[GTV] GTV awaryjność

  • Autor wątku Autor wątku jakubjjj
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
jeśli masz gdzie trzymać takie auto, to żaden problem
gdybym dysponował ogrzewanym dużym garażem z podnośnikiem i szafą pełną narzędzi, to bym miał w nim GTV6 od ładnych 10 lat i wyjeżdżałbym jedynie przy słonecznej pogodzie i minimum 25*C :D
jestem ciekaw jak Ci się uda odbudowa Spider'a
 
Na chwile obecną zrobiłem nim około 3000km.Dodatkowo musze pomalować całego,zrobić zawieszenie tył(poprawić po mechaniku który skasował i nie wymienił wszystkiego)zmienić kolor tapicerki na czerwony(orginalny),zamontować w przyszłości silnik V6 który jak się okazało póżniej miał dziure w bloku.W sumie to jeszcze wiele innych robót przede mną.Czas pokaże co dalej?IMG_1095.jpg
 
ale Gtv/Spider jest piękna :o
myślę o zamianie na 3.0V6, ale musi być w dobrym stanie, bo w moją wsadziłem trochę kasy i nie oddam za byle grata
już miałem ofertę 166 2.0TS za moją Gtv, ale gościu zrezygnował, jak się dowiedział ile u niego znalazłem do roboty i kazałem mu dopłacić do mojej prawie tyle, ile chciał za swoje auto :P tym bardziej nie chcę 2.0, szczególnie w 166 ;) walić spalanie, ma jechać
Robson, jesteś z Krapkowic? chętnie bym pooglądał kiedyś Spidera z bliska
 
Jestem z okolic.Może jak będziecie mieli jakiś spot na śląsku to się zjawie:).Napewno będzie jeszcze okazja żeby się poznać i pogadać o gtv/spider:)
 
Autko prezentuje sie fajnie i jak zobaczylem z czego go skleciłes to pelen szacun ROBSON
 
Witam i podepnę się pod temat.
Mam zamiar kupić Spidera i teraz pytanie jaki silnik byście polecili i który jest najmniej awaryjny:)


Pozdrawiam
Arek
 
Z tym że 2.0TB jest bardzo ciężko znaleść, 3.0 V6 też jest ciężko przynajmniej zadbane. 2.0 TS jest spory wybór i teraz już sam nie wiem:confused:
 
Alfa sama w sobie jest samochodem dla kogoś z sercem do motoryzacji, zwykły użytkownik który "wleje i jedzie" może mieć Alfę nową i serwisowaną za bajońskie kwoty w ASO i nic więcej go nie interesuje. Posiadanie starszych aut, w szczególności z drugiej ręki wymaga - powtarzam - wielkiego serca do samochodu
Aż mi ciary po plecach przeszły , jak to przeczytałem... to najlepsza definicja słowa ALFISTI
 
Czasami warto poczekać i poszukać na spokojnie jakiegoś egzemplarza na który ma się chęć ,ja tak zrobiłem i opłacało sie.
 
Ja również trochę się naszukałem i jak narazie, przez prawie 5 miesięcy od zakupu 100% satysfakcji i zadowolenia :cool:
 
Ja kupiłem pierwszą jaką oglądałem :D Do tej pory a mija już ponad 4 lata jestem zadowolony nawet mimo że czasem ma swoje humorki i daje strasznie po kieszeni :)
 
Awaryjność Gtv-ki? Nie ma czegoś takiego. Po prostu są dni w które chce sie jej ruszyć i bardzo szybko zawieść nas do celu - prawdziwa Włoszka ;)
Nie kupiłem zakatowanego egzemplarza, tylko dość doinwestowany z raczej kosmetycznymi bolączkami... Od tej pory nie zapaliła już 4 razy. Dodam, że przejechałem nią od zakupu 600km, licząc 300 km powrót z Warszawy... ;) Nie były to rzeczy duże, ale jednak: najpierw padł rozrusznik, potem po prostu nie chciała palić (nie miała humoru? bo wieczorem wszystko już działało), potem antenka się zacięła i przez noc wyładowała mi aku, potem rozszczenił się przewód paliwowy. Niby nie duże rzeczy, ale potrafią doprowadzić do furii, szczególnie o 7 rano, jak o 8 trzeba być w mieście ;) Ale wszystko to i tak wynagradza choćby krótka, samotna wyprawa w wolny dzień na krętą drogę :)
 
Gtv i awaryjność. Hmm.Nie wiem czy można tak to nazwać :P
Przez troche ponad rok zrobiłem jakieś 20 tys km. i w sumie żadnych niespodzianek przez ten czas nie miałem :D
A że trzeba rozrząd z wariatorem wymieniać, czy jakieś tuleje w zawieszeniu czy amortyzatory to dla mnie naturalna sprawa.
Jeździsz? To się zużywa :P niektórzy tego nie rozumieją. Alfa nie jest dla każdego, tym bardziej Gtv.
 
Ja tez tutaj poruszę temat mojej Gtv'ki.
Autko kupilem praktycznie rok temu.. za pare dni bede mial jubileusz.
Od zakupu wydalem 1000zl na wymiane rozrzadu i termostatu.
Samochod od '99 do 2010 roku jezdzil w Wenecji, nastepnie trafil do pierwszego wlasciciela w polsce, ktory autem zrobil nie cale 2 tys km.

Przez caly ten okres oprocz wymiany oleju co 10tys km na Motul 10w40 i wymiany filtra powietrza i kabinowego nie wlozylem ani zlotowki. Przejechalem juz grubo ponad 20tys km.
Mialem kilka "niespodzianek", takich jak znikajacy plyn chlodnicy ale to byly pierdoly - poluzowala sie obejma.
Aktualnie mam problem z "marchewka" ale to opisalem w innym temacie - prawdodobnie rowniez poluzowala sie obejma, ktora juz wymienilem ;)

Trafilem poprostu na zadbany egzemplarz. Mialem juz wymieniony wariator (we Wloszech) tak wiec spora czesc kosztow mnie ominela. Ostatnio na przegladzie stan amortyzatorow wynosil 73-76%.
Jesli mialbym mowic na temat awaryjnosci? Wystarczy madre stwierdzenie: Jak dbasz, tak masz. Auto moze psuc sie jak kazde inne, jesli ktos nie szanuje.
Ale uwazam, ze jesli kontroluje sie poziom plynow, nie zyluje sie auta na zimnym silniku to one rowniez odwdzieczy sie nam dlugozywotnoscia.

Aktualnie na liczniku mam 167 tys km.
 
Moja nie byla bardzo doinwestowana i zawsze pali na dotyk, chyba ze akumulator siadzie na mrozach. od 1.5 roku zadna kontrolka sie nie zapalila, nie jechala na holu ani na lawecie. wiec raczej bezawaryjna, jedynie rzeczy eksploatacyjne
 
Podzielę się swoimi wrażeniami. Mam Spidera z 97 roku. Przez rok śmigania byłem zmuszony wymienić chłodnicę, która delikatnie przepuszczała ze starości oraz jeden wewnętrzny przegub. Bellę nabyłem od prawdziwego fana marki, który pozostawił sobie jeszcze 147JTD oraz 166 3.2 Ti. Spider był jego oczkiem w głowie do dnia narodzin syna :-) Jak każdy posiadacz silnika 2.0TS 16v regularnie kontroluję poziom oleju. Dopiero ten samochód nauczył mnie czerpania przyjemności z jazdy, a jest to moja piąta Alfa. Awaryjność to mit, trzeba najzwyczajniej w świecie dbać. Myśląc o zakupie 916 sugeruję jednak wnikliwą analizę historii pojazdu i zbadania portfolio poprzedniego właściciela.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra