Jazda testowa Giulią, Giulia 280 KM a Busso 3,2

alfist

Nowy
Rejestracja
Wrz 21, 2016
Postów
947
Lokalizacja
Lublin
Auto
Giulia Q , GT3.2 Q2
Jazda testową Giulią, -Giulia 280 KM a Busso 3,2

Dziś miałem okazje odbyć jazdę testową Alfa Romeo Giulia - benzyna, 280 KM.
Wnętrze - porównując do mojej GT, rzeczywiście jak z innej epoki, bardziej rozbudowana deska rozdzielcza, wiele wskaźników i pokręteł już daje pojęcie o zaawansowanej technice , całość jest bardzo ładna w porównaniu do tego co oferuje większość konkurencji- wygląda to stylowo i nowocześnie- a niełatwo jest połączyć te dwie rzeczy, całe szczęście że zostawiono analogowe wskaźniki prędkościomierza i obrotomierza.
Można znaleźć bez problemu właściwe miejsce za kierownicą, mamy wiele możliwych ustawień fotela i kierownicy, myślę że każdemu będzie wygodnie.
Fajny przycisk rozrusznika w kierownicy, bardzo ładna dźwignia ustawiania trybów działania skrzyni biegów, wraz ze zintegrowanym przyciskiem hamulca ręcznego- cała ta konsola na której jest ta dźwignia i pokrętła wraz z włoską flaga, wygląda jak dzieło sztuki.
Co do samej jazdy- jadąc po mieście zaskakuje (mnie przynajmniej) niski poziom hałasu- w ogóle nie słychać silnika podczas łagodnego ruszania i jazdy w miejskim tempie, można swobodnie rozmawiać bez konieczności głośniejszego mówienia- jak siedząc sobie w pokoju i rozmawiając nawet ściszonym głosem- niesamowite, tak można sobie bardzo wygodnie jeździć po mieście, w ogóle się nie męcząc.
Pochwała się tez należy dla zawieszenia- nie było czuć nierówności na dziurawych miejscami lubelskich drogach- to wpływa na komfort jazdy i sprawia że taka jazda jest mniej męcząca.
Ale nie wszystko było dla mnie tak pozytywne, operując pedałem gazu zauważyłem że reakcje auta wcale nie są takie jak to sobie wyobrażałem- przy takiej mocy, takim momencie i szybkiej 8- biegowej skrzyni.
Mimo że jechałem w trybie dynamic, samochód wcale nie reagował tak żywiołowo jak myślałem, a kilka razy wcisnąłem gaz do oporu- owszem, zaczynał szybciej jechać, zrzucał przy tym biegi w dół , ale odbywało się to jakoś powoli, wcale nie czuć było dużej siły ciągu, którą całkiem duży moment obrotowy powinien zapewniać.
Raz wystartowałem ostro pod światłami dając pełen gaz, auto równomiernie ciągnęło do przodu, ale wcale nie wgniatało przy tym w fotele- aż się zdziwiłem- gdzie te konie i ten moment?
Gdzie te ponad 5 sekund do setki?
Nie kwestionuję oczywiście podawanych przez producenta czasów do setki i innych, ale subiektywnie, bez przyrządów, z pozycji kierowcy tak dobrze to nie wygląda, przynajmniej porównując do Busso 3,2.
Może auto przyśpiesza bardzo równomiernie i szybko- bez momentu przerwy na zmianę biegów i dlatego brak jest efektu "wgniatania"w fotel przy przyśpieszaniu?
Nie wiem.
Podobnie przy przyśpieszaniu przy dużych prędkościach- na obwodnicy jadąc 100 km/h wyprzedzałem ciężarówkę - wcisnąłem gaz do końca i efekt nie był powalający, auto owszem poszło do przodu ale z pewnością nie tak jak Busso, tu jestem tego pewien.
Podzieliłem się tymi uwagami z panem z salonu Alfy, który mi auto udostępniał i zaproponowałem mu potem wspólną przejażdżkę moim Busso, dałem przy tym ostro w palnik na 2 i 3 biegu, widziałem że był pod wrażeniem..
Reasumując; Giulia to rzeczywiście auto z innej epoki- o wiele nowocześniejsze i wygodniejsze niż GT 3,2 , ale jeśli ktoś szuka przede wszystkim wrażeń z jazdy i sportowego stylu z jazdy (włącznie z dźwiękiem silnika- tu bezapelacyjnie wygrywa Busso), to raczej nie powinien zamieniać Busso na ten model Giulii.
Za dwa, trzy tygodnie będę miał okazje pojeździć Giulią Quadrifoglio, mam wrażenie że tu porównanie z Busso będzie wyglądało trochę inaczej.
 
Ostatnia edycja:
Miałem zakładać podobny temat, w zasadzie identyczny, ale się wahałem. Ale taki szkic sobie przygotowałem wstępnie:

Ostatnio miałem okazję pojeździć (wspominam tylo o Alfach, bo przewinęło się tego sporo):
1) 156 2.5 V6 w gazie

lub po prostu krótko przejechać się:

2) Giuliettą (kiedyś wcześniej trochę MiTo - tym łącznie z 30, 40 kilometrów)
3) Giulią Veloce

I o ile Giulietta i MiTo wydały mi się ogólnie "spoko", tzn. "czuć" Alfę i tak samo człowiek w środku czuje się jak u siebie, to... nie zachwyciły mnie na tyle, żebym o nich marzył lub rozważał ich zakup, nawet w topowych wersjach.

Co do Giulii: wygląd zewnętrzy, wiadomo (myślę, że to odczucie większości), super. Wewnątrz: bajka. Fotele, w porównaniu do tych, które mam w 159, niebo a ziemia. Ogólny "nastrój" wewnątrz bardzo dobry, chce się tam siedzieć. Układ kierowniczy: poezja. W porównaniu np. do 159 czuć wyraźnie, że to całkiem inna klasa technologii (piszę to jako laik w tym względzie, takie mam odczucia): kierownica leży świetnie w dłoni, operuje się nią bardzo lekko, samochód dosłownie czuć w rękach. Co do osiągów i emocji: miałem okazję jechać jako pasażer na torze i w Giulii Veloce (podkręconej na ponad 300 koni) i w Giulii Quadrifoglio, odczucia i emocje były podobne (jako pasażer, na torze, nie czułem zbytniej różnicy osiągów, w podkręconej Veloce czułem się jak w Q), ale wydawało mi się, że nawet w seryjnej Veloce za kółkiem czuje się nieco większe emocje. "Dół" dość mułowaty, nawet przy gazie w podłodze zbiera się to jakoś niezadowalająco. Sama jazda daje sporo emocji, ale... nie tyle co jazda z Busso pod maską. Pewnie sporo osób mnie skrytykuje (choć trudno krytykować czyjeś subiektywne odczucia), ale momentami miałem większą frajdę z jazdy po mieście 156 2.5 w gazie, niż z rundki w Veloce. Odnosząc Veloce do GTA: bez porównania, odnośnie emocji i radości z jazdy, wybieram GTA i Busso - ten silnik Alfy od pierwszego z nim spotkania (w 156 GTA) dał mi niesamowicie dużo radości i emocji. I za każdym razem jak prowadzę samochód z Busso pod maską jest to samo: pozytywne emocje (czego nie mogę np. powiedzieć o 1.9 JTD, gdzie... no jest momentami fajnie, ale przeważnie to monotonia, klekot, jakaś taka nijakość), wręcz efekt "wow, mega". Nie ma go w żadnym innym przypadku, jakkolwiek, oprócz Giuli Q, nie byłem pasażerem ani nie prowadziłem żadnego super cara*.

Zaczynam rozumieć dlaczego właściciele Veloce tak szybko myślą o modach. Te 280 (a nawet 200 w "zwykłych" 2.0, które, z tego co się orientuję, mają po prostu inny program) koni w tym aucie to rzeczywiście w praktyce "mało".

