Klekotanie na zimnym, na wolnych obrotach i skaczący napinacz

orzech299

Nowy
Rejestracja
Sie 8, 2014
Postów
10
Lokalizacja
Łowicz
Auto
Alfa 166 2,4 jtd 20V
Witam, temat poruszany już kikukrotnie, w moim przypadku dotytczy Alfy 166 2,4 jtd 20v z 2006r.
W ostatnich dniach kiedy zrobiło się nieco chłodniej coraz częściej zdarza się, że po odpaleniu auto stuka dość nieregularnie z okolic osprzętu wyłącznie na wolnych obrotach. Po dodaniu gazu lub po rozgrzaniu milknie. Dobiegające głosy brzmią wyjątkowo niepokojąco. Czytając forum znalazłem prawdopodobnego winowajce tj koło pasowe na wale. Zdjąłem dziś nadkole i przyjżałem się bliżej sprawie. Okazuje się, że rolka napinacza jest widocznie przekoszona- delikatne jajko. Podczas pracy widać lekko skaczący napinacz (może 5 mm). Koło pasowe też bardzo minimalnie bije, ale mam wrażenie, że może to być efekt bijącego jeszcze mocniej napinacza. Na kole pasowym nie widać żadnych pęknieć ani innych śladów zużycia. Jak myślicie wymieniać samą rolke, ewentualnie napinacz czy może jednak do skrzywienia rolki mogło przyczynić się niedomagające w jakiś sposób koło pasowe?
 
kup zestaw naprawczy napinacza czyli rolke i sprezyne, ale najpierw odkrec napinacz i zobacz czy metalowy stelaz jest caly, u mnie byl pekniety i musialem kupic caly nowy npinacz.
 
Dodatkowe mozliwe przyczyny to skrzywiona śruba (mój przypadek) oraz wytarta tuleja prowadząca ramienia - pomaga jej obrócenie.
 
Ten napinacz i tak będzie drgać. Podobno tak ma być.
Nie powinno natomiast być żadnych dziwnych dźwięków.
 
powinien drgac delikatnie. mi stukal wlasnie bo juz sie konczyla sprezyna, chociaz wydawalo sie ze mocno trzyma ten napinacz

ja u siebie jeszcze tak potwierdzilem napinacz ze jak pracowal silnik docisnalem kluczem rolke do silnika ( w miejscu gdzie jest sruba) i wtedy przestawal walic.
 
Dzis wymieniona rolka, pieniadze śmieszne bo cale 37 zl oczywiscie po dobrym rabacie, wiec warto bylo zaryzykować. Lozysko w rolce firmy nachi, nic innego nie bylo od ręki ale to podobno tez jest nie najgorsze. Na ten moment stukania nie słychać. Na starej rolce bylo juz glosno slychac lozysko i miało luzy. Zobaczymy co będzie na zimnym silniku rano. Oby pomoglo. Dziekuje za pomoc.

No i niestety rano stukało przez krótki czas na wolnych... Może mniej ale jednak. Co to może być. Podczas tego stukania nie widać zwiększonych ruchów napinacza, koło pasowe bez objawów zyżycia. Głupieje już.
 
Ostatnia edycja:
ja tez mam podobny problem. tyle,że w 2.4 10v 99r ostatnio jechałem w nocy i zauważyłem,że zaczeła mi na dużych nierównosciach błyskać kontrolka ładowania. ale jechałem dalej bo byłem 30 km od domku. po jakiś 15 km zaczeło się mocne chrobotanie z okolic paska osprzętu. bardzo niepokojące dzwięki. postanowiłem że jadę mimo wszystko. dojechałem do domu, chrobotanie ucichło połowe w porównaniu do tego co było. ale nadal coś chrobocze i miga ładowanie przy mocnym przyśpieszeniu lub dziurach. jeszcze nie miałem czasu tam zajrzeć. alfa stoi i czeka. Ostatnio zmieniałem pasek, rolkę tą z recznym naciągiem, reszta wydawała się ok. no i alternator mam w wersji bez sprzegiełka, pekniety też ostatnio nie był.
 
Sprawa jeszcze się nie zakończyła, ale coś już wiadomo. W weekend po odpaleniu auta oczwiście zaczęło stukać więc dodałem nieco więcej gazu na kilkanaście sekund, bo wtedy stuakanie cichło. Po zaglądnieciu pod maske okazało się, że pasek od strony nadkola obciął się o jakiś milimetr, może dwa szerokości. Od tamtej pory stukanie zniknęło... Moja teoria jest taka, że podczas jazdy pod rolke napinacza wpadł jakis kamień (dlatego była zgięta, widać na niej uderzenie). Prawdopodobnie mógł naderwać się też rant paska, który to wchodząc w koło pasowe (jest przystosowane do konkretnej szerokości paska) mógł się w jakiś sposób podwijać i blokować, Może to powodowało napięcia napinacza lub sprzęgła w alternatorze o ile takie jest i stąd brało się stukanie. Muszę dodać, że stukanie zaczęło występować w lekkie przymrozki, w ciepłe dni nie było problemu (w niskich temperaturach guma paska jest twardsza ) Zobaczymy jeszcze co okaże się po wymianie paska. Jeśli problem wróci to będzie przykro, ale wierzę, że jednak mam go już za sobą :)
 
Masz wyrobioną tuleje napinacza i niestety zaczyna on kantować i spychać pasek przez co został ścięty z jednej strony. Czeka Cię wymiana napinacza. Inaczej zetnie go w najmniej oczekiwanym momencie.
 
A można to jakoś sprawdzić? bo tak jak mówię ewidentnie rolka był uderzona tak jak by od kamienia. A na napinaczu nie wyczuwam żadnych luzów. Podczas pracy też nie widać żadnych wychyleń napinacza. Pasek kupić tak czy inaczej musze więc pewnie będe miał go ze sobą a narazie będe obserwował czy ścinanie postępuje. Czyli w tej sytuacji nie ratuje mnie nawet tak zwany zestaw naprawczy napinacza tylko kompletny nowy. A może poszukać użwywanego? Troche szkoda tej nowej rolki choć pieniądze nie były duże.
 
ja jestem już po naprawie chrobotania.
zmieniłem alternator, to on hałasował. kupiłem 120A ze sprzegiełkiem. stary po sciągnieciu paska niby nie wydawał dziwnych dzwięków, ale miał pękniętą obudowę. ale jak już go wyciągnełem na stół to zaczął się blokować wirnik , hałasowały łożyska. Po wymianie nastała cisza no i z tego co zauważyłem to napinacz dużo mniej drży niż na starym altku.
 
Co do napinacza - polecam wymienić. Ojciec kiedyś jak posiadał 166 jechał i napinacz ściął pasek i niestety "Kłaki" od paska wciągnął rozrząd.. Dalej już chyba nie muszę opisywać :)

Własna naprawa skończyła się na kwocie blisko 1100zł za części
 
Amortyzatory
Powrót
Góra