisz z trybu AUTO i wkręcasz mu wyższy bieg nawiewu. To czy komp dobrze tym steruje to już osobna kwestia i w tym momencie nie będę się na tym koncentrował. Ale żeby sprawdzić klimę to nie na AUTO tylko tak:
odpalasz furę i czekasz z minutę - wszystko wyłączone z nawiewów i klimy. Po chwili włączasz manualnie kompresor (gwiazdeczka). Efekt to wahnięcie obrotów silnika i włączenie pierwszego biegu wentylatora. Po chwili powinieneś poczuć zimno. Jeżeli jednak nie to otwierasz machę i sprawdzasz czy chodzi kompresor. Jak? Patrzysz czy to kółko które jest napędzane paskiem (ono zawsze się kręci) obraca się ale w środku (środek obraca się tylko gdy działa kompresor). Jeżeli się obraca to kompresor działa i powinno chłodzić a jeżeli się nie obraca to kompresor nie chodzi i jakbyś tego nie pragnął to zimne nie poleci :)
Wczytaj się kolego, zrób u siebie taki teścik i sam odpowiesz sobie na pytanie czy fiksuje sterowanie czy po prostu nie działa klima.
Wiem że dla niektórych to mało wyczerpująca odpowiedź ale to jest tak szerokie zagadnienie że musiałbym zapisać kilka ekranów aby przedstawić wszystkie możliwości. Dlatego idąc krok po kroku mogę zrozumieć istotę problemu i nie wdawać się w zbędne opisy. Jak kolega gold1 przebrnie przez to co napisałem to "pójdziemy" dalej.

A tak na marginesie to już dziesiątki razy opisywałem problemy i diagnostykę klimy na tym forum więc polecam więcej szukać. Przy czym spokojnie można zasięgnąć lektury z działów 145/146/155/147/156 bo w prawie wszystkich wypadkach to jest to samo. Różnica może być jedynie między autami z CAN i bez ale to wyższa szkoła jazdy i na tym etapie sprawdzania układu nie ma znaczenia.
 
Dzięki kolego Keeperek. Wiem, że to żenujące pytanie, ale jeszcze nie miałem auta z klimą i na tych częściach się nie znam. Możesz sprecyzować jak wygląda i gdzie znaleźć skraplacz??
Jeszcze raz wielkie dzięki :)
 
Skraplacz to fachowa nazwa tego co potocznie nazywają "chłodnica klimy". Znajduje się on z przodu auta, przed chłodnicą wodną. Skontroluj jego stan, dokładne płukanie(zewnętrzne mycie) na pewno mu nie zaszkodzi. Może skraplacz jest bardzo skorodowany i przez to jest słaba wymiana ciepła?. Zwróć dokłanie uwagę na pracę wentylatorów skraplacza. Czy chodzą oba biegi, czy zaraz po załączeniu sprzęgła sprężarki klimatyzacji (cyknięcie) włączają się wentylatory. Spróbój jakoś ocenić temperaturę tego skraplacza powinien oscylować max do 50-60stopni. Kto Ci napełniał układ? Na maszynie? Możliwe lecz mało prawdopodobne, że w układzie znajduje się powietrze. Gdy klima nie będzie się włączać polej skraplacz wodą, napisz czy pomaga. Przy włączonej (pracującej) klimie złap za grubszy wężyk gumowy idący do sprężarki, czy jest wyraźnie chłodny, wykrapla się na nim woda czy szroni się?
 
Ostatnia edycja:
Te dwa wentyle właśnie są od ładowania klimy i idą do kompresora. A ten właśnie będzie miał po jednej stronie koło pasowe o którym mowa. Jeżeli chodzi o nadmuch to prawidłowe jest, że po włączeniu klimy wentylator sam wskakuje na I bieg. Również prawidłowe jest że robi się szum przy włączeniu obiegu zamkniętego. To że po przekręceniu kluczyka jest od razu włączona klima to kwestia poprzednich ustawień, może je pamiętać (a nawet powinno). Po prostu nie działa Ci kolego klima skoro nie wieje zimnym. Nie ma znaczenia który bieg. Włączasz gwiazdkę i wentylator dmucha, po kilku lub kilkunastu sekundach powinieneś poczuć wyraźnie zimne powietrze. Choć jedynym pewnym sposobem sprawdzenia czy klima pracuje jest popatrzenie na sprzęgło sprężarki.
 
już sprostowuje ... otworzyłem mache i znalazlem ten kompresor klimatyzacji po wczesniejszym zapoznaniu sie z jego wygladem w google. fakt te kolo sie nie obraca mozna je obrócic reka ale samo ni cholery nie rusza,... :(( co moze być problemme ze to cholerstwo stoi ?? gdzieś przeczytałem ze moze nie być jakiegoś czynnika chlodzącego i wtedy automatycznie nie pracuje...???
 
jak nie masz gazu to sie sprezarka nie zalaczy
 
Nie kręci się samo bo komp nie pozwala go załączyć. Dlaczego? Np, za mało czynnika, za dużo czynnika (ale to chyba nie bo nabijane nie było) albo uszkodzony presostat. W 90% przypadków (jak nie więcej) po prostu nie ma czynnika dlatego przestaje pracować. Udaj się do serwisu klimy i niech Ci nabiją.
 
hehehe nie noo.. tak myslalem ze nie ma gazu... to mnie wystrachaliśćie tym ze to wina kompresora ...i już chciałem zamawiac nowy. nabicie to 150zł chociaż moze ktos wie gdzie taniej to robia... ? takie pytanko wybiera sie ktos na wakacje na pomorze ?
 
150 to i tak już nie jest zła cena. A straszyć nie chcę ale nie gwarantuję że nic nie siadło, bo tak czy siak to nie jest dobrze że czynnik gdzieś zwiał - nie powinien. Coś jest nieszczelne albo uszkodzone ale od nabicia zawsze trzeba zacząć. Inaczej nic nie zdiagnozujemy. Ile czasu jeździłeś z działającą klimą?
 
Coś jest nieszczelne albo uszkodzone ale od nabicia zawsze trzeba zacząć.
a nie najpierw sprawdzenie szczelności układu ? bo po co nabijać i płacić za czynnik skoro będzie nieszczelność i i tak czynnik "ucieknie"
150zł to kosztuje już chyba full serwis ( sprawdzenie szczelności , odgrzybianie , nabicie )
 
Za 150zł ładuje z barwnikiem. I samemu można sprawdzić. Jak jest dobry warsztat to zawsze z barwnikiem nabija - dziwne żeby inaczej.
Ja jak kupiłem auto (nie działała klima) pojechałem i gość mi powiedział albo 150zł z barwnikiem i sam szukam albo 120zł i zostawiam auto na dobę on sam sprawdzi a jak będzie ok to jeszcze raz 150zł za nabicie. Wniosek chyba się sam nasuwa... Ale oczywiście jak ktoś nie chce, nie umie, lub ma inne powody to faktycznie może lepiej całkowicie zostawić auto w rękach fachowców. O ile się nimi okażą bo na forum to raczej same kwachy czytam, więc o dobry serwis ciężko.
 
nie mam pojęcia czy czynnik gdzieś zwiał czy poprostu sam sie skonczyl... jak kupiłem auto to chyba już go nie było przynajmniej ja nie używałem klimy zimą. auto jest z 98' wiec już mineło chwile czasu, jak myślicie mogło sie już samo skonczyć ? z tym nabijaniem to chyba naprawde sie wstrzymam i niech ci partacze najpierw sprawdzą czy jest szczelnie jak nie to fakt szkoda kasy na nabijanie.. na warsztacie powiedzieli tak ... sprawdzenie szczelności, odgrzybienie i nabicie 150 samo nabicie 130 .. nikt nie mówił ze ponowne nabicie po sprawdzeniu kosztuje dodatkowo 150. ale moze ukryty haczyk ;p co do tego z barwnikiem to myśle że chyba oni nawet nie wiedza że coś takiego istnieje a juz napewno jak by istnialo nie wypuszcza klienta do domu hehehe.
co do ceny 150 to wydaje mi sie lekka przesadą ale nie wiem gdzie w okolicy gdyni zrobić to taniej.
 
Widzę że nie kumasz bazy to oddawaj auto na serwis i niech sprawdzą, nabiją itd. Jak ktoś się na tym nie zna to nie ma sensu żeby się wk....ał niepotrzebnie. Ceny nie są wcale takie wysokie. Może znajdziesz taniej dyche ale rewelacji się nie spodziewaj. Jak Ci sprawdzą i nabiją za 150 to się nie zastanawiaj.
 
auto jest z 98' wiec już mineło chwile czasu, jak myślicie mogło sie już samo skonczyć ?
nie znam nikogo komu czynnik wystarczył na 10lat i więcej :)
a już chyba najlepsza opcja to serwis klimy raz na rok ( odgrzybianie i nabijanie )
 
10 lat to przesada ale odgrzybianie i nabijanie co rok to bzdura i marketingowa propaganda. Ale jak ma ktoś nadmiar funduszy to ok.
 
a tam zaraz nadmiar funduszy - wychodzi jakieś 12zł/msc , w odgrzybianiu ( bez nabijania skoro czynnik jest ) raz na rok nie widzę nic złego
 
a więc wiem wszystko jeżeli jest szczelnie to wyeksploatowane w wyniku lat wiec niech tylko nabiją ;p ... jeżeli nie szczelinie to niech sprawdzą...załatają co trzeba będzie odgrzybią i nabiją. jaki efekt będzie na pewno dam znać. jak narazie dla boćka dziękwóka za post na innym forum odnośnie wskazówek jak wyłączyć to żeby się samo włączało - działa !! marek230482 dzięki za rozwinięcie, pociągnięcie tematu i odpowiedź.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra