Dojazdówka do 166 2,5 V6

sQun49

Nowy
Rejestracja
Wrz 16, 2008
Postów
191
Lokalizacja
Szewce k/Kielc
Auto
166 2.5 V6 + LPG
Czy ktoś ma w posiadaniu koło dojazdowe do alfy 166? Chciałbym się w nie wyposażyć ale nie jestem pewien czy każde 16 bądź 17 cali 5x108 będzie pasować do wersji z czterotłoczkowymi zaciskami...
 
Witam.
Mam to samo pytanie co kolega sQun49. Czy do mojej Alfy 3.0 podejdzie jakaś dojazdówka? Mam bule w miejscu na koło a koło leży w bagażniku i zajmuje 1/3 jego objętości. Na tył pewnie dojazdówka podejdzie ale co do przodu to nie jestem pewien. Macie może jakieś doświadczenia z tym?
 
nie spotkałem sie z tym jeszcze... ale z tego co mi wiadomo wszystkie wersje z dużymi zaciskami miały pełnowymiarowe koła zapasowe.
 
No właśnie ja też mam duże koło i zajmuje mi mnóstwo miejsca.
Zastanawiałem się czy na przykład nie kupić dojazdówki 16" i dystansu 10 - 15mm. Teoretycznie powinno się udać.
 
No właśnie ja też mam duże koło i zajmuje mi mnóstwo miejsca.
Zastanawiałem się czy na przykład nie kupić dojazdówki 16" i dystansu 10 - 15mm. Teoretycznie powinno się udać.

a praktycznie, nie spróbujesz to nie będziesz wiedział :P
 
Ewntualnie mozna pojsc na hardcora i wozic dojazdówke a jak sie przód przebije to podmienic koło z tylniej osi a dojazdówke na tył :P Więcej roboty ale da się :P
 
Ogólnie tak sie robi, tylko że to dwa razy tyle roboty.
 
Ewntualnie mozna pojsc na hardcora i wozic dojazdówke a jak sie przód przebije to podmienic koło z tylniej osi a dojazdówke na tył :P Więcej roboty ale da się :P

Kumpel ma tak w 3.0 ze względu na LPG.
Jeździ tak już trzy lata i póki co nie miał kapcia. Dużo mniej miejsca zajmuje bo wcześniej miał alu 17 na zapasie.
Brat ma w 166 2.4 20V zamiast alu 17 stalową 16 i nie ma problemu
 
Z dojazdówką przy brembo to jedyna metoda, po za tym, ja bym nie założył dojazdówki na przód, nawet gdyby się dało, bo pierwsza dziura i rozwalisz coś w aucie, z tyłu to co innego
 
W sumie dobry pomysł :) Chyba tak zrobię. W sumie kapcia się co miesiąc nie łapie
Ja tak już drugą jeżdżę. Co prawda kapcia jeszcze nie miałem ale jakoś się tym nie przejmuję. I tak nie mam zamiaru startować w konkursie szybkiego zmieniania koła :P
 
jest prosty sposób na dojazdówkę - ubezpieczenie - koszt + 150zł na rok i laweta przyjedzie dowiezie do wulkanizacji i w ogóle miejsca nie zajmuje:)
 
Też dobre. Aż 150 za to wołają?
 
to czemu tyle na lawetę czekałeś???? :sarcastic:
 
Miałem znajomego z lawetą, miałem drugie auto do jeżdżenia, 18km do przewiezienia.

Czepiacie sie ;)
 
Amortyzatory
Powrót
Góra