Kamil jaki wosk użyłeś do Julki? Efekt wyszedł piękny. Robiłeś jakieś cleanery/kontaminację wcześniej, czy po prostu porzadne mycie + wosk?
Cześć, z racji, że z twardymi woskami nie miałem do czynienia, to zrobiłem pełną procedurę zalecaną przez detailerów.
Kolega z pracy polecił mi soft99 fusso coat (do ciemnych lakierów). Procedura przygotowania lakieru wyglądała następująco: najpierw myjnia bezdotykowa, żeby zmyć z wierzchu brud i kurz, następnie umyłem auto ręcznie (marketowy szampon) i spłukałem porządnie wodą, a następnie wytarłem do sucha ręcznikiem. Później zabrałem się za glinkowanie lakieru żeby usunąć silniej przyczepione zanieczyszczenia. Po glinkowaniu umyłem raz jeszcze auto i przetarłem rozcienczonym izopropanolem, żeby odtłuścić lakier. Na koniec nałożyłem twardy wosk. Procedura raczej standardowa, ale jakieś dwa-trzy tygodnie temu nakładałem ten sam wosk po zimie. Miejscami jeszcze widać efekt kropelkowania, więc mimo tego, że auto nie jest garażowane to powłoka naprawdę daje radę. Tym razem umyłem porządnie julkę na myjni bezdotykowej, a potem umyłem ręcznie, żeby mieć pewność co do czystości lakieru. Nie bawiłem się już w glinkowanie, bo w na całym aucie lakier był gładki, więc ograniczyłem się tylko do odtłuszczenia ipą i nałożenia wosku. Efekt jest zadowalający, myślę, że dwa-trzy razy w roku warto poświęcić jeden wieczór na taki detailing auta, bo naprawdę cieszy to oko i efekt jest długotrwały.
Gdybyś miał pytanie odnośnie glinki i ipy to mogę na priv podesłać link. Pozdrawiam!
