Dziury w nadkolach.

  • Autor wątku Autor wątku Lesio
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Lesio

Nowy
Rejestracja
Lut 10, 2007
Postów
1,905
Wiek
41
Lokalizacja
Radom
Auto
Subaru Forester XT, Mini Countryman CS
Podczas konserwacji mechaniory odkryły 2 dziury na wylot w nadkolach (pionowa scianka pomiędzy plastikowym nadkolem a silnikiem). Dziury są wielkości 5x5 cm. Mistrzu od konserwacji twierdzi że można to tylko doraźnie załatać ale rdza będzie postępowała dalej. Daje na to 2 lata. Nie wiem czy mu wierzyć czy nie. Wstawianie nowych ścianek jak dla mnie to trochę ryzyko. Zaproponował mi wycięcie tych dziur 1 cm ponad rdzę i nitowanie kawałkami blachy. Macie może jakieś inne propozycje albo jak jest wasza opinia o jego pomyśle. Moza ktoś miał podobny przypadek i jak sobie z nim poradził.
 
Lesio napisał:
Podczas konserwacji mechaniory odkryły 2 dziury na wylot w nadkolach (pionowa scianka pomiędzy plastikowym nadkolem a silnikiem). Dziury są wielkości 5x5 cm. Mistrzu od konserwacji twierdzi że można to tylko doraźnie załatać ale rdza będzie postępowała dalej. Daje na to 2 lata. Nie wiem czy mu wierzyć czy nie. Wstawianie nowych ścianek jak dla mnie to trochę ryzyko. Zaproponował mi wycięcie tych dziur 1 cm ponad rdzę i nitowanie kawałkami blachy. Macie może jakieś inne propozycje albo jak jest wasza opinia o jego pomyśle. Moza ktoś miał podobny przypadek i jak sobie z nim poradził.
A dlaczego nitowanie?
Ja owszem wyciąłbym całe ogniska rdzy i przy użyciu migomatem wspawał łatki. Nitowanie nic nie da, bo i tak będzie to nieszczelne, będzie się tam gromadził brud, sól i wilgoć, a jeśli to ktoś ładnie objedzie dookoła migomatem, to będzie gwarancja szczelności. Potem jakiś dobry elastyczny środek konserwujący ala baranek i myślę, że spokój na parę ładnych lat będziesz miał. Wszystko jednak zależy od tego jak umiejętnie przyłoży się do tego blacharz.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Też mnie to zdziwiło :o Mam ten sam rocznik, ale takiego kłopotu nie :roll:
Na masce pod Scudetto odpadł mi lakier do żywej blachy bo była lakierowana i nie ma nawet śladu żeby coś zaczynało chrupać :!:
 
Tak jak kolega pisze, do boju z migomatem i na to guma.
Ewentualnie wyciecie rdzy, wyczyszczenia, zabezpieczenie srodkiem antykorozyjnym np. Brunox i zaklejenie 2-3 warstwami maty szklanej z zywica. Wszystko pozniej zagumowac.
 
Mnie zdziwiło samo umiejscowienie tych dziur, niby jest to zasłoniete nadkolem niby pionowa scianka. Moim bledem bylo to że przez 10 lat nigdy po zimie nie myłem podwozia. Teraz muszę trochę powalczyć z rdzawymi nalotami na podłodze ale tylko pod samochodem w srodku jest czysto
 
Lesio napisał:
Mnie zdziwiło samo umiejscowienie tych dziur, niby jest to zasłonięte nadkolem niby pionowa scianka. Moim bledem bylo to że przez 10 lat nigdy po zimie nie myłem podwozia. Teraz muszę trochę powalczyć z rdzawymi nalotami na podłodze ale tylko pod samochodem w srodku jest czysto
U mnie jest to samo tzn na ściance nadkola od strony silnika znajduje się dziura o średnicy mniej więcej 7 cm, niestety z tego co wiem ocynk nadwozia dotyczył jedynie poszycia zewnętrznego Alf 145/146.
Proponuje Ci jeszcze zajrzeć z kanału na podwozie tam znajdziesz parę ciekawych miejsc pokrytych rdzawym nalotem szczególnie łączenia blach, no i przyjrzyj się progowi i podłodze pod nogami kierowcy oraz pasażera to jakieś newralgiczne punkty w tym modelu.
 
Vollständiger Korrosionsschutz
5.jpg
 
Amortyzatory
Powrót
Góra