jeśli uszczelkę pod głowicą wymieniasz mając rozebrany rozrząd i zdjętą pokrywę zaworów to masz 10 śrub do odkręcenia i masz do odłączenia czujniki i koniec... wyjęta głowica... dalej już robią specjaliści głowicę... no chyba że TY akurat jesteś takim specem ale po twoim wpisie ciebie o to nie podejrzewam...
a teraz ... na nowo odkręcanie obudów zdejmowanie pasków znów pokrywę zaworów i dopiero to co miał zrobić od razu... i jak myślisz nie będzie próbował mnie za to skasować drugi raz ?
do tokarza ja zawoziłem miskę... z głowicą też ja pojadę...
Po za tymi waszymi wynurzeniami o mojej nie wiedzy na temat...
ja płacę i ja żądam ... tak trudno zrozumieć ?
skoro chciałem od razu wymienić tą uszczelkę to przecież bym zapłacił za uszczelkę za planowanie głowicy i wymianę sprężynek czy gumek (jeśli było by to konieczne)
przynajmniej był bym zadowolony ... wtedy za wyjęcie głowicy dołożył bym mu 100 a teraz zaśpiewa z 400 zł do tego wcześniej wspomniane uszczelka i planowanie głowicy i wyjdzie mi z 1000 a nie 700
co do alternatora to od początku wiedziałem że huczą łożyska... po odebraniu od mechanika zmierzyłem ile ładuje... 11 v i chociaż prosiłem go żeby go dać do regeneracji to upierał się że jest sprawny
miał wszystko odkręcone pasek zdjęty wystarczyło odkręcić alternator i dać mi żebym zawiózł do regeneracji...
chciał za wszelką cenę oszczędzić mi zbędnych wydatków... a wyszło jak zwykle...
jednak niesmak z całej historii pozostaje...
może cena dla was jest niska... ale dla mnie jest za wysoka bo muszę za "uszczelnienie" silnika płacić kolejny raz