• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Demontaż sanek/kołyski

kabanow

Nowy
Rejestracja
Lis 19, 2010
Postów
613
Wiek
41
Lokalizacja
Wrocław
Auto
Alfa Romeo 156 2.0 TS
Witam.
Mam wycieki płynu od wspomagania z węży od strony skrzyni.
Czuję że bez demontażu sanek będzie kiepski dostęp.
Czy demontaż sanek to bardzo skomplikowana operacja?
Jak ktoś przerabiał temat i mógłby w kilku zdaniach opisać.
aaa i pewnie przy okazji wymienić gumy stabilizatora :)
 
Witam.
Mam wycieki płynu od wspomagania z węży od strony skrzyni.
Czuję że bez demontażu sanek będzie kiepski dostęp.
Czy demontaż sanek to bardzo skomplikowana operacja?
Jak ktoś przerabiał temat i mógłby w kilku zdaniach opisać.
aaa i pewnie przy okazji wymienić gumy stabilizatora :)
Czytając od końca, to stabilizator masz mocowany do sanek, czyli dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Pytanie czy robisz na podnośniku warsztatowym/ kanale czy na kobyłkach?
Rozpinasz wahacze od zwrotnic, rozpinasz drążki stabilizatora i kręcisz z pneumata śruby.
Odpinając sanki wymień łączniki stabilizatora :)
Z gumami stabilizatora dobrze jest się wybrać do sklepu ze starą gumą w ręku, bo jest ich z 5 rodzai.
Jak wszystkie śruby mocujące puszczą, to git