[159] Drobna blacharka - koszt naprawy

  • Autor wątku Autor wątku Mawik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Mawik

Nowy
Rejestracja
Wrz 29, 2014
Postów
14
Auto
159 sportwagon
Cześć

Miałem małą stłuczką. Ubezpieczyciel wycenił (w ramach OC sprawcy), chciałbym wycenę skonfrontować z Waszymi doświadczeniami blacharskimi. Niestety nie mam zaprzyjaźnionego blacharza.
Uszkodzenia to lekkie wgniecenie i zrysowanie lewego tylnego nadkola, zarysowanie tylnego zderzaka, zarysowanie krawędzi drzwi (prawie niewidoczne).
Jaki byłby koszt naprawy w ASO i "zwykłym" warsztacie w Wa-wie lub bliskiej okolicy?

Pozdrawiam
Mawik


attachment.php
attachment.php
attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • DSC04875.JPG
    DSC04875.JPG
    92.5 KB · Wyświetleń: 1,131
  • DSC04877.JPG
    DSC04877.JPG
    81.7 KB · Wyświetleń: 1,116
  • DSC04880.JPG
    DSC04880.JPG
    88 KB · Wyświetleń: 1,116
  • DSC04881.JPG
    DSC04881.JPG
    88.8 KB · Wyświetleń: 1,133
Pewnie zależy od ASO, ale przykładowo w Opolu to 500,- od malowanego elementu.
 
Oddaj do ASO na bezgotówkowe i po sprawie. Chyba że chcesz na tym zarobić, to pewnie trzeba się będzie kilka dni poszturchać z ubezpieczycielem.
 
raczej nie zalicza żadnej części do wymiany wiec policzą tylko malowanie , i tu i ASO i rzeczoznawca korzysta z cennika Dekry ja za takie uszkodzenia dostałem 2706zł oba elementy zakwalifikowane do wymiany ale faktycznie wymiany wymagał jedynie błotnik stan i roczniki auta też ma znaczenie inaczej liczą amortyzacje moja to 2006 na wszystkich elementach fabryczny lakier co sprawdzali przy oględzinach ,w wyceny która ja dostałem to sama robociznę blacharska +malowanie wyliczyli mi na 1230zł z VAT za 2 elementy myślę ze dostaniesz podobną kwotę za całość , 1300-1500zł masz co prawda 3 elementy ale blacharz prawie nic do roboty u Ciebie nie ma , lakiernik zależy gdzie i jaki zawoła 250-350zł za element



attachment.php
attachment.php
 

Załączniki

  • 20150205_143113.jpg
    20150205_143113.jpg
    74.5 KB · Wyświetleń: 1,092
  • 20150205_143120.jpg
    20150205_143120.jpg
    77.4 KB · Wyświetleń: 1,113
Ostatnia edycja:
Sprawa wygląda tak, że ubezpieczyciele bezprawnie stosują amortyzację części (np. 60%) i bardzo niskie stawki za prace warsztatowe (np. 80zł/h pracy). Jedyny sposób naprawy w takim wypadku to kupno używanych części z demontażu i lakierowanie w jakimś niewielkim zakładzie. Powyższe wyceny właśnie to pokazują. Ja mam to samo i po prostu zawołałem własnego rzeczoznawcę, sporządził mi wycenę i odesłałem z żądaniem zapłaty. Uzyskanie uczciwego odszkodowania jest trudne i kończy się to tak, że trzeba się posiłkować częściami używanymi podczas naprawy auta.

Dlatego dla swojego zdrowia psychicznego lepiej od razu oddać na naprawę bezgotówkową uzgadniając wcześniej w jaki sposób będzie przebiegała naprawa. Ja tak nie zrobiłem i z drobną kolizją męczę się już trzeci miesiąc.
 
Ostatnia edycja:
Nie daj się wydymać ubezpieczycielowi, który na 100% będzie chciał tak zrobić.
Prześlij im wycenę warsztatu w którym będzie dokonywana naprawa, albo fakturę za robociznę oraz części z warsztatu.
teoretycznie to co pokazałeś na zdjęciach da się ogarnąć w cenie 800-900 zł i będzie to zrobione na prawdę dobrze.
W ASO koszt zdecydowanie wyższy, a u pana Mietka w szopie 400zł.
Wybór należy do Ciebie.
Pozdrawiam.
- Rafał
 
Najprościej będzie oddać auto na rozliczenie bezgotówkowe warsztatu który załatwi wszystko za Ciebie. Dodatkowo na czas naprawy szkody z polisy OC sprawcy należy się bezpłatnie samochód zastępczy dla każdego. U mnie w rodzinie w ostatnim czasie naprawiliśmy tak 2szt. Samochody były naprawiane jeden w ASO, drugi w warsztacie który współpracuje z ASO i rozlicza się sam z ubezpieczycielem. Samochód zastępczy z OC, wystarczy wpisać takie hasło w wyszukiwarkę . Znajdziesz mnóstwo firm które podstawią i odbiorą samochód we wskazanym przez Ciebie miejscu. Oczywiście nie płacisz za to ani złotówki, wypożyczalnia rozlicza się również sama z firmą ubezpieczeniową. Nie ma co się pierdzielić, za przeproszeniem, w jakieś próby samemu szarpania się z ubezpieczalnią. Zostaw to tym którzy mają w tym doświadczenie.
 
Hmm ,amortyzacja jest dość logiczna bo przecież jeśli skasujemy 8-9 alfe o wartości rynkowej 25-30 tyś zł to trudno oczekiwać od ubezpieczyciela by wypłacił nam 120 000 zł bo tyle nowa kosztowała ?
koszt mojej naprawy to 1050zł , błotnik + blacharz + lakiernik a dostalem na to 2700zł )
niestety błędne jest slepe przekonanie ze w aso zrobią nam wszystko na tip top :D / bo skasuja napewno odpowiednio
w mojej miejscowości jest ASO fiata gdzie mogłem dokonać naprawy , kasuja za element 450zł / tak się składa ze ten sam lakiernik maluje u siebie prywatnie za 270zł za element , 8msc temu odszedł o na swoje a na jego miejsce zatrudnili jego pomocnika bez doświadczenia , rzecz się ma podobnie z blacharzami , mechanikami ,każdy dobry którego znam jest na swoim , i maja problem z wolnymi terminami mimo ze robią do nocy oraz w weekendy , wiec z mojego doświadczenia mogę wam powiedzieć ze fachowa obsługa w ASO to mit .. mają zaplecze ale brakuje fachowców
 
Z tymi stawkami to może od TU zależy, ja miałem ostatnio likwidację szkody i zrozumiałem że 130zł za roboczogodzinę przyjmują plus części - żadnej amortyzacji tylko o ile są dostępne zamienniki to zamienniki owszem, ale nowe, o ile nie są dostępne - to oryginały.
Wcale amortyzacja nie jest logiczna, auto jest w pełni sprawne i do takiego go przywracamy. Inna sprawa to te całe szkody całkowite (większa wartość naprawy niż wartość auta) - to niefajne jest bo np. wg jakichś durnych tabel moja Vka jest warta 10-12 tys. No , akurat taką kupię za 12tys.
 
Ostatnia edycja:
Hmm ,amortyzacja jest dość logiczna bo przecież jeśli skasujemy 8-9 alfe o wartości rynkowej 25-30 tyś zł to trudno oczekiwać od ubezpieczyciela by wypłacił nam 120 000 zł bo tyle nowa kosztowała ?
Źle....
Mam rozbity reflektor. Nowy w ASO kosztuje około 5000 zł. Zamienników brak na rynku. Dlaczego mam dostać za reflektor ~1600 zł (tyle mi wycenili z amortyzacją 60%)? Przecież nie kupię za tą cenę nic poza używanym reflektorem. Obdzwoniłem kilka szrotów i reflektory używane mają najczęściej klejone uchwyty albo obudowę. Wyglądają na wypalone/wypiaskowane. Nie chcę takiego. Należy mi się nowy reflektor i kropka. Druga sprawa – zamienniki.... Gdyby zamiennik reflektora był o jakości fabrycznej – to OK. Ale jeśli zamiennik to reflektor TYC, który nowy świeci gorzej niż 10 letni oryginalny? (to akurat sytuacja z innego samochodu, który miałem). Zamienniki części blacharskich są niestety niedokładne i auto po naprawie nie jest równe. Też nie chcę takich elementów. Przedni zderzak zamiennik pęka od lekkiego dotknięcia innego samochodu. Oryginał nie. Ja chcę oryginał, bo taki miałem.

Z tymi stawkami to może od TU zależy, ja miałem ostatnio likwidację szkody i zrozumiałem że 130zł za roboczogodzinę przyjmują plus części - żadnej amortyzacji tylko o ile są dostępne zamienniki to zamienniki owszem, ale nowe, o ile nie są dostępne - to oryginały.
Likwidacja z OC? To porządnie wyliczyli. U mnie PZU przy likwidacji z OC liczy 80zł/h (we Wrocławiu....) oraz amortyzacje wszystkich części (czyli np. zamiennik zderzaka + amortyzacja). W wycenie mam np: ślizg zderzaka 15 zł....

Inna sprawa, że jak likwidator widzi stare auto to nagle amortyzacja znika i stawki godzinowe lecą w górę. Po co? Bo wtedy bez trudu można wykazać szkodę całkowitą i wypłacić grosze.
 
Ostatnia edycja:
Z AC, ale to chyba nie ma różnicy? z OC chyba nawet lepiej bo szkoda całkowita przy 100% wartości a przy AC z OUW może wynikać 70%. Czy już nie jest tak, że nawet z czyjejś winy się zgłasza do swojego ubezpieczyciela ?
Ja się denerwowałem żeby całkowitej nie było , bo jakieś wystawianie na giełdy itd. itp.
Co do stawek roboczogodzin zrozumiałem że takie obowiązują (na podkarpaciu jak dodał Pan Likwidator)
Nie miałem szkody z OC ale nie wyobrażam sobie żeby mi zapłacili 60% ceny ksenona (4600) i co - mam dopłacać ? chyba wtedy najprościej - zgłosić z AC swojego (swoje mam zawsze na 100% bez amortyz i bez udziału własnego itd) , ze 2 stówki się straci na wzroście składki na przyszły rok, ale nie traci się czasu i nerwów. Nie przerabiałem tego, ale chyba tak można.
 
Za nowe dzwi w aso alfy zawolali 550zl podejrzewam ze blotnik byl by ciut tanszy wiec kwota wyliczona przez ubezpieczyciela spokojnie by wystarczyla na naprawe na nowych czesciach wiec nie rozumiem Twojej teori ze auto w czesciach powinni placic wiecej niz za cale 10letnie auto. A co do wartosci auta z tabelki to ubezpieczenie tez jest z niej liczone , ktos kto ma wyjezdzone auto ale mlode rocznikiem to sie ucieszy przy szkodzie calkowitej , drugi ktory inwestuje w auto nie , podaj mi model auta z ta lampa za 5k. , by ubezpieczyciel wyliczyl amortyzacje na poziomie 60% auto musi Miec ok 7-1O LAT wiec jestem bardzo ciekawy o jakim samochodzie piszesz , inna sprawa ze mozesz przeciez naprawic w aso bezgotowkowo wtedy dostaniesz nowa lampe tak jak chcesz
 
podaj mi model auta z ta lampa za 5k. , by ubezpieczyciel wyliczyl amortyzacje na poziomie 60% auto musi Miec ok 7-1O LAT wiec jestem bardzo ciekawy o jakim samochodzie piszesz
Chodzi o AR 159 z reflektorem ksenonowym. Zamiennik niedostępny (choć jest w katalogu, ale nie udało mi się go kupić od ręki, kosztuje około 3000 zł, wciąż nie wystarczy).

inna sprawa ze mozesz przeciez naprawic w aso bezgotowkowo
Problem polega na jakości naprawy w ASO. Ale to już inny temat. Generalnie ja sobie z tematem poradzę, gorzej jak ktoś nie ogarnie jak ten system działa.
 
Ja byłbym ostrożny jeśli chodzi o wyliczenia wysokości szkody. Łatwo wziąć pieniądze z ubezpieczalni, a później można sporo do tego dopłacić. Niedawno byłem świadkiem jak dziewczyna przyjechała fordem KA do warsztatu z dwoma drobnymi wgnieceniami jedno na błotniku drogie na drzwiach. Oba miały średnicy po około 2 cm. Blacharz wycenił naprawę na 1700 zł. Warsztaty najbardziej lubią naprawy bezgotówkowe bo wtedy same zarabiają na tym dość sporo. Mimo wszystko zdecydował bym się na dobry warsztat w formie bezgotówkowej. Naprawa w tzw. "szopie" to nie jest dobry pomysł nawet gdyby się zarobiło stówkę czy dwie. Lepiej mieć zrobione solidnie szczególnie, że płaci ubezpieczyciel sprawcy.
 
Po otrzymaniu wyceny od ubezpieczalni mamy czas na decyzje czy naprawiamy bezgotówkowo cz sami, wtedy idzie się zorientować czy gra jest warta świeczki czy nie , osobiście za 100-200zł bym sobie głowy nie zawracał ale podałem swój przykład gdzie naprawa na orginalnej części z demontażu wliczając usługe blacharza + lakierowanie 2 elementów kosztowało mnie łącznie 950zł ,i wiem ze ta naprawa jest lepsza jakościowo niż bym oddał auto do ASO które mam w mojej miejscowości , wiem po prostu kto tam pracuje i jak to wygląda :) każdy robi jak chce ale jak słyszę ze porządnie naprawić można tylko w ASO to mi się śmiać chce :)
 
Likwidacja z OC? To porządnie wyliczyli. U mnie PZU przy likwidacji z OC liczy 80zł/h (we Wrocławiu....) oraz amortyzacje wszystkich części (czyli np. zamiennik zderzaka + amortyzacja). W wycenie mam np: ślizg zderzaka 15 zł....

Inna sprawa, że jak likwidator widzi stare auto to nagle amortyzacja znika i stawki godzinowe lecą w górę. Po co? Bo wtedy bez trudu można wykazać szkodę całkowitą i wypłacić grosze.

Pierwsze słyszę, żeby przy stosowaniu zamienników liczyli jeszcze od tego amortyzację.
 
Pierwsze słyszę, żeby przy stosowaniu zamienników liczyli jeszcze od tego amortyzację.
Mi tak właśnie dranie z Avivy policzyli we wstępnym kosztorysie. Wyszło im z robotą 3750 zł i zadowoleni (we Wrocławiu!). Odstawiłem do ASO na bezgotówkowe i to ja byłem zadowolony, a ASO zdarło z nieuczciwego ubezpieczyciela 12500.

Najlepsze, że w AC miałem zapewniony serwis na oryginałach i bez amortyzacji, więc krew mnie zalała i dzwonię z mordą, a pani na infolinii mnie uspokaja, że to tylko wstępna wycena i żebym się nie przejmował :confused: Liczą na łosi, którzy machną ręką i wezmą ochłapy, a potem będą się martwić za co wyszpachlować dupowóz. Zero uczciwości.
 
Ostatnia edycja:
Pierwsze słyszę, żeby przy stosowaniu zamienników liczyli jeszcze od tego amortyzację.

Dostałem cenę ~300 zł za zderzak ze spryskiwaczami i czujnikami parkowania. Pisze, że to zamiennik. Więc może to cena bez amortyzacji i chyba faktycznie się rozpędziłem.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra