Zależy kto jedzie, a o drogich samochodach z W z przodu i ich właścicielach mam zdanie wyrobione.
Jakimś cudem ta ósemka mi rady nie dała,a to ze lubią się kręcone japońce przegrzewać to wiem po samochodzie kuzyna, koni od diabła było, tylko że szybko na czerwone pole wskazówka wchodziła, potem ja na drzewie rozwalił, bo paru jeszcze rzeczy mu nie wsadzili (większych hamulców miedzy innymi) i miał ponad 400 koni i też tablice W. .....
Bez obrazy ale jak miałem 80 koni to 150 miało ze mną problemy na trasie, teraz mam 190 to się za bardzo 280 nie boję, a samochód na trasie spotkałem, nie na jakimś skrzyżowaniu, to trochę inna bajka niż jak się z boku z kimś rusza na pustej drodze
Co do 3 litrów to widziałem co to potrafi w 156, elastyczność w porównaniu do 2.5 jest nieziemska, tam gdzie ja muszę robić redukcję ona idzie bez przerwy, ja od dłuższego czasu kombinuję co by tu zrobić żeby dół mojej poprawić, na jesieni wszystko się w samochód wsadzi i się zobaczy