[Giulietta] Giulietta 1.4tb Distinctive - Rosso Maranello

Kamil3193

Nowy
Rejestracja
Gru 26, 2020
Postów
7
Lokalizacja
Warszawa
Auto
Giulietta 1.4 tb
Cześć! Od blisko dwóch miesięcy jestem zadowolonym posiadaczem giulietty. Poszukiwania pierwszego, w pełni własnego, auta, zaprowadziły mnie na Półwysep Apeniński, chociaż wcześniej po głowie chodziły mi niemieckie auta. Początkowo rozglądałem się za Mito, koniecznie z doładowanym silnikiem, ale najlepiej bez multiaira. Poszukiwania nie były łatwe, egzemplarze warte zainteresowania szybko znikały, dlatego rozszerzyłem swoje preferencje o giuliettę, chociaż początkowo przedni pas i projekt deski rozdzielczej w ogóle do mnie nie przemawiały (teraz jest inaczej :D ).

Zanim zdecydowałem się na ten egzemplarz, oglądałem wersję z silnikiem 1.4 MA, który (o zgrozo) już przy wyższych obrotach zaczynał poszarpywać, przy 70 000 km nalotu. Wliczyłem już w koszta ewentualną wymianę modułu MultiAir, ale dałem sobie jeszcze szansę na przejażdżkę modelem mniej awaryjnym t-jetem. I spodobało mi się. Dynamika w porządku, 120 km w zupełności spełnia moje potrzeby, szczególnie że znaczną część rocznego przebiegu pokonuję w warunkach miejskich. W niedzielę telefon do właściciela, w poniedziałek jazda testowa, a w środę julka już parkowała pod moim domem.

Teraz kilka informacji o samochodzie, rocznik 2013, obecnie 118 tys. km przebiegu, silnik 1.4tb 120 km, wersja distinctive. Lakier Rosso Maranello, wygląda świetnie, szczególnie w pełnym słońcu. Początkowo myślałem że to Rosso Competizione, ale rzut oka na maskę rozwiał moje wątpliwości. Z resztą to mnie zastanawiało, podstawowy silnik, najdroższy lakier. Dodatkowo, felgi pomalowane zostały na czarny mat, co całkiem dobrze kamufluje baloniaste opony z profilem 55. To nawet wygodne, pył z klocków na felgach nie rzuca się tak mocno w oczy.

Pakiet startowy po zakupie bardzo okrojony, do wymiany były tarczce i klocki oraz sprężyny z tyłu. Olej wymieniony był ledwo dwa-trzy tysiące kilometrów przed sprzedażą, a rozrząd zmieniono przy 94 tys. km, jest faktura. Pozostaje jeszcze kwestia zawieszenia, niby w ASO nie stwierdzono jego zużycia, ale na większych wybojach potrafi zaskrzypieć. Oby tylko tuleje były do roboty, to plan na koniec lata/jesień. Przy okazji wymiany oleju. ;)

Oprócz powyższych zainstalowałem w alfie cyfrową zmieniarkę z modułem BT. Wefa WF606 spisuje się dobrze. Zmieniłem popękany tylny emblemat na nowy i wymieniłem złamaną antenę radia i zająłem się zaprawkami lakieru. Kamienie trochę poobijały progi i uszkodziły lakier.

Niestety, pogoda w tym roku na razie nie rozpieszcza, dlatego załączam zdjęcie w roboczych warunkach garażowych.

alfa.jpg
 
Ostatnia edycja:
Widzę że bardzo podobne podejście do mojego. Pierwszy w pełni własny samochód, 1.4tb zamiast MA bo się zwyczajnie sprawdza, niski przebieg, piękny lakier i montaż zmieniarki . . Szerokości ! :D Właśnie dobrze że zdjęcie w garażu zrobiłeś bo ładnie widać jak ten lakier wygląda :D

- - - Updated - - -
[MENTION=82207]Shimmy[/MENTION] może sprowadzony ;)
 
Oczywiście chodziło o Półwysep Apeniński, wybaczcie. :D Albo późna pora pisania posta, albo moja demencja geograficzna. Pierwsze posty, a tu taka gafa. :D
Chociaż przyznam, że chodził mi po głowie Seat Leon, ale trudno było znaleźć coś z Polski i z porównywalnym wyposażeniem. Rzecz jasna wygrała Włoszka, która poruszała się po Łodzi.
 
Ostatnia edycja:
Elegancko.
Osobiście mam i Leona i Giuliettę wiec jestem w stanie sie wczuć :)

Trzymma kciuki za rozój twojego wątku, a przede wszystkim dorzucenie kilku zdjęć:D
 
Elegancko.
Osobiście mam i Leona i Giuliettę wiec jestem w stanie sie wczuć :)

Trzymma kciuki za rozój twojego wątku, a przede wszystkim dorzucenie kilku zdjęć:D

Wielkie dzięki, jakie wrażenia z porównania giulietty z leonem? Posiadasz wesję w wielowahaczem z tyłu, czy belką?
 
Wielkie dzięki, jakie wrażenia z porównania giulietty z leonem? Posiadasz wesję w wielowahaczem z tyłu, czy belką?

Mam belke.
Giulietta czy Leon? Bezapelacyjnie Leon.

ktoś może rzucić we mnie gromy bo to forum Alfy, ale dla mnie jest przepaść w tych autach i odcinam zupełnie kwestie silników (180 do 105). Po pół roku posiadania obydwu (w tym blisko 100k Leonem) mam porównanie z własnego garażu/podwórka i ich codzienego uzytkowania.
Leon jest po prostu lepiej zrobiony w kwestii mechaniki, elektryki czy ergonomii oraz zastosowanych materiałów (choć przyznaje, że Julka w kwestii wykonania skór czy stylistyki zwłaszcza od wysokości przednich drzwi do tyłu spycha Leona do naroznika - Wlosi mają styl. Bez dyskusji).
 
Kurde, miałem okazję jechać Leonem i byłem mega niemiło zaskoczony jakością wnętrza - super topornie, twardo, plastikowo - bleh. Już Ibiza wydawała mi się przyjemniejsza
 
Kurde, miałem okazję jechać Leonem i byłem mega niemiło zaskoczony jakością wnętrza - super topornie, twardo, plastikowo - bleh. Już Ibiza wydawała mi się przyjemniejsza

Zgodze się w odniesieniu do 2gen. Leona- tam było dokładnie tak jak opisujesz. Twardy plastik i brak polotu. Ot proste, porządne auto.

3 gen materiałowo jest ok. To nie premium i tu nie ma co dyskutować, ale np. same fotele (Julka skóra, Leon półskóra/alcantara FR) ..... za te w Giulietcie ktoś powinien pójść siedzieć. Leon po 200k trzyma sztywno bez peknięć czy przetrać. Julka to miła kanapa(Alfa kojarzy mi sie raczej ze sportem) do której musiałem zamówić zestaw tonizujący po 127k.

Też ergonomicznie bije Julke na głowe.
Julka ze swoimi miejscami na napoje do któych nic sie nie włoży z opuszczonym podłokietnikiem czy niby schowkiem przed lewarkiem zmiany biegów koło dna.... ktoś zlitował się później i po prostu to zlikwidował.
Schowki w drzwiach w Julce to może 60% tych z Leona, oswietlenie wnętrza to kilka dodatkowych punktów względem Julki itd.
Małe pokrętła w radiu, ktrych nie da się pokręcić w rękawiczkach (a nie mam dłoni jak bochny chleba) mnie już teraz bawią.
Julka ma ładne zegary, ale komputer w zegarach niestety nie przystaje do nich i wyglądem, i mozliwościami pomimo animacji przyjazd / odjazd, którą lubie bo świadczy o dbałości o takie pierdółki osób które składały to auto...

Lubię Giuliette. Lubię na nią patrzeć, ale doskonale rozumiem też dlaczego nie osiagnęła sukcesu sprzedażowego na poziomie swojej konkurencji.
 
Przyznam się, że też miałem Leona (2017 nówkę, 1.4 TSI - tu co prawda tylne zawieszenie z belką + nie wiem jaki ty w nim masz silnik?, FR kombi) i powiem tak... auto takie niczego się doczepić, ale żeby było jakieś super emocjnonujące to nie, standardowy dupowóz z punktu A do B. I dlatego po roku sprzedałem bo poprostu nie był dla mnie wart tych pieniądzy co kosztował. Giulieta jest moim zdaniem zdecydowanie przyjemniejsza w prowadzeniu moim zdaniem, i to nawet w dieselu :D

Ale dosyć tego, nie zaśmiecajmy tu Kamilowi wątka dla jego auta :)
 
Przyznam się, że też miałem Leona (2017 nówkę, 1.4 TSI - tu co prawda tylne zawieszenie z belką + nie wiem jaki ty w nim masz silnik?, FR kombi) i powiem tak... auto takie niczego się doczepić, ale żeby było jakieś super emocjnonujące to nie, standardowy dupowóz z punktu A do B. I dlatego po roku sprzedałem bo poprostu nie był dla mnie wart tych pieniądzy co kosztował. Giulieta jest moim zdaniem zdecydowanie przyjemniejsza w prowadzeniu moim zdaniem, i to nawet w dieselu :D

Nie porównuję napędów bo mam 2.0 tdi 180km/380Nm FR w hatchbacku - przepaść.
Codzienne użytkowanie/praktyczność/awaryjność/wykończenie. Po 100k w Leonie nie dokonałem tylu poprawek i napraw co w Giulietcie po 10k (czujnik położenia hamulca, czujnik ABS, poduszka pod silnikiem, śniedziejące styki lampy, przetarty - w fabrycznej obudowie - przewód klimy.....).

No ale wiesz, to tez nie ma co oceniac awaryjnosci czy stanu tapicerki bo ty trafiles na taki egzemplarz xd

To nie kwestia egzemplarza bo mam tu na mysli brak podparcia bocznego czy pod uda które mam miejsce w każdej Julce. Temat skóry - przy 127k to nie powinno miec miejsca.
Prawa poduszka to fatal error i diesli i benzyn - chyba, że tak dużo osób trafiło "takie" egzemplarze:(
Kwestia awaryjności - wiązka w tylnej klapie to zmora i wystarczy spojrzeć w wątek o tym.
Czujniki i wariowanie dna, hill hold etc. Mozna spojrzeć na forum Leona - takie tematy to rzadkość i pojedyńcze sztuki, no a może trafił mi sie wyjątkowy dobry Leon i wyjątkowo słaba Julka;);)
Leon jako, że pojawił się w swojej generacji VAGów jako jeden z późniejszych został pozbawiony wielu wad m.in. golfów jak np. awaryjne 1.4 - po prsotu jest dopracowany.

Ale dosyć tego, nie zaśmiecajmy tu Kamilowi wątka dla jego auta :)

Dokładnie :top:

Kamil trzymamy kciuki za rozwój wątku. Na bank masz fajną bazę do pracy, a co do wyboru to na pewno jest conajmniej ciekawe auto, które wyroznia się na parkingu i drodze.
 
Ostatnia edycja:
No ale wiesz, to tez nie ma co oceniac awaryjnosci czy stanu tapicerki bo ty trafiles na taki egzemplarz xd Ja to przez 2 lata nic nie robie poza dwoma pierdolami co wyszly w trakcie zakupu, kanape tył mam jak z salonu, a z przodu nic sie w zasadzie nie dzieje. A sam Seaty cenie sobie, niby VAG ale jak to sie zwyklo mowic z hiszpańskim temperamentem, uprzednio mialem ibizke wdzięczne autko
Ale macie racje Panowie, nie ma co zasmiecac wątku. Piękna sztuka, czekamy na wiecej zdjec i moze jakies ciekawe felgi ? :D
 
Witam ponownie! Nie zaglądałem tu przez kilka dni, zaskoczyliście mnie rozwojem wątku leon vs giulietta. Podzielam Wasze zdanie, Alfa pod względem ergonomii nie bryluje, ale za to na pewno zwraca na siebie więcej uwagi niż Leon. Jak wcześniej wspomniałem, jestem jedynym użytkownikiem tego auta i jakieś wyjątkowe kwestie ergonomiczne nie są dla mnie priorytetem. Auto ma się podobać i dawać frajdę z jazdy, a alfizmy w postaci mało poręcznych schowków (jak przykładowo ten pod panelem klimatyzacji, czy podłokietnik średnio użyteczny w ruchu miejskim) to już kwestia akceptacji. :D

Nawiązując do czarnych felg: pomyślałem nad wprowadzeniem drobnych modyfikacji kolorystycznych, tj. coś w stylu czerwono-czarnym.
Wymiana obudów lusterek to dość popularny temat. Srebrna satyna wygląda naprawdę elegancko, ale moim zdaniem specjalnie się nie wyróżnia. Pomyślałem nad upolowaniem obudów lusterek lakierowanych na czarno, tak aby kolorystycznie nawiązywały do felg. Na razie przeglądam ogłoszenia, zależy mi żeby nie bawić się w ich powtórne lakierowanie, czy klejenie urwanych zaczepów.
Rozważam też wymianę obudów kierunkowskazów na czarne, ale nie chcę montować dynamicznych kierunkowskazów oferowanych na znanym azjatyckim portalu ogłoszeniowym. Moim zdaniem dynamiczny kierunkowskaz kompletnie nie pasuje do reszty auta i wygląda śmiesznie. Myślałem raczej nad polakierowaniem/oklejeniem wewnętrznej strony obudowy kierunkowskazu, ponieważ nie ma tam odbłyśników, a są tylko diody LED. W tym wypadku też kupię dwa kierunkowskazy i je zmodyfikuję, o ile będzie to możliwe. To tylko takie moje odległe plany, ale w miarę możliwości i chęci postaram się je zrealizować.
Oczywiście, w tym wątku będę informował o bieżących postępach.

Pozdrawiam!
 
Pomyślałem nad upolowaniem obudów lusterek lakierowanych na czarno, tak aby kolorystycznie nawiązywały do felg. Na razie przeglądam ogłoszenia, zależy mi żeby nie bawić się w ich powtórne lakierowanie, czy klejenie urwanych zaczepów.

Bardzo dobry pomysł.
 
Witam wszystkich po małej przerwie. Za mną wymiana oświetlenia wnętrza na LEDy. Rożnica jest ogromna, szczególnie przy po wymianie lampek w drzwiach. Teraz nie ma obawy, że po wyjściu wdepnie się w kałużę.
IMG_4429.jpgIMG_4432.jpgIMG_4433.jpg

Jestem też już po pierwszym serwisie/przeglądzie w polecanym warsztacie w okolicach Warszawy. Lista zrobionych rzeczy:
* wymiana filtrów i oleju (zostałem przy fabrycznej selenii star 5W40) + płukanka silnika
* wymiana świec
* wymiana śruby z sitkiem "dziewiątki" od przewodu turbosprężarki
* wymiana płynu chłodniczego (z racji wieku)
* ogólny przegląd układu napędowego i zawieszenia
* wymiana oleju w skrzyni biegów, Tutela 75W, plus dodatek smarujący archoil AR9200 v2 - tu akurat wzorowałem się doświadczeniem alehandro.

IMG_4524.jpg

Niestety, pierwszy właściciel wymieniał olej co 30 kkm, co przełożyło się na zwiększone zużycie oleju rzędu ~280 ml/1000 km. Podobno po płukance wypłynęło sporo syfu z silnika. Niestety, skutki jeżdżenia w trybie long life. Mam nadzieję, że po płukance sprawa się nieco poprawi, póki co wożę bańkę oleju w bagażniku i na bieżąco monitoruję stan na bagnecie.

Co do oleju w skrzyni - albo uległem efektowi placebo, albo faktycznie archoil poprawia działanie przekładni. Wcześniej zdarzało się, że biegi wchodziły nieprecyzyjnie lub z oporem, do tego stopnia, że trzeba było ponownie wbić bieg, szczególnie trzeci. Obecnie problem praktycznie nie występuje, a i mam wrażenie, że biegi wchodzą bardziej gładko. Jak w masełko. ;) Ciekaw jestem, czy to wpływ świeżego oleju, czy archoila. Zdecydowanie polecam ten zabieg.

Fajnie pod koniec odbioru auta usłyszeć, że jest w bardzo dobrym stanie. Pozostaje teraz tylko się cieszyć i połykać kolejne kilometry.

Pomyślałem o zabezpieczeniu glakieru giulietty przed zbliżającą się zimą. Będzie glinkowanie i położę wosk fusso. O efektach powiadomię w następnym wpisie.

Znalazłem pamiątkowe zdjęcie po wakacyjnym woskowaniu. Eh, żeby samochód wyglądał tak przez cały rok... :)
alfsa.JPG
 
Ostatnia edycja:
Czasami patrzę na te zdjecia i wciąż nie dowierzam ze mam ten lakier, przepiękny po prostu :)
Mam takie same plany na zimę, na wiosnę uderzę z korektą lakieru bo jej stan jest okropny
Co do oleju, mam z deka podobną sytuację, ale u mnie pobór jest jakieś 3 razy mniejszy co niby miesci sie w technicznych normach co ktos wrzucal, twojemu jest niestety bardzo blisko tej granicy ;/
 
Leci mały update. Alfa ma od października nałożony twardy wosk fusso coat. Od tamtej pory przejechane jakieś 3 tys. km w warunkach pogodowych takich jakie mamy o tej porze roku i wosk nadal działa. Woda bardzo niechętnie klei się do blachy, a efekt kropelkowania stale się utrzymuje. Super sprawa i oszczędność na myjni. :cool:

W międzyczasie pomyślałem o dobraniu się do odmy olejowej, bo auto na przemian stoi w garażu i na zewnątrz. Instrukcja demontażu w 1.4 TB (dla fiata bravo) jest na youtube, bardzo ułatwia operację, szczególnie gdy robi się to po raz pierwszy. To co znalazłem w środku oceńcie sami:
1. Odma jeszcze na swoim miejscu:
IMG_5042.jpg
2. A tu po wyciągnięciu jej spod maski i otworzeniu: :eek:
IMG_5047.jpg
3. Niestety, zauważyłem, że gumeczka nie wytrzymała próby czasu (albo moich zmagań w czyszczeniu) i naderwała się na krawędzi. Zamówiłem nową - zamiennik. O zgrozo, ten kawałek dętki kosztuje 50zł, ale to i tak taniej niż zakup nowej odmy (~300zł).
IMG_5060.jpg
4. Tutaj puszeczka wróciła na swoje miejsce. Wygląda ja nowa. Miałem nawet myśl, aby zabrać się za odkurzenie komory silnika, ale uznałem, że to zadanie na lato.
IMG_5061.jpg

Na pewno byłem pierwszy, który zabrał się za czyszczenie odmy w tym egzemplarzu. Nie wiem jak długo odma opierałaby się temu syfowi, ale podejrzewam, że ta czynność uratowała mnie przed bagnetem wystrzelonym w kosmos, albo wydmuchaną uszczelką.

Pozdrawiam!
 
o masakra ale syf :O
 
Kamil jaki wosk użyłeś do Julki? Efekt wyszedł piękny. Robiłeś jakieś cleanery/kontaminację wcześniej, czy po prostu porzadne mycie + wosk?
 
Amortyzatory
Powrót
Góra