I jeśli sam miałbym się decydować na Giulię, to tylko Q. Tej jeszcze nie miałem okazji prowadzić, ale podejrzewam (na podstawie doświadczeń pasażera od odczuć właścicieli i recenzentów), że jest o niebo lepiej niż w Veloce. No ale wiadomo, że to już całkiem inny pułap cenowy. A i tam pewnie od razu chce się coś "poprawiać".

Inna rzecz: trudno porównywać całkiem inne samochody z całkiem innych epok motoryzacyjnych (156, 159, Giulia). Nigdy nie będą to porównania równomierne i obiektywne. Ale subiektywnie, myślę, można jedne do drugich odnieść na podstawie własnych doświadczeń.

* Tutaj muszę zdradzić, że w mieście, gdzie mieszkam jest dość ciekawa taksówka. Lancer Evo X po modyfikacjach (350 koni coś ponad 400 niuta). Przejazd nim po mieście w środku nocy... bezcenny. Wygląda świetnie (mi się podoba), jeździ baaaardzo fajnie, daje sporo frajdy, ale wolę kierować sam 156 z V6, niż być pasażerem takiego Lancera (ile można się kiwać na fotelu w prawo i lewo przy każdym kolejnym zakręcie). Miałem też okazję być pasażerem w Mustangu 3.7: też nieźle brzmi (sportowy wydech) i jeździ, a że "pasażerowałem" w zimie, to i kierowca mógł pobawić się napędem na tył, ale... jest jakiś taki... zwykły.

---

Pytania do Was, zwłaszcza tych, którzy mają podobne, a zwłaszcza dłuższe i bogatsze doświadczenia niż nieskromny ja:

1) czy takie porównania mają w ogóle (nawet subiektywny) sens? Czy raczej oddzielać takie samochody, motoryzacyjne "światy" i nie próbować ich łączyć?

2) czy ktoś miał/ma Busso (GTA, 3.0, etc.) i miał/ma Giulię Veloce/Q i mógłby opisać swoje odczucia?

3) czy rzeczywiście jest tak, że sporo ekstra samochodów (wygląd/osiągi/prestiż) jest... no ekstra, ale brakuje im "tego czegoś", co ma Alfa (zwłaszcza Busso), czy takie patrzenie/postrzeganie/odczuwanie jest raczej wynikiem podejścia bardziej emocjonalnego niż racjonalnego?

W skrócie: pod względem emocji i radości z jazdy Busso > Giulia Veloce
 
Ostatnia edycja:
Dziś miałem okazje odbyć jazdę testową Alfa Romeo Giulia - benzyna, 280 KM. Wnętrze - porównując do mojej GT, rzeczywiście jak z innej epoki, bardziej rozbudowana deska rozdzielcza, wiele wskaźników i pokręteł już daje pojęcie o zaawansowanej technice , całość jest bardzo ładna w porównaniu do tego co oferuje większość konkurencji- wygląda to stylowo i nowocześnie- a niełatwo jest połączyć te dwie rzeczy, całe szczęście że zostawiono analogowe wskaźniki prędkościomierza i obrotomierza. Można znaleźć bez problemu właściwe miejsce za kierownicą, mamy wiele możliwych ustawień fotela i kierownicy, myślę że każdemu będzie wygodnie. Fajny przycisk rozrusznika w kierownicy, bardzo ładna dźwignia ustawiania trybów działania skrzyni biegów, wraz ze zintegrowanym przyciskiem hamulca ręcznego- cała ta konsola na której jest ta dźwignia i pokrętła wraz z włoską flaga, wygląda jak dzieło sztuki. Co do samej jazdy- jadąc po mieście zaskakuje (mnie przynajmniej) niski poziom hałasu- w ogóle nie słychać silnika podczas łagodnego ruszania i jazdy w miejskim tempie, można swobodnie rozmawiać bez konieczności głośniejszego mówienia- jak siedząc sobie w pokoju i rozmawiając nawet ściszonym głosem- niesamowite, tak można sobie bardzo wygodnie jeździć po mieście, w ogóle się nie męcząc. Pochwała się tez należy dla zawieszenia- nie było czuć nierówności na dziurawych miejscami lubelskich drogach- to wpływa na komfort jazdy i sprawia że taka jazda jest mniej męcząca. Ale nie wszystko było dla mnie tak pozytywne, operując pedałem gazu zauważyłem że reakcje auta wcale nie są takie jak to sobie wyobrażałem- przy takiej mocy, takim momencie i szybkiej 8- biegowej skrzyni. Mimo że jechałem w trybie dynamic, samochód wcale nie reagował tak żywiołowo jak myślałem, a kilka razy wcisnąłem gaz do oporu- owszem, zaczynał szybciej jechać, zrzucał przy tym biegi w dół , ale odbywało się to jakoś powoli, wcale nie czuć było dużej siły ciągu, którą całkiem duży moment obrotowy powinien zapewniać. Raz wystartowałem ostro pod światłami dając pełen gaz, auto równomiernie ciągnęło do przodu, ale wcale nie wgniatało przy tym w fotele- aż się zdziwiłem- gdzie te konie i ten moment? Gdzie te ponad 5 sekund do setki? Nie kwestionuję oczywiście podawanych przez producenta czasów do setki i innych, ale subiektywnie, bez przyrządów, z pozycji kierowcy tak dobrze to nie wygląda, przynajmniej porównując do Busso 3,2. Może auto przyśpiesza bardzo równomiernie i szybko- bez momentu przerwy na zmianę biegów i dlatego brak jest efektu "wgniatania"w fotel przy przyśpieszaniu? Nie wiem. Podobnie przy przyśpieszaniu przy dużych prędkościach- na obwodnicy jadąc 100 km/h wyprzedzałem ciężarówkę - wcisnąłem gaz do końca i efekt nie był powalający, auto owszem poszło do przodu ale z pewnością nie tak jak Busso, tu jestem tego pewien. Podzieliłem się tymi uwagami z panem z salonu Alfy, który mi auto udostępniał i zaproponowałem mu potem wspólną przejażdżkę moim Busso, dałem przy tym ostro w palnik na 2 i 3 biegu, widziałem że był pod wrażeniem...Reasumując; Giulia to rzeczywiście auto z innej epoki- o wiele nowocześniejsze i wygodniejsze niż GT 3,2 , ale jeśli ktoś szuka przede wszystkim wrażeń z jazdy i sportowego stylu z jazdy (włącznie z dźwiękiem silnika- tu bezapelacyjnie wygrywa Busso), to raczej nie powinien zamieniać Busso na ten model Giulii. Za dwa, trzy tygodnie będę miał okazje pojeździć Giulią Quadrifoglio, mam wrażenie że tu porównanie z Busso będzie wyglądało trochę inaczej.

Trzeba było pojeździć po winklach :). GT z ciężkim silnikiem z przodu to nie może być ideał prowadzenia, w przeciwieństwie do Giulii... Fakt, że jak miałem 147, to cudnie jeździła w zakrętach, ale ja miałem 1.6 TS :). Natomiast Giulietty nawet nie ma co porównywać...
 
Nie za bardzo była możliwość szybkiej jazdy po zakrętach- to była jazda testowa z przedstawicielem z salonu w środku, ponadto nie byłem jeszcze przyzwyczajony do auta- bałbym się nie poznanym jeszcze autem szybciej jeździć po zakrętach. Ale wierzę że jeździ rewelacyjnie w zakrętach , rozkład mas 50/50 przód/tył, ponadto bardzo dużo opinii testujących (właściwie wszystkie) to potwierdzają. Co do Busso i jego ciężkiego silnika to trochę mit- jest on ok. 20 kg cięższy niż TS (https://www.alfaowner.com/threads/engine-weight.196721/), Alfa 147 1,6 TS ma rozkład mas 62/38% -przód /tył, moje Busso 64/36%, gdzie dodatkowo Q2 polepsza sterowność w zakręcie- nie jest tak źle jak często mówią. Ale za kilka tygodni będę mógł dłużej pojeździć wersją Quadrifoglio, zobaczymy jak tam będzie z dynamiką.
 
Mimo wszystko mówimy o porównaniu V6 do R4. I to nie jakiegoś V6, tylko silnika bardzo szczególnego. Stąd wiele rzeczy będzie na plus dla Busso, bo nawet świetne R4 pewnych odczuć nigdy nie zastąpi. Inna rzecz, że pewnie na zakrętach GT zbyt długo by za Veloce się nie utrzymało, ale to nie zawsze jest najważniejsze.
 
o wiele nowocześniejsze i wygodniejsze niż GT 3,2 , ale jeśli ktoś szuka przede wszystkim wrażeń z jazdy i sportowego stylu z jazdy (włącznie z dźwiękiem silnika- tu bezapelacyjnie wygrywa Busso), to raczej nie powinien zamieniać Busso na ten model Giulii.

Przednionapędowy samochód zbudowany na tej samej platformie co Fiat Multipla nie dostarczy tyle wrażeń co Giulia AWD(max 30% przód, domyślnie 100% tył). Stare silniki i słabo wyciszone kabiny - wiadomo - dodają dramatu, ale na stoperze tego nie widać :)
 
Co do Busso i jego ciężkiego silnika to trochę mit- jest on ok. 20 kg cięższy niż TS

Coś tu mi się nie spina:
Zrzut ekranu 2021-08-23 082304.png

Dane z instrukcji do 156. Różnica w wadze samochodu - 90 kg. Może w V6 były grubsze stabilizatory itp., ale to raczej nie jest kwestia 90 kg. W dodatku w Giulii silnik jest bardzo mocno przesunięty w kierunku kabiny:

header_592-800.jpg

Pomijam już takie detale, jak ułożenie wzdłużne i fabryczne rozpórki. Tymczasem w GT Busso jest poprzecznie i w dodatku mocno z przodu:

car-alfa-romeo-gt-32-v6-roadster-coupecoupe-red-model-year-2003-view-B4E0YM.jpg

Co do dźwięku V6 to wiadomo, nie ma o czym dyskutować, dodatkowo najnowsza Giulia jest trochę "przygaszona" przez normy ekologiczne (podobno przedliftówka nie ma tego lekkiego opóźnienia w reakcji) - coś za coś, albo wrażenia, albo efektywność :).
 
Oprócz silnika są też inne elementy- np. wzmocnienia, które wpływają na wagę- silniki nie są jedynym elementem, który różni te auta, ale rozkład mas jest tu ostatecznym wskaźnikiem , a przypominam że porównywałem Alfę 147 1,6 TS (którą Ci się dobrze po zakrętach jeździło) i moje GT 3,2, Giulia to już inna historia (nie posiada ona silnika TS)- nie miałem okazji przetestować Giulii w warunkach bardziej ekstremalnych. Poza tym, rozkład mas nie jest jedynym czynnikiem, który ma wpływ na sterowność w jeździe po zakrętach, np. jakość zawieszenia i wspomniane przeze mnie wcześniej Q2 też mają tu duży wpływ. Ja użytkując równolegle Alfę GT 3,2 i Alfę 156 1,8 TS nie widzę różnicy w jeździe w zakrętach, uważam że opinia wielu osób na temat wielkiej masy silnika Busso (ale masywnie wygląda-fakt) jest przesadzona i mówienie z automatu że Busso to wielki ciężar na przodzie w porównaniu do TS-ów to auto z Busso będzie strasznie podsterowne jest błędem, na dowód tego podam rozkład mas moich aut, który zapewne wielu bardzo zaskoczy, otóż;
Alfa GT 3,2 - rozkład mas przód/tył- 64/36%
Alfa 156 1,8 TS -rozkład mas przód/tył- 65/35%
Czy ktoś z was przypuszczał że 156 1,8 ma bardziej obciążony przód niż GT 3,2 Busso? (dane z https://zeperfs.com/)
 
Jeździłem kilka miesięcy własną 156 z silnikiem 2.5 V6 i porównując do 147 1.9 jtd, jazda w zakrętach była dużo gorsza. Na standardowym zawieszeniu najgorzej było przy hamowaniu, w V6 przód "nurkował" potwornie. Potwierdzam opinie o ciężarze Alfowskiego V6, czuć to podczas jazdy bardzo wyraźnie.
 
Mimo wszystko mówimy o porównaniu V6 do R4. I to nie jakiegoś V6, tylko silnika bardzo szczególnego. Stąd wiele rzeczy będzie na plus dla Busso, bo nawet świetne R4 pewnych odczuć nigdy nie zastąpi. Inna rzecz, że pewnie na zakrętach GT zbyt długo by za Veloce się nie utrzymało, ale to nie zawsze jest najważniejsze.

Wiadomo że w Busso jest 6 cylindrów i dużo większa pojemność, ale ta wersja Giulii posiada turbodoładowanie, jej moc, moment i osiągi są lepsze niż Alfy z Busso, dlatego podczas testu oczekiwałem większych wrażeń i reakcji na wciśnięcie pedału gazu, tym bardziej że Giulia posiada jeszcze 8- biegowy , szybki automat , który powinien tak zmieniać biegi i z taką szybkością je zmieniać, jaka dla kierowcy z manualem jest nie do osiągnięcia. Tutaj właśnie byłem zaskoczony, bo subiektywnie - jako kierowca, odczuwałem słabą reakcje na wciśnięcie gazu, żadne pomiary nie były robione- być może okazałoby się że wyciszenie i jednostajność przyśpieszenia nie dają odczuć kierującemu tych 5,2 sekund do setki, ale z perspektywy kierowcy, po wciśnięciu gazu do oporu na światłach, auto "nie jedzie". Podobnie na trasie- gwałtowne wciśnięcie gazu przy 100 km/h nie spowodowało gwałtownego wyrzucenia do przodu, jak to ma miejsce w Busso, Giulia przyśpieszała ale nie czuć było wgniatania w fotel, może należałoby dopasować odpowiedni bieg i obroty silnika manetką, by pracował przy obrotach mocy maksymalnej? Ale skrzynia tego nie zrobiła jak oczekiwałem. [MENTION=71664]walgreen[/MENTION]- dźwięk tych starych silników i słabe wyciszenie kabiny wcale nie jest w tym przypadku żadnym dramatem, jest on właśnie mile widziany przez kierowcę Alfy,- odpada też opcja puszczania rasowego dźwięku silnika przez głośniki.
 
Ostatnia edycja:
Oprócz silnika są też inne elementy- np. wzmocnienia, które wpływają na wagę- silniki nie są jedynym elementem, który różni te auta, ale rozkład mas jest tu ostatecznym wskaźnikiem , a przypominam że porównywałem Alfę 147 1,6 TS (którą Ci się dobrze po zakrętach jeździło) i moje GT 3,2, Giulia to już inna historia (nie posiada ona silnika TS)- nie miałem okazji przetestować Giulii w warunkach bardziej ekstremalnych. Poza tym, rozkład mas nie jest jedynym czynnikiem, który ma wpływ na sterowność w jeździe po zakrętach, np. jakość zawieszenia i wspomniane przeze mnie wcześniej Q2 też mają tu duży wpływ. Ja użytkując równolegle Alfę GT 3,2 i Alfę 156 1,8 TS nie widzę różnicy w jeździe w zakrętach, uważam że opinia wielu osób na temat wielkiej masy silnika Busso (ale masywnie wygląda-fakt) jest przesadzona i mówienie z automatu że Busso to wielki ciężar na przodzie w porównaniu do TS-ów to auto z Busso będzie strasznie podsterowne jest błędem, na dowód tego podam rozkład mas moich aut, który zapewne wielu bardzo zaskoczy, otóż;
Alfa GT 3,2 - rozkład mas przód/tył- 64/36%
Alfa 156 1,8 TS -rozkład mas przód/tył- 65/35%
Czy ktoś z was przypuszczał że 156 1,8 ma bardziej obciążony przód niż GT 3,2 Busso? (dane z https://zeperfs.com/)

Tylko jak już podajesz rozkład masy to wypadałoby podać całkowitą masę samochodu, bo przykładowo 64% z 1500kg, a 65% z 1300kg to inna bajka.
I tym sposobem może się okazać, że procentowo owszem 1.8 ma bardziej dociążony przód, ale wagowo niekoniecznie.

Wysłane z mojego moto g(6) plus przy użyciu Tapatalka
 
Przeformatuj może trochę ten tekst. Ściany tekstu niestety nie za bardzo da się czytać.

To jak mam napisać żeby nikogo nie raziło?
[MENTION=25058]FXX[/MENTION]- przy zjawisku podsterowności ważny jest podział mas na przód i tył (położenie środka ciężkości) a nie ich bezwzględna wartość.
 
ale z perspektywy kierowcy, po wciśnięciu gazu do oporu na światłach, auto "nie jedzie".
Bo Giulia Veloce to nie jest GTA na konsoli ;) To jest 1,5 tony żelastwa o dużej mocy, które najpierw trzeba ruszyć z miejsca bez zrywania asfaltu (bez majtania kołami w miejscu), żeby rozkręcić turo bez ingerencji ESP, które stara się nie dopuścić do zerwania przyczepności. Wciskanie gazu do oporu na światłach to najgorszy rodzaj startu dla automatu. Do jakiego biegu automat powinien wykonać kick down przy takim ruszaniu? Do -2 ? :P
 
To znaczy że nie da się szybko ruszyć z miejsca na światłach korzystając z automatu? Bo w Busso 3,2 jest taka możliwość (choć raczej z niej nie korzystam), mimo że też jest tu ESP (miga tylko w czasie szybkiego startu). Czy tak samo jest z wyprzedzaniem ciężarówki jadąc 100 km/h , gdy chcemy ją szybko objechać? Też automat tego nie lubi? To przy szybkich startach trzeba używać manetek?
 
[MENTION=25058]FXX[/MENTION]- przy zjawisku podsterowności ważny jest podział mas na przód i tył (położenie środka ciężkości) a nie ich bezwzględna wartość.

Oczywiście, że bezwzględna wartość ma również znaczenie - zwłaszcza porównując samochody o tej samej konstrukcji z podobną przyczepnością przedniej osi.

Gdyby ta się nie liczyła, to lepiej od tych powyżej lepiej powinna się prowadzić 156 SW z Dieslem 2.4, bo ma rozkład mas 62/38 :)
 
Ostatnia edycja:
Szybciej ruszysz ze świateł, gdy będziesz sukcesywnie dociskał pedał gazu bez zrywania przyczepności (bez ingerencji ESP), niż wciskając od razu pedał gazu do oporu, bo wtedy ESP nie będzie musiało dławić silnika, gdy zerwiesz przyczepność. Przy prędkości 100km/h mamy już do czynienia z inną sytuację - auto jedzie na wysokim biegu i wtedy wciśnięcie pedału gazu do oporu spowoduje zrzucenie o 1-2 biegi w dół i wkręcenie silnika na +4 tys. obrotów, co powoli ci pociągnąć bez zmiany biegu do +5.5 obrotów. Jeśli masz łopatki, to zawsze możesz wcześniej przygotować się do takiego manewru, niż robiąc to samo pedałem gazu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra