Ja tez tutaj poruszę temat mojej Gtv'ki.
Autko kupilem praktycznie rok temu.. za pare dni bede mial jubileusz.
Od zakupu wydalem 1000zl na wymiane rozrzadu i termostatu.
Samochod od '99 do 2010 roku jezdzil w Wenecji, nastepnie trafil do pierwszego wlasciciela w polsce, ktory autem zrobil nie cale 2 tys km.
Przez caly ten okres oprocz wymiany oleju co 10tys km na Motul 10w40 i wymiany filtra powietrza i kabinowego nie wlozylem ani zlotowki. Przejechalem juz grubo ponad 20tys km.
Mialem kilka "niespodzianek", takich jak znikajacy plyn chlodnicy ale to byly pierdoly - poluzowala sie obejma.
Aktualnie mam problem z "marchewka" ale to opisalem w innym temacie - prawdodobnie rowniez poluzowala sie obejma, ktora juz wymienilem
Trafilem poprostu na zadbany egzemplarz. Mialem juz wymieniony wariator (we Wloszech) tak wiec spora czesc kosztow mnie ominela. Ostatnio na przegladzie stan amortyzatorow wynosil 73-76%.
Jesli mialbym mowic na temat awaryjnosci? Wystarczy madre stwierdzenie: Jak dbasz, tak masz. Auto moze psuc sie jak kazde inne, jesli ktos nie szanuje.
Ale uwazam, ze jesli kontroluje sie poziom plynow, nie zyluje sie auta na zimnym silniku to one rowniez odwdzieczy sie nam dlugozywotnoscia.
Aktualnie na liczniku mam 167 tys km.