[MiTo] Dziwne objawy. czy to dpf? MiTo 1.6 jtdm

T

teemac

Guest
W dość regularnych odstępach czasu - jeżdżę głównie po mieście, więc zdarza się to co ok.100 km, co ok. tydzień- w pewnym momencie w czasie jazdy spod maski zaczyna wydobywać się dziwny dźwięk, przypominający dźwięk chłodnicy, ale znacznie głośniejszy( coś jak głośno chodząca stara lodówka). Nie towarzyszy temu spadek mocy czy wzrost spalania, ale przy dodawaniu gazu wypuszcza białe kłęby dymu. Trwa to ZAWSZE DOKŁADNIE 10 minut, po czym dźwięk cichnie. Pytałem w ASO - nie spotkali się z czyms takim, nie przypomina to wg nich dpf-u. czy ktoś spotkał się z czymś takim lub ma pomysł co to???
 
Kolego ja mam giuliette z tym silnikiem i mam tez tak własnie ze chłodnica załacza sie czesto nawet jak jest zimno i nawiewy sa wyłaczone Ale zadnego dymu nic sie niedzieje. Moim zdaniem to jak chłodnica sie załancza to tylko dlatego zeby obciazyło bardziej silnik zeby dpf sie wyczyscił troszke bo kontrolka dopiero sie załancza jak juz jest cały zapchany
 
Co 100 km to trochę za często by się wypalał, nawet przy jeździe na mieście. U mnie przejechałem 900 km i jest zapchany w 50% dopiero, jazda gdzieś pół na pół trasa miasto. Jedyne co odczuwam przy wypalaniu to delikatne większe wibracje silnika, od razu średnia spalanie leci w górę, no i śmierdzi z wydechu. Żadnych dodatkowych dźwięków. Trwa u mnie jakieś 3-5 minut. Zero dymu spod maski i wydechu.
Ciekawe czy u Ciebie filtr wytrzyma choć 100 tysięcy przy jeździe miejskiej.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra