Ile moze byc warta.......AR 156

  • Autor wątku Autor wątku yello
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

yello

Guest
Witam wszystkich....juz juz prawie jedna noga siedze w AR 156 2,4 JTd Distinctive 2003/2004 ale jeszcze mam pewne watpliwosci...
Do tej pory jezdze niemiecka mysla techniczna nazwijmy ja w skrocie TDi :).
Niezawodnie, szybko (150KM), tyle ze w srodku bez polotu i jakos tak smutno.
Na horyzoncie majaczy jak wyzej w maxymalnym dostepnym wyposazeniu (navi, xenony, skora, podgrzewane fotele, czuniki deszczu i takie tam).
Teraz pytanie ... ale prosilbym o szczerze odpowiedzi :)))
Czy warto??? i Za ile warto??
Najwazniejsza sprawa jeszcze na koniec auto od poczatku w PL i przebieg...35 tys.

Dziex z gory :)
 
Jeśli Alfa ma faktycznie taki przebieg to musiała sporo stać nie jeżdzona,a wiadomo iż to gorzej dla samochodu jak stoi.Obu nie było tak,że zaczniesz jeżdzić więcej niż poprzedni właściciel i zaczną się sypać jakieś części.Trzeba dobrze oblukać.
 
Garos napisał:
Jeśli Alfa ma faktycznie taki przebieg to musiała sporo stać nie jeżdzona,a wiadomo iż to gorzej dla samochodu jak stoi.Obu nie było tak,że zaczniesz jeżdzić więcej niż poprzedni właściciel i zaczną się sypać jakieś części.Trzeba dobrze oblukać.

No wlasnie, zarejestrowana w 2004 chwile stala w salonie, pozniej gdzies tam troche jezdzila ale byla garazowana. Ehh dylemat jest ale pewnie jak nie kupie to sie nie dowiem :).
Jak mowia jest ryzyko..jest zabawa :)
 
A cena jaka?

Ten silnik przy takiej częstotliwśoci jeżdżenia (wychodzi koło 6000-6500km/rok) to nie wiem czy ten silnik się dotarł porządnie.
 
Garos napisał:
yello napisał:
Jak mowia jest ryzyko..jest zabawa
tylko byle Cię nie kosztowała ta zabawa sporo nerwów i kasy.Powodzenia.

:(
Mam nadzieje ze nie masz jakichs zlych doswiadczen bo tematem AR interesuje sie dopiero 3 dni i wszystkich forow ogarnac nie zdazylem. Opinie sa rozne ale tekich "bierz w ciemno" raczej niewiele....powiedzialbym nawet ze przewazaje takie jak ta Twoja powyzej.
Z minusow to na pewno maly bagaznik i nierozkladane siedzenia z tylu.
No i urban legend o jakosci.......
Kolega ma 2,4 Sportwagon i 130 tys i luzik. Wczesniej 156 1,8 benzyna i 150 tys tez bez wielkich napraw.
Auto serwisuje u Kolegi ktory jest milosnikiem AR ma/mial zawsze kilka, jezdzi na jakies raidy i jest naprawde dobrym mechanikiem..moze tu tkwi sukces...
 
fiergloo napisał:
A cena jaka?

Ten silnik przy takiej częstotliwśoci jeżdżenia (wychodzi koło 6000-6500km/rok) to nie wiem czy ten silnik się dotarł porządnie.

Cena 38k. Trudno to jakos odniesc bo aut z takim przebiegiem i wyposazeniem praktycznie w necie nie ma a z Eurotaxu wychodzi np jakies 36.
 
yello, ...kolega widze z AutoKacika! :)

Oczywiscie na AK tez jakis post zostawilem.

Powtorze: jesli czujez miete - kupuj.
Nie mozesz patrzec na AR zdroworozsadkowo: ze mlodsza, ze bogatsza, ze w dobrej cenie, ze moze i pewna, bo znajoma etc.
Krotka pilka...
Odpowiada design?*
Kreci Cie AR?*
Zawsze chciales ja miec?*

To sie nie zastanawiaj!

* - ...jesli odpowiedziales 3x tak :)
 
limak napisał:
yello, ...kolega widze z AutoKacika! :)

Oczywiscie na AK tez jakis post zostawilem.

Powtorze: jesli czujez miete - kupuj.
Nie mozesz patrzec na AR zdroworozsadkowo: ze mlodsza, ze bogatsza, ze w dobrej cenie, ze moze i pewna, bo znajoma etc.
Krotka pilka...
Odpowiada design?*
Kreci Cie AR?*
Zawsze chciales ja miec?*

To sie nie zastanawiaj!

* - ...jesli odpowiedziales 3x tak :)

Hehe no tak pewnie masz racje :).
Wlasciwie to nie jest tak ze zawsze chcialem miec AR, moja zona i owszem...
Kiedys mielismy nawet kupic 145..dzieki Bogu kupilismy bravo ... i sluzylo nam bezawaryjnie 6 lat i 190 tys km. Dalej sluzy ale juz na emeryturze i kreci sie juz tylko"po miescie " :)).
Koniec koncow wykonam jeszcze telefon do "przyjaciela" :) i pewnie sie zdecyduje, choc jak tak patrze teraz to w necie roi sie od ofert sprowadzonych AR z przebiegiem ok 100 tys ;) i w cenach ok 30 tys zl.
Nic to pewnie w ciagu tygodnia odezwe sie tu i pochwale nowym zakupem majac nadzieje ze z czasem nie bede zagladal do dzialu "Pomocy!!" :))
 
Widzę sąsiad ma podobny problem co ja ponad rok temu :mrgreen: Jeśli ma tyle przebiegu ile piszesz to po oględzinach nie zastanawiałbym sie zbyt długo.
Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze :wink:
 
yello napisał:
przebieg...35 tys.

taaaa, a ja jestem abstynent.

nie wierz w bajki przyjacielu..... czy majac alfe - nie jezdzilbys nia? Policz - auto ma powiedzmy, na upartego, 7000 rocznie pojezdzone. To daje kosmiczne 583 km rocznie. W cuda wierzysz? Nawet glupi wypad z waw nad morze to wiecej km. 135000 to juz jestem sklonny wierzyc :)
I pewnie niebita takze? :>>> i emeryt jezdzilll ech, szkoda slow.

a teraz sprawdz wnikliwie auto, utarguj ile sie da i w droge.
 
adasco napisał:
yello napisał:
przebieg...35 tys.

taaaa, a ja jestem abstynent.

nie wierz w bajki przyjacielu..... czy majac alfe - nie jezdzilbys nia? Policz - auto ma powiedzmy, na upartego, 7000 rocznie pojezdzone. To daje kosmiczne 583 km rocznie. W cuda wierzysz? Nawet glupi wypad z waw nad morze to wiecej km. 135000 to juz jestem sklonny wierzyc :)
I pewnie niebita takze? :>>> i emeryt jezdzilll ech, szkoda slow.

a teraz sprawdz wnikliwie auto, utarguj ile sie da i w droge.

:)
Uwierz mi niektore basnie sa prawdziwe :))
7 tys rocznie to jest mozliwe szczegolnie w wypadku tego samochodu.
Wlasciwie to on nie ma nawet 35 tylko ok 31.300.
Samochod dlugi czas byl wlasnoscia fiata.
 
Garos napisał:
Jeśli Alfa ma faktycznie taki przebieg to musiała sporo stać nie jeżdzona,a wiadomo iż to gorzej dla samochodu jak stoi.Obu nie było tak,że zaczniesz jeżdzić więcej niż poprzedni właściciel i zaczną się sypać jakieś części.Trzeba dobrze oblukać.

Jakie negatywne skutki nie używania samochodu masz konkretnie na myśli?? Bardzo mnie to interesuje...

:roll:
 
Jesli taki cud sie zdazyl (przebieg) to
a) opony powinny byc fabryczne (czyli rok 2003), zimowki tez chyba nie sa tegoroczne?? (jesli sa)
b) widoczna czesc tarczy hamulcowej o ile sie nie myle ma kolor szary (jak sie patrzy na srodkowy rant przez alu) i tez powinna byc fabryczna
c) moja tez byla wlasnoscia fiata :) i ma tez taki przebieg tylko +1 z przodu (czyt miala jak kupowalem ;)
d) skoro jest krajowa to nic tylko skoczyc/zadzwonic do serwisu gdzie byla kupiona i obadac co za faktury do niej maja w kompie..., albo tam gdzie byla ostatnio serwisowana (bo jak rozumiem ksiazka jest)
 
tom993 napisał:
Jesli taki cud sie zdazyl (przebieg) to
a) opony powinny byc fabryczne (czyli rok 2003), zimowki tez chyba nie sa tegoroczne?? (jesli sa)
b) widoczna czesc tarczy hamulcowej o ile sie nie myle ma kolor szary (jak sie patrzy na srodkowy rant przez alu) i tez powinna byc fabryczna
c) moja tez byla wlasnoscia fiata :) i ma tez taki przebieg tylko +1 z przodu (czyt miala jak kupowalem ;)
d) skoro jest krajowa to nic tylko skoczyc/zadzwonic do serwisu gdzie byla kupiona i obadac co za faktury do niej maja w kompie..., albo tam gdzie byla ostatnio serwisowana (bo jak rozumiem ksiazka jest)

Dzieki za wszystkie podpowiedzi, plus te od mechanika i powinno byc ok.
Jeszcze sprawdze na kompie faktyczny przebieg - bo podobno jest taka mozliwosc mimo wszystkich crackow, hackow, i innych cheatow.
 
yello napisał:
Koniec koncow wykonam jeszcze telefon do "przyjaciela" :) i pewnie sie zdecyduje, choc jak tak patrze teraz to w necie roi sie od ofert sprowadzonych AR z przebiegiem ok 100 tys ;) i w cenach ok 30 tys zl.
Nic to pewnie w ciagu tygodnia odezwe sie tu i pochwale nowym zakupem majac nadzieje ze z czasem nie bede zagladal do dzialu "Pomocy!!" :))

sorki , ale nie porównuj sprowadzanych 'igiełek po dziadku z niemiec' :lol: do takiej alfy jaką możesz kupić , czyli krajową , serwisowaną , wiadomego pochodzenia- sam mam taką (tylko afkors z większym przebiegiem) stała w komisie dilerskim AR, jak ja kupowałem to przyjechał właściciel i wszystkiego się o niej dowiedziałem. W przeciągu pół roku przejechałem ponad 10tys km i oprócz czyszczenia turbiny (zapieczona) i zmiany klocków hamulcowych z tyłu nic nie robię. Elektryka wbrew gadania innych normalnie działa.
 
Damian napisał:
Garos napisał:
Jeśli Alfa ma faktycznie taki przebieg to musiała sporo stać nie jeżdzona,a wiadomo iż to gorzej dla samochodu jak stoi.Obu nie było tak,że zaczniesz jeżdzić więcej niż poprzedni właściciel i zaczną się sypać jakieś części.Trzeba dobrze oblukać.

Jakie negatywne skutki nie używania samochodu masz konkretnie na myśli?? Bardzo mnie to interesuje...

:roll:

chocby stan wszystkiego co gumowe. Korozja na wspolpracujacych elementach... i masa innych podobnych powodow.
ot, nawet plowienie wnetrza - nierownomierne.
 
Gdyby to była 1.6 BENZYNKA to by jeszcze szło uwierzyć...
kto dopłaca kupe kasy do diesla, po to zeby nawet różnicy ceny pomiędzy benzyniakiem nie wyrównać?
 
RogerIZ28 napisał:
Gdyby to była 1.6 BENZYNKA to by jeszcze szło uwierzyć...
kto dopłaca kupe kasy do diesla, po to zeby nawet różnicy ceny pomiędzy benzyniakiem nie wyrównać?

Fiat Auto Poland :lol:
 
Amortyzatory
Powrót
Góra