Dobry mechanik 156 w gdańsku?

Black Jack

Nowy
Rejestracja
Paź 24, 2015
Postów
115
Auto
Alfa Romeo 156 Sportwagon 2.4 JTD 2000r
Hej
Jeśli gdzies jest taki temat to przepraszam (przeszukałem forum i na usługach i lokalnych forach nic)
Szukam na terenie gdańska lub okolic kogos ogarnietego w AR 156 . Moj mechanik choc dobry zawsze 40min biadoli mi jaka to włoska blać że wszystko inaczej niz w normalnych autach ze kupa roboty ze ciagle cos itp... O jakims zaawansowanym projekcie typu dołożenie wiekszego IC nie chce szłyszec I widze że niechetnie mi pomaganawet z bieżacymi naprawami i też nie do konca ogarnia te alfe.. Ktos pomoże gdzie jacys ogarnieci w tematach włochów są? Ogarniacze co nie płaczą do słuchawki że nie ma jednej srubki i katastrofa?
 
Michał Mierniczak (MM Service) we Wrzeszczu i LeCar na Rotmance. Chyba najlepsi spece od Alf w regionie.
 
o mechanikach już tyle razy było wspominane tutaj na forum i na regio.. że głowa boli..:D Gdańsk to tak jak wyżej Jersey napisał i to się nie zmienia i nie zmieni..xD
 
Dodam do tematu że ostatnio rozmawiałem z właścicielami LeCar i warsztat ma minusa.. nie podejmą się wymiany łożysk w skrzyni..no raczej kurcze u Michała to problem nie był..;)
 
To ja dorzucę łyżkę dziegciu.
Jeden założył niepasujące do siebie - dwumasę i sprzęgło, po czym stwierdził, że mogłem kupić u niego, to by nie było problemu. Poprawiał to QBA, do którego auto pojechało na lawecie.
Drugi fachowiec miał przykręcić latającą osłonę termiczną (przy okazji innych napraw), to ją wyrwał, bo stwierdził, że to niczemu nie służący ozdobnik. Gdybym nie spojrzał pod auto, to nawet bym nie wiedział. Tu nie było czego poprawiać, bo osłonę podczas wyrywania rozp..., a resztę pogniótł i p... na kupę złomu przy dziupli.
Ostatnim, który robi jeszcze z głową, a jak nie da rady, to mówi, jest Krzysio Krawczyk z Chwarzna.
No i jak Janusz Jarosz w A+ przypilnuje osobiście, to w miarę to ogarną na warsztacie.

W pewnym momencie uznałem, że taniej od poprawek po zdunach wychodzi mi asistans w PZMot i pchanie bolidów do Maćka i Qby lub Darka. To czysta matematyka.
Zresztą i tak większość aut po naprawach dyletantów lub geszefciarzy trafia właśnie do nich. Niejeden to może tu potwierdzić, bo chyba jeszcze się nie zdarzyło, że byłem u nich i nie trafiłem na rodzyna po fachowcach.
 
To jeszcze napisz kto dokładnie tak Cię urządził? Bo wiesz, pchanie bolida do QBY jest ok, ale potem trzeba wrócić i jeszcze raz pojechać wóz odebrać. A nie zawsze jest z kim i t.d. więc sensowny mechanik na miejscu jak skarb.
 
Ci których wątek to dotyczy.
Auto pojechało na lawecie w ramach asistans PZMot więc nic mnie to nie kosztowało, poza roczną składką 300 zł, a odebrałem przy okazji.
 
To sprzęgło brzmi jak Michał, on marudzi na części kupowane nie u niego. Chociaż mi przy podobnej sytuacji (sklep wysłał mi sprzęgło od 1.9) nie założył tylko ostrzegł. Generalnie do tego co robi Michał zastrzeżeń nie mam większych. Może mam szczęście, może stały klient ma jakieś fory albo co?

Chociaż jak przypomnę sobie trwającą pół roku (i nieudaną) diagnozę "dlaczego dymi w korku" mojej poprzedniej Paskudy to mnie szlag trafia. Ale jak się nie chce z każdą pierdołą wozić po Polsce to poza tymi dwoma no i A+ nie ma jakiejś specjalnej alternatywy w Trójmieście jeżeli chodzi o włoszczyznę.
 
Byłem w MM serwis u Michała. Złego słowa nie powiem konkretnie i widać że ma wiedze o alfach. Co do niechęci do części nie od niego troche to czuć ale każdy chce zarobić. Swoja drogą cena za czesci TRW którą mi podał był bardzo dobra wiec i taką opcje trzeba czasem rozważyć. Myśle że moge polecic
 
Ostatnia edycja:
Zapłacić za komplet dwumasa, sprzęgło, wysprzęglik 3000, a 4000 to jednak jest różnica. Rozumiem, że każdy chce zarobić na chleb, ale k... bez przesady.
Generalnie jakość usług leci na ryj i dotyczy to praktycznie każdej marki, czy wręcz dziedziny życia. Połowa społeczeństwa ma wyższe, a wbić gwoździa nie potrafi, bo ajfonem się nie da.

Pod koniec roku podstawiłem do Intervapo w Sopocie, 407 na kilka wymian. Wśród usterek do usunięcia był między innymi błąd czujnika klocków, który dosłownie wskazałem palcem, bo przy pół metra śniegu i 15 stopniach na minusie ciężko by to było zrobić na podjeździe. Usterka banalna, ale bardzo uciążliwa (buzzer + info na wyświetlaczu uniemożliwiające normalne korzystanie z navi). Niby coś zrobili, bo pojawiało się tylko czasem - kilka razy w ciągu dnia. Wyruszyłem w dłuższą podróż - na S8 za Łodzią się zaczęło, kilkanaście razy na minutę, na wysokości Karlsruhe myślałem, że pogryzę kierownicę i zacząłem demontować osłonę kiery, żeby wyciągnąć buzzer, ale okazało się, że jest to blackbox. Jak zajechałem wreszcie do Barcy, po 2500 km mordęgi zrzuciłem w garażu hotelowym koła i co się k... okazało. Jakiś debil obciął kabel od czujnika, ale nie od strony klocków, tylko od strony instalacji (więc ją zniszczył), następnie zaizolował taśmą i tak elegancko zaimprowizował, że dopiero przy drugim podejściu zorientowałem się w czym rzecz. I gdyby kretyn najpierw rozdzielił żyły, najpierw zaizolował oddzielnie, a następnie wspólnie, to nikt by się nie zorientował. A on u... i po prostu owinął. Gdzieś po drodze pod wpływem drgań zaczęło się stykać i efekt jak wyżej. Nagrałem filmiki i im przesłałem. ZERO skruchy, ZERO. Tylko jakieś debilne tłumaczenia.
 
Masówka. Warsztaty muszą konkurować ceną więc jest jak z produktami z Chin - szybko i tanio dla warsztatu. Niekoniecznie dobrze i tanio dla odbiorcy.

Ja osobiście specjalnie na Michała narzekać nie mogę. Robi co chcę i dobrze - na poprawki nie wracałem jeszcze, jak odbieram Alfę to to co naprawiałem działa. Części cenowo wypadają tak sobie, ale równica nie jest na tyle duża, żeby chciało mi się tracić czas na samodzielne szukanie w necie, kupowanie, targanie z pracy czy paczkomatu bo tam muszę zamawiać i t.d. Wolę usiąść i napisać przez ten czas parę skryptów, a części kupić w warsztacie. Finansowo wyjdę na plus, a i zawsze szansa na nauczenie się czegoś.

Część musi być albo niedostępna w Polsce, albo przebicie między Polską a zagranicą musi być na prawdę spore, żeby mi się chciało. Ew. jak chcę coś nietypowego czego warsztat nie kupi.

No, ale ja u Michała jestem "stary klient" więc ciężko ocenić na ile to ma wpływ na ceny i jakość usług. Michał wie, że jak coś padnie w Alfie a ona będzie w 3M to podjadę do niego. A że Alfa to Alfa, to teges... o stałego klienta się dba ;)
 
Generalnie jakość usług leci na ryj i dotyczy to praktycznie każdej marki, czy wręcz dziedziny życia. Połowa społeczeństwa ma wyższe, a wbić gwoździa nie potrafi, bo ajfonem się nie da.

No niestety tu się zgodze tak jest. Wogóle to jest ciekawe ja pracuje w branży sportowej handluje i serwisuje naprawde wysokiej klasy rowery takie co są droższe kilkukrotnie od mojego auta i powiem wam że zawsze staram sie klientowi pomóc albo wskazać że coś jest do wymiany naprawy itp często też na tym zarobie bo ktos nie jest swiadom usterki i chetnie ją usunie żeby potem inne podzespoły nie dostały po dupie... Wiem ze inna skala ale jak jezdze po warsztatch samochodowych to nigdy mi sie nie zdażyło żeby mi ktoś przy okazji wspomniał że cos tam przeglądnął i wypada wymienić ograniczają sie tylko do tego co się im zleci a usterek z reguły szukają za twoj hajs wymieniając a nie naprawiając każdy element na chybił trafił do skutku.... Z alfą to już wogóle traktują cie jak trendowatego.... ja zawsze miałem bm-ki to jakos kazdy to ogarniał ale z alfą to się krzywią klną narzekają itp... kazdy woli 10 aut dziennie na wymiane klocków niż pół dnia sie pieprzyć z wymianą gum w stabilizatorze w 156 wiadomo.....

Ale tak jak pisałem w skali tego co już mam za sobą pan z MM zrobił na mnie dobre wrażenie
 
To dla mnie jedna z największych zalet MM. Przy okazji każdej drobnej naprawy dowiaduję się co jeszcze fajnie byłoby z czasem zrobić ;) Wszystko z pogadanką o tym co, jak i dlaczego się psuje ;) Ceny części są mniej lub bardziej zbliżone do tego co udałoby się znaleźć samemu. Za to przy większej robocie faktycznie można liczyć na fajny rabat.
 
niż pół dnia sie pieprzyć z wymianą gum w stabilizatorze w 156

Kiedyś na SKP zdiagnozowali mi, że za stukanie odpowiedzialne są gumy stabilizatora (diagnoza trafna). Jadę do znanego w okolicy dużego poważnego warsztatu i się umawiam na wymianę. Wiedzą jakie auto. Odstawiam o 8 rano a oni dzwonią o 15, że nie zdążą tego zrobić bo to trzeba wózek opuścić itd :) Cieć malinowy założył, że wymiana pewnie zajmie z 1h hehehe. Swoją drogą jaki szacunek dla klienta. Każą odstawić auto o 8 a zabierają się za nie o 15.
 
Kiedyś na SKP zdiagnozowali mi, że za stukanie odpowiedzialne są gumy stabilizatora (diagnoza trafna). Jadę do znanego w okolicy dużego poważnego warsztatu i się umawiam na wymianę. Wiedzą jakie auto. Odstawiam o 8 rano a oni dzwonią o 15, że nie zdążą tego zrobić bo to trzeba wózek opuścić itd :) Cieć malinowy założył, że wymiana pewnie zajmie z 1h hehehe. Swoją drogą jaki szacunek dla klienta. Każą odstawić auto o 8 a zabierają się za nie o 15.
Ooo to chyba bywales tam gdzie bo mialem identyczna historie tyle ze jeszcze odbierając auto zebralem opierdol ze ciężko im się to robilo no cyrk... Dlatego właśnie miedzy innymi trafiłem do MM i sie nie zawiodlem
 
Amortyzatory
Powrót
Góra