[Giulietta] Julka się zepsuła....

  • Autor wątku Autor wątku artikap
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

artikap

Guest
A więc tak pojechałem do Chorwacji.. nie muszę chyba pisac jak się śmigało po autostradach :) samochód marzenie ...
Ale niestety po powrocie zaczęła się zapalać kontrolka check engine i na wolnych obrotach Julka chodziła nierówno :(
Po paru telefonach udało się umówić do serwisu (łaskawie nie kazali mi czekać tygodnia), co prawda gdyby nie Pan Marek sprzedawca w salonie, musiałbym czekać na serwis... ale udało się ....
Niestety wyrok okazał się słaby - uszkodzony silnik...zalewa jedną świecę olejem... na conajmniej dwa tygodnie musze się rozstać z Julką...
Ciekawe czy carserwis stanie na wysokości zadania i naprawi wszystko...
Swoją drogą dobrze że jest gwarancja :)

Nie będę wspominał że jako auto zastępcze "porównywalnej klasy" dostanę punto.... a i o to trzeba było walczyć..
Cóż Polska jak chcesz kupić to noszą Cię na rękach .... a jak masz problem to musisz się prosić...

Czekam na rozwój sytuacji ... to że alfa jest awaryjna wiedziałem ale żeby od razu silnik :( ... oby tylko serwis stanął na wysokości zadania...
 
Ostatnia edycja:
Zawsze jesli naprawa wg Ciebie bedzie absurdalna lub zenujaca, mozesz napisac gdzie wykonywales naprawe gawrancyjna i wyslac opis sytuacji do FAP :) takze nie boj nic .... znam kilka takich przypadkow i 100 % na korzysc klienta
 
Z ciekawości przy jakim przebiegu to się stało ?

PS. też jestem nieźle dziś wkur....y bo w ten piękny przedni nosek wpakowało mi się dziś Dooblo z hakiem i zdeżak trochę popękał :mad:
 
Ostatnia edycja:
TOM&JULIA powiem szczerze, że gdybym był świadkiem takiego zajścia (z udziałem mojego samochodu), to nie mam pojęcia, czy bym usiadł i płakał, czy udusił kierownika tego drugiego auta:P ale wnerw napewno by był:P
będziesz miał julkę jak nową, zobaczysz:D
 
Stało się tak przy przebiegu 30000 km..
Ja napewno udusiłbym tego gościa z doblo..
 
...Niestety wyrok okazał się słaby - uszkodzony silnik...zalewa jedną świecę olejem... na conajmniej dwa tygodnie musze się rozstać z Julką...
......
Nie sądzę aby silnik był uszkodzony. Przy 30 tys km powinieneś po prostu wymienić świece - to może byc główna przyczyna nierównej pracy. Chyba że serwis to zrobił i dalej stwierdził zarzucanie świecy olejem, wtedy są dwie opcje uszczelka pod głowicą (mało prawdopodobna, bo byłyby inne jeszcze objawy) lub uszkodzony uszczelniacz zaworu (wtedy silnik ma prawo zaciągać olej). Zauważyłeś jakieś ubytki oleju podczas eksploatacji?

widać julietta jednak nie straciła tej "alfowatości" :)
Zanim coś napiszesz to się zastanów - w sumie to pierwsza awaria (jeśli już) silnika w giulietcie - na ogólną liczbę zarejestrowanych użytkowników daje to znikomy procent usterkowości (np. w przypadku silników TS sięgał i sięga on 40%)
 
alez drogi maćku, ja tam sie statystykami nie zajmuje (napewno nie w motoryzacji) ale gwoli ścisłości to sądze jednak ze obecnych na forum właścicieli juliett jest kilka procent raczej niz kilkadzisiąt, więc pewnie ci ktorzy tutaj nie pisują a mają usterki tez nalzy wziąć pod uwagę i być moze wtedy cyfry zbliżą sie do produktu TS ?
oczywiscie wspolczuje koledze ale jednak bym sie zbytnio nie zamartwiał bo przeciez ma gwrancje producenta,
 
Maćku...to że silnik jest uszkodzony to nie moja diagnoza a serwisu... wczoraj wymontowali silnik i sprawdzają na razie nie mam nowych wieść.
Dodatkowo nie jestem laikiem motoryzacyjnym więc dbałem o stan oleju i innych płynów (ubytków nie było) ....
Specjalnie się tym nie przejmuje muszą zrobić i tyle....tylko szkoda że Julka zamiast jeździć ze mną musi tam stać :(
Co do alfowatości to też nie uważam żeby ten przypadek miał coś wspólnego z tym że Julka jest awaryjna czy też nie jest... może poprostu była jakaś wada i tyle....
A to że Julka jest Alfą da się odczuć - ale chyba w sumie o to chodzi ...dlatego nie kupujemy plastikowych golfów itp...
Tak czy tak jestem bardzo zadowolony z tego auta i już nie mogę się doczekać kiedy do mnie wróci :)
 
Z ciekawości przy jakim przebiegu to się stało ?

PS. też jestem nieźle dziś wkur....y bo w ten piękny przedni nosek wpakowało mi się dziś Dooblo z hakiem i zdeżak trochę popękał :mad:
Ja miałem własnie zmieniany "nosek" i sprawdź sobie spasowanie zderzaka z maską, czy się licuje i czy odległości wszędzie są takie same ;], u mnie im się nie udało! Pan Zbyszek przeprosił za popelinę i powiedział że udzieli nagany pracownikowi, choć to on podpisał że odebrał samochód i że wszystko jest GIT.
 
Jak bedziesz coś wiedział to napisz. Genralnie to przy 30 tys powinna przechodzić przegląd, a wymiana świec w tym silniku po przebiegu 30 tys km jest czynnościa serwisową. Przy zaolejonej świecy zaczyna się od jej wymiany, chyba że to nie świeca.... Dziwi mnie po co wymontowywano silnik z samochodu - no chyba że dotęp do niektórych elementów jest dopiero jak ma się go na wierzchu
...sądze jednak ze obecnych na forum właścicieli juliett jest kilka procent raczej niz kilkadzisiąt, więc pewnie ci ktorzy tutaj nie pisują a mają usterki tez nalzy wziąć pod uwagę i być moze wtedy cyfry zbliżą sie do produktu TS ?
...,
Z gruntu błędne założenie zakładające, że procent usterek u osób piszących na forum jest mniejszy niż u tych którzy tu nie pisują. Skoro na 40 piszących osób jest 1 awaria to można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć że u 400 osób posiadających julki, a nie piszących na forum będzie ich 10, ale procent awaryjnych egzemplarzy będzie identyczny. W 2010 roku sprzedano w Polsce 351 Giulietty, a na forum zarejestrowało się 35 posiadaczy co daje 10% ogólnej liczby - było nie było to jest reprezentacyjna próba statystyczna.
 
Ostatnia edycja:
Mi też się wydaje dziwne że wyjmują silnik... no chyba że chca włożyć nowy :)
co do świec to wiem że właśnie przy 30 000 mają być wymieniane... właśnie taka była moja pierwsza diagnoza, jednak okazało się to co się okazało..
 
alez macieju 10% to jest spora ale jednak tylko proba, no poza tą awarią dochodzą jeszcze inne pomniejsze innych forumowiczów,
nie chcę tutaj imputować opinii ze julietta to sheet, przeciwnie choc nie jestem "szczęśliwym posiadaczem" a raczej "szczęsliwym rozwodnikiem" to kibicuje innym posiadaczom tego pięknego wozu,
ot ciekawy przypadek i tyle, oby szybko i ładnie wymienili co trzeba i jechać na wywczas
 
Dziwi mnie po co wymontowywano silnik z samochodu - no chyba że dotęp do niektórych elementów jest dopiero jak ma się go na wierzchu

Około 6 miesięcy po rozpoczęciu sprzedaży silników MA w Polsce(w MiTo),diler w Krakowie poinformował mnie ,że w przypadku jakiejkolwiek awarii tych silników mają zakaz grzebania w nich i jednoczesnie obowiązek wysłania do Włoch.Oczywiście minęło kolejne kilka miesięcy i nie wiem jak jest teraz.
Puki co brak złych informacji o rozrządzie MA.
 
Mi też się wydaje dziwne że wyjmują silnik... no chyba że chca włożyć nowy :)
co do świec to wiem że właśnie przy 30 000 mają być wymieniane... właśnie taka była moja pierwsza diagnoza, jednak okazało się to co się okazało..


może w ramach zadośćuczynienia włożą ci teraz silnik QV:-)
 
...a moim zdaniem ilość usterek w całej populacji jest mniejsza... No bo kto się rejestruje na forum tylko z tego powodu, że kupił auto... Większość się rejestruje, bo ma jakieś pytania/wątpliwości/problemy...
 
nie do końca, radku, rejestrują sie nabywcy wykazujący sie potrzebą bycia w danej społeczności, oczywiscie w glownej mierze z powodów zasięgnięcia opinii dot ewentualnych kłopotów ale to w przypadku starszych modeli
nowsze auta wywołują rodzaj dumy u swoich własciceli oraz potrzebę podzilenia sie szczęsciem oraz "poklepania" po plecach vel "polizania po fi--cie" od im podobnych, zapewnienia o dokonaniu świetnego wyboru, nie tylko od sprzedawcy ale i własnie od współforumowiczów zarówno tych posiadających juz nowe auto jak i tych których sytauacja materialna zmusza do kibicowania li tylko :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra