Hej. Temat sprzed dekady, ale mam ten sam problem ze 156 z 2005 roku i już totalnie wymiękam. Niestety klakson niezbędny do przejścia przeglądu xD
1) Przekaźnik działa na sucho dając 12V. Idealnie i bez zawahania nawet po jego "rozgrzaniu"
2) Styki przeczyszczone, choć i tak wydawały się idealne. Do tego spryskane preparatem do styków tak na wszelki. Przy okazji wszystkie inne kostki sprawdzone, dociśnięte, przepryskane itd...
3) Same trąbki klaksonu ostro pieją po zwarciu z kostki
4) Po rozebraniu kierownicy wydaje się też wszystko OK. Po stykaniu blaszek klaksonu w kierownicy na dół na kostce jest 12V
5) Jednakże... Gdy wepnie się rozebrany przekaźnik do gniazda i tam zmierzy multimetrem to wtedy zamiast 12V jest jakieś... 0.6V

WTF xD Może gdzieś na taśmie airbaga/klaksonu jest coś wewnątrz przetarte, że jak dochodzi do podania prądu wyższej mocy to gdzieś się "gubi" ??
W każdym razie nie wiem co zrobić. Myślę od tak "na pałę" kupić zwijak i zobaczyć co będzie. Pytanie więc też... Który u licha skoro jest ich kilka?

EDIT: Nie idzie wkleić linków. Może ktoś coś polecić dla 156 FL z 2005 roku. Sedan 1.6 120KM