Gaśnie, nie chce zapalić

  • Autor wątku Autor wątku ola
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

ola

Nowy
Rejestracja
Mar 26, 2009
Postów
47
Wiek
44
Lokalizacja
Modlin (Nowy Dwór Mazowiecki)
Auto
AR 156 1.6 TS M1.5.5
Witam,
Przejechałem 25 tys km i żadnych problemów (oprócz świecącej się marchewy-czujnik fazy rozrządu) aż do dziś. Podczas hamowania przed światłami po prostu zgasł silnik, bez żadnych szarpnięć, bez żadnych dziwnych odgłosów. Zapalił dopiero po odczekaniu jakiś 30 minut, jak już silnik ostygł . Przejechałem następne 20 km i znów to samo, kolejne 30 minut czekania. i tak kilka razy. Gasł tyko wtedy hamowałem żeby się zatrzymać i obroty malały do ok 1500. Skończyło się w końcu holowaniem.
Może ktoś ma pomysł co to może być albo zna jakiegoś dobrego mechanika z okolic Nowego Dworu Mazowieckiego.

Alfa 156 1,6 TS z 2000 roku
 
- jest pod rozrusznikiem, trudny dostep.
- nie ma potrzeby odłaczania akumulatora.
- bledy kasujemy jesli związane z tym czujnikiem, ta operacja nie wymaga adapatacji.
 
Czujnik jest wkręcony w obudowę sprzęgła, mniej więcej pod rozrusznikiem. Po kablu łatwo dojdziesz do niego - szukaj brązowej kości na kolektorze ssącym. Według mnie przy wymianie nie ma potrzeby odłączania aku i robienia resetu, ale to już niech się elektronicy wypowiedzą.
 
Jeśli nie skasujesz błędów, to jak pojeździsz - po mniej więcej kilku dniach same znikną (bo przyczyna została usunięta). Czujnik kosztuje coś koło 100zł, więc nie jest to droga zabawa.
 
Czujnik wału wymieniony (cena czujnika 120zł) i wszystko w porządku.
Mam tylko jedno pytanie : czy uszkodzony czujnik fazy może mieć wpływ na ten od wału i spowodowac w końcu jego uszkodzenie?

Dziękuje Wszystkim za pomoc

ps. W ASO chcieli za czujnik 160 zł + 60 zł wymiana i nawet nie byli zbyt mili (szczególnie Właścieciel)
 
- uszkodzony czujnik Halla ( fazy) nie ma żadnego wpływu na czujnik położenia i obrotów wału korbowego.
- bez czujnika Halla samochód będzie jeżdził, z uszkodzonym czujnikiem obrotów , NIE.
 
- uszkodzony czujnik Halla ( fazy) nie ma żadnego wpływu na czujnik położenia i obrotów wału korbowego.
- bez czujnika Halla samochód będzie jeżdził, z uszkodzonym czujnikiem obrotów , NIE.

Nawiązując do Halla..

Czy jeżdżenie z nim uszkodzonym czymś grozi/szkodzi/skutkuje (moc, spalanie, inne)?
Z tego co czytałem, jedyny problem to nieco dłuższe kręcenie przy odpalaniu i u mnie faktycznie nie odpala w pierwszej sekundzie tylko w drugiej :)

u mnie błąd pojawia raz na jakiś czas, czasem nie ma przez dwa tygodnie, czasem jest co drugi dzień.. czyściłem styki na wtyczce, może jeszcze coś nie gra przy wałku bo jakby był uszkodzony to chyba by cały czas był błąd..

Jeżeli to jedyny mankament to poczekam do wymiany rozrządu i zrobię wszystko razem, żeby podwójnie nie płacić.

Jakie jest Wasze zdanie?
 
- jazda z uszkodzonym czujnikiem Halla skutkuje wyższym spalaniem, brakiem docelowej dynamiki.
- wymiana raczej podczas wymiany rozrządu.
- ja bym raczej rozłączył wtyczkę od Halla na stałe.
 
Ja jeżdżę bez halla już ze 2 lata. Co prawda mam LPG 2 generacji, więc mało mnie interesują czasy wtrysku i inne ważne parametry. Brak sygnału z halla daje błąd PO340 i oczywiście cały czas świeci się marchewka.
Jeśli będziesz decydował się na wymianę halla to kupuj tylko oryginał boscha z niebieską wtyczką - cena, niestety, powalająca - ponad 500 zł. W żadnym wypadku nie kupuj halla z firmy EPS - ja popełniłem 2 razy ten błąd. Co prawda koszt halla z EPS to ok 220-240 zł, ale jakość marna. Pierwszy padł mi po ok 1000 km, a drugi, który obecnie mam na samochodzie od nowości po przejechaniu ok 2 km przestaje działać i zapala się marchewka.
Wymiana, niestety, trudna bo trzeba odkręcić koło rozrządu wałka ssącego, więc - tak, jak napisał kolega bubu - najlepiej wymieniać halla przy okazji wymiany rozrządu.
 
@bubu321:
dzięki, spróbuję go rozłączyć i zobaczę jak będzie jeździć, czym poskutkuje.
Tylko pewnie będzie marchewa non-stop, a wolałbym wiedzieć jak by się coś nowego stało.
Teraz pojawi się kilka razy na miesiąc.

@SG0240:
wiem, czytałem Twój wątek o EPSami i walce z nimi :)
miałeś wysłać ten czujnik na reklamację..

Wiem, gdzie on jest i wiem na 99% co mu się stało.
Spalanie mi podskoczyło po wymianie rozrządu, dynamika spadła.
Tylko nie udowodnię specom (celowo wybrałem jeden z droższych zakładów w mieście, poza ASO), że mi go zniszczyli podczas wymiany..

Dopiero po roku od wymiany zaczęła się pokazywać marchewa, dzięki której kupiłem kabel i co jakiś czas widzę wspomniany błąd...
Fakt, że rzadko występuje i temu się powstrzymałem od wymiany - nie wiem czy to nie kwestia styku..?

Skoro nie ma poważniejszych przeciwwskazań to poczekam do kolejnego rozrządu, który mnie zabije ceną części :]

ciekawostka:



 
Ostatnia edycja:
Mam pytanie jeszcze odnośnie Halla na wałku rozrządu.
Do czego on służy?

Po co komputer ma znać położenie wałka i jak go odczytuje inaczej skoro przy uszkodzonym czujniku nie widać dużej różnicy w działaniu..
Pytam prostymi słowami o podstawy by twierdzić, że spalanie wzrośnie i dynamika spadnie.
Niech mi ktoś to wytłumaczy na chłopski rozum bo się po prostu nie znam :)
 
Czujnik oczywiście reklamowałem i po ok. 2 miesiącach dochodzenia (musiałem nawet kserować dowód rejestracyjny, bo podejrzewali, że czujnik został zamontowany do niewłaściwego samochodu) otrzymałem zwrot pieniędzy. Za te pieniądze kupiłem drugi czujnik i dalej mam bubla, który zapala marchewkę po 2 km jazdy. Ale już nie chce mi się go demontować bo rozrząd mam zrobiony, więc rozłączyłem kość i tak jeżdżę. A co do odpalania to bez halla moja alfa pali "z dotyku".
 
Douczyłem się :)
z tego i innych źródeł wynika, że czujnik na wałku rozrządu jest dosyć istotny - odpowiada za zapłon i zmienne fazy, ale bez niego funkcje te są realizowane dzięki czujnikowi na wale korbowym.
Tylko teraz pytanie, czy w pełni? W moim odczuciu wygląda na to, że nie występuje zmienna faza rozrządu albo nie we właściwej postaci.
Z tego co wyczytałem, w czasie przyspieszania da się odczuć tak zwanego kopa przy zmianie fazy - u mnie silnik pracuje bardzo liniowo (wariator ma dopiero 10k km).
 
jak czytałes, to i wyczytałeś że bez czujnika Halla nie ma zmian fazy, ale pamietaj, że ten tekst był dla M2.1, polonez i inne.
- w M1.5.5 nie ma takiego prooblemu, zmiana fazy też występuje nawet jak czujnik Halla jest odłączony, uszkodzony.
- poniżej zakres obrotów dla zaworu dwukomorowego

" VIM , zawór dwukomorowy działa od 2.900 do 5.300 dynamicznie, nie aktywny od 5.300 do 7600 obrotów.
- przy spadku obrotów od 7.600 do 4.400 , zaczyna działać dynamicznie od 4.400 do zakresu 2.760 obrotów.".
 
Amortyzatory
Powrót
Góra