[146] Ile jest posiadaczy 146 lub 145 1,7 16V boxer

  • Autor wątku Autor wątku szaq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Niedawno na szrocie pod Wieliczką, gdzie oddałem moją niezapomnianą i opłakaną 156, widziałem 146 z silnikiem boxer.

Podobno w tym samym dniu zjawił się klient na sam silnik.
 
Odgrzebujac kotleta,jest nadal ktoś na forum który ma boxerka?:)pyta właściciel dwóch 146 1.6 i 1.7 :)
 
I ja też, choć na ten moment 145 poszła w odstawkę na rzecz 166. Pozdrowienia.
 
Żyje jeszcze czerwona 145 1.4 z zenderem + dwa zapasowe silniki ;)
 
W Lublinie jest jeszcze 145 1,4 boxerek . Rozmawiałem z panem auto ma 120 tysięcy przebiegu i jest zadziwiająco dobrze utrzymane
 
Też mam, gdzieś kiedyś w Nasze Belle wrzucałem.
 
Kupiłem 145 1.4 w cenie złomu. Z pełną premedytacją, że samochód jest do zrobienia. Przyjechałem nim 200km. Postał kilka dni i przestał odpalać :) Albo przekaźnik pompy się zepsuł albo sama pompa.
W środku plastiki zaniedbane, pokleiłem, podokręcałem. Do wymiany jest pompa wspomagania, czujnik abs i chyba jakaś sonda lambda.
W przyszłym roku zabiorę się za progi i za podłogę bo ona wymaga konserwacji. Jest to auto do dłubania bo uznałem, że ich jest tak mało, że warto je uratować.
 
Byłem posiadaczem boxera 145 w latach 2007-2012. Silnik marzenie, choć paliwko wciągał. Ale to brzmienie!
Zrobiłem w pięć lat 100 tysięcy, działał jak zegarek szwajcarski. Poszedł do ludzi i wiem, że jeszcze przynajmniej rok jeździł OK.
Gorzej było z budą: plastiki tarły i trzeszczały: auto wydawało dźwięki na wybojach jak stary kuter:)
Mam wielki sentyment do tego auta.
 
W Lublinie jest jeszcze 146 na czarnych blachach , podobno 1,6 boxer . Widziałem dwa razy w czasie jazdy w okolicach Kompozytorów Polskich
 
Była świetna seria 145 boxer, limitowane 500 sztuk, tak bardziej elegancko wykończone w środku. Plus fajne alusy... Jedną taką widzialem niedawno, ciemnogranatowy kolor, trzyma klasę.
Moja 145 była wypasiona: szyberdach, alusy, czarna jak diabeł. Tylko te masakryczne plastiki w środku:) Rzęziło na każdym wyboju... Doskonale wygodne były fotele z przodu, a miejsca dla pasażera z przodu było tyle, że w obecnych autach z wyższej półki nie ma. Można było tam siedzieć z wielką beczką kapusty na brzuchu i dalej było wygodnie:)
 
Siemka, nie śledziłem od dawna forum, ale u mnie stoi piękna 146 1.7 16V :)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra