• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

[159] Hamulec ręczny AR159

SiwyAlfa

Nowy
Rejestracja
Lis 24, 2011
Postów
61
Lokalizacja
Słupsk
Auto
Alfa Brera 1.75 tbi
Witam, mam następujący problem z hamulcem ręcznym w AR 159:wymieniłem linki ręcznego oraz tarcze i klocki z tyłu; po wymianie wykonałem regulację z wnętrza auta zgodnie z instrukcją, efekt jest taki że przyzaciąganiu hamulca dźwignia stawia opór ale auto blokuje słabo. Dziwne jest to,że jeżeli przed zaciągnięciem dźwigni nacisnę najpierw pedał hamulca nożnego to ręczny jest idealny. Nie wiem w czym jest problem a za tydzień mam przegląd i nie wiem czy przejdzie na takim ręcznym. Proszę o pomoc. Pozdr .
 
Ostatnia edycja:
z tego co mi wiadomo, przy wymianie hamulców tył, trzeba pamiętać o włożeniu w tej samej pozycji tłoczka jakiegoś, bo jak nie to właśnie się tak dzieje, nie znam się, ale tak mi mechanik powiedział jak zapytałem o Twój przypadek
 
u mnie jak za bardzo pociągnę dzwignę hamulca ręcznego, to zębatka jej nie trzyma i hamulec potrafi sam sie zwolnić!!! Wiecie w czym problem? Czy da sie to jakoś wyregulować?
 
Od jakiegos czasu dzwignia recznego chodzi u mnie z wiekszym oporem. Reczny jest tez troche slabszy.
Co moze byc przyczyna? Linki do wymiany?
Dodam, ze Bella jest z 2008 roku (kupiona 2009), 111 tys przebiegu.
 
Panowie odkopie trochę temat odnośnie ręcznego w 159 ale potrzebuje Waszej pomocy.
Mianowicie czy spotkaliście się ze zjawiskiem puszczania ręcznego po kilku minutach od zaciągnięcia? Np. parkuję auto, zaciągam ręczny, silnik chodzi (studzę turbo) hamulec ręczny działa bez zarzutu i auto stoi nieruchomo ale po kilku minutach zaczyna puszczać i auto zjeżdża. Parę razy łapałem je dosłownie w locie bo wylądowało by na innym aucie. Ręczny zaciągnięty na maksa i pierwsze kilka minut trzyma jak skała a po chwili delikatnie popuszcza. Dodam, że taki sam problem mam w fiacie bravo II tyle, że w nim za pierwszym razem jak nie znałem jeszcze tego problemu raz po powrocie na parking znalazłem je 50m dalej w płocie sąsiada :) Na szczęście zjechało tyłem i jakimś cudem (do tej pory nie wiem jak) ominęło nowe Vovlo które stało centralnie na wprost.
I Alfa i Bravo mają hill holder (działa bez zarzutu). Klocki i tarcze nowe, zaciski w idealnym stanie, skoro w pierwszych kilku minutach ręczny trzyma bardzo dobrze wiec wnioskuje ze linka jest również ok. Jakieś pomysły? Z góry dziękuję za pomoc.
 
Pomysł taki że jak zaciagniesz ręczny na rozgrzanych hamulcach to czyma. Jak hamulce ostygną metal się zmniejszy i robi się luz między tarczą A klockiem. Trzeba mocniej zaciągnąć dźwignię ręcznego.
 
Pomysł taki że jak zaciagniesz ręczny na rozgrzanych hamulcach to czyma. Jak hamulce ostygną metal się zmniejszy i robi się luz między tarczą A klockiem. Trzeba mocniej zaciągnąć dźwignię ręcznego.

No i proponuję do tego jednak samochód na biegu zostawiać
 
Samochód zostawia się na biegu, nauczysz się jak Ci zima ręczny przymarznie ;-)
 
Zawsze zostawiam samochód na biegu, a w zimę nie używam ręcznego ale jak np studzę turbo i chce sobie wyjść zapalić papierosa to na biegu nie zostawię a auto samo zjeżdża....
 
Zapewne wymiana linek rozwiąże problem.
Turbo nie musisz chlodzic, wystarczy że dojeżdżać do miejsca docelowego kilka minut wcześniej nie będziesz przekraczał 1500 obrotów i pojedziesz spokojnie.
 
Linki do wymiany. Syf w nich, a zimą woda i zamarza.
 
Ale co mają linki wspólnego z hamulcem który działa bardzo dobrze przez 3 minuty a później zaczyna puszczać? Hamulec się nie blokuje, dźwignia chodzi luźno więc linki moim zdaniem są ok. W dwóch różnych autach taki sam problem jednocześnie? W aucie żony czy moim poprzednim wystarczyło zaciągnąć 3 ząbki i autem nie ruszyłeś a tu jakieś czary :)
Jeśli chodzi o kurczenie się metalu po ostygnięciu ma to sens ale czasem hamulec puszcza nawet na nierozgrzanych heblach....
Dodam, że u teścia który nie ma HillHoldera taki problem nie występuję więc może przy asystencie ruszania pod górkę jest jakaś tajemnicza procedura zaciągania ręcznego ?;)

- - - Updated - - -

Zapewne wymiana linek rozwiąże problem.
Turbo nie musisz chlodzic, wystarczy że dojeżdżać do miejsca docelowego kilka minut wcześniej nie będziesz przekraczał 1500 obrotów i pojedziesz spokojnie.

Studzenie turbo weszło mi już w nawyk. Nic mi sie nie stanie jak auto "popyrka" sobie 2-3 minuty a ja będę spokojniejszy o turbinę :)
 
Z tymi rozgrzanym tarczami to na własnym przypadku pisałem. Też postawiłem auto z górki, zaciaglem ręczny (raczej średnią siła) zapomniałem o biegu. Poszedłem na kawę do teściowej i po kawie auto było na słupku ogrodzenia. Całe szczęście że koła były skręcone bo było by 100m dalej w rowie. Bo jeszcze myślałem że może słabo zaciagasz ręczny, lecz piszesz że na Max. ( moja żona też mówi że zaciagła max, A ja jeszcze 2 ząbki po niej do góry daje).
 
Nie mam na to pomysłu więc obecnie jak parkuję a silnik chodzi (nie mogę wrzucić biegu) , zaciągam hamulec z całej siły i przez kilka chwil siedzę jeszcze w aucie (czekam aż heble lekko ostygną - to jedyne rozwiązanie jakie wydaje się sensowne) i dociągam hamulec ręczny jeszcze na maksa. Jak na razie działa ale i tak przy włączonym silniku i zaciągniętym ręcznym stoję jak najbliżej auta aby w razie puszczenia szybko go łapać :) Pożyczyłem ostatnio szwagrowi bravo II i jak staliśmy na fajce to dostał kocich ruchów bo auto mu zjechało. Na szczęście złapał :)
 
Mogę Ci podpowiedzieć ewentualnie przy zaciaganiu ręcznego wciśnij hamulec nogą na pedal, wtedy bardziej zaciagniesz. Zawsze to jakieś rozwiązanie dópuki nie wyczaisz dlaczego tak się dzieje
 
Ostatnia edycja:
Amortyzatory
Powrót
Góra