Chytry dwa razy traci. A jeśli ktoś woli mniejszy zakres ubezpieczenia, to w PZU też może zrezygnować ze standardowej ochrony i także jemu wyjdzie taniej.
Sorry, nigdy nie ubezpieczę nic więcej w PZU. Dwa razy miałem sytuację konieczności skorzystania z czyjegoś OC w PZU, obydwa razy PZU mimo ewidentnych spraw używało wszystkich argumentów aby nie wypłacić odszkodowania o czasie i we właściwej wysokości.
Sytuacja pierwsza:
Wpada na mnie dziadek przy 80km/h na czerwonym świetne bez hamowania, uderzenie centralnie w drzwi pasażera. Przeżyliśmy dzięki ***** NCAP i bocznym poduszkom Focusa, auto do kasacji, dziewczyna która ze mną jechała 4 tygodnie w szpitalu (pękniecie miednicy, usunięta śledziona). Policja jednoznacznie orzeka o winie na podstawie świadków, którzy stali na tym skrzyzowaniu i widzieli całą sytuację. Mimo sytuacji drugiej osoby w szpitalu, która potrzebuje pieniadzy na leczenie PZU zaczyna swoją grę w pisma:
1. nie mozemy wypłacić odszkodowania bo nie było jeszcze rozprawy sądowej. BZDURA: sąd w tym przypadku wymierza karę, policja jednoznacznie wskazała winnego, PZU nie ma prawa wstrzymywać wypłaty odszkodowania.
2. sprawca kilka miesięcy później umiera z przyczyn naturalnych. PZU: nie możemy wypłacić odszkodowania bo nie przyznał się do winy. BZDURA: to nie ma nic do rzeczy, j/w policja jednoznacznie wskazała winnego.
3. potem największe kuriozum, pytając się po raz kolejny gdzie są moje pieniądze dowiedziałem się, że zostały przelane na zakład naprawczy. Problem w tym, ze NIGDY czegoś takiego nie zlecałem, zresztą nie było takiej możliwości, gdyż auto nie nadawało się do naprawy, co sami orzekli. Po poproszeniu o pokazanie mi tego pisma, gdyz chce zlożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa okazało się, że nic takiego jednak nie znaleźli.
Pieniądze otrzymałem pól roku po wypadku.
Sytuacja ostatnia:
Dojeżdzam do skrzyzowania , nagle gosc przede mną włacza wsteczny i uderza mnie w przód - przypomniało mu się, ze miał coś w sklepie kupic i chciał do niego szybko cofnąc

Do wymiany zderzak plus lampa.
Bezproblemowo spisujemy papiery. Znów zaczyna się gra z PZU w pisma.
PZU mimo naprawy z OC proponuje naprawę na zamiennikach, ciekawe jak wyobrażają sobie auto z jedną lampą inną i drugą inną. Przy OC nie mają do tego prawa, oczywiście jak to w PZU przepisy mówiące przeciwko nim interpretują na swoją korzyść. Znów przepychanka na pisma. Sprawa naprawy sumarycznie nie dochodzi do finału, auto sprzedaję z uszkodzeniem. PZU otrzymało pismo o przelanie przyznanego odszkodwania (za zamienniki) na moje konto. Sprawa z zimy, pieniędzy nie otrzymałem do dzisiaj.
Chcesz być tak traktowany jeszcze za własne pieniądze - UBEZPIECZ AUTO W PZU.
Alfę mam w Benefii, kolega od jakiegoś czasu ubezpiecza auta spoza koncernu fiata u nich, 2 razy koszystał z wypłaty odszkodowania, zawsze po 2 tygodniach miał kase na koncie.