Ten mój czujnik już mnie doprowadzał do szału, zwłaszcza teraz jak pada coraz częściej i jest ciemno. Niby działał ale bardzo słaba była czułość. Wycierał co jakiś czas i jak już prawie nic nie widziałem. Co gorsza nie da się przełączyć na czasówkę. W drugim położeniu wycieraczki jak dla mnie pracują za szybko, więc ciągle musiałem przełączać między trybami albo właczać samemu wycieranie. To już mnie doprowadzało do szału. Za sprawą rady kolegi Dawid_Zielu przyjrzałem się czujnikowi i faktycznie nie przylegał on dobrze do szyby. Odczepiłem go lecz niestety nie mogłem go ponownie poprawnie zamontować, cholerstwo nie chce przylegać do szyby poprawnie. Do tego ułamały się dwa zaczepy i teraz w ogóle nie da się tego ustrojstwa przymocować. Ktoś już się borykał z takim problemem? Te zaczepy są z jakiegoś gównolitu i boje się, że jak kupie inny czujnik to znowu je połamię. Plusem całej historii test to, ze po odłączeniu czujnika działa normalnie czasówka, dzięki czemu mogę w miarę bezstresowo jeździć i się nie denerwować ale fajnie by było to jednak zreanimować. Ma ktoś pomysł jak to zamontować bez tych zaczepów? I czy tylko ja mam problem z dociśnięciem tego do szyby? Może ten zamiennik szyby co mam ma jakieś niewymiarowe te soczewki (które swoją drogą wyglądają jak jakieś gluty-krople szkła a nie uformowane soczewki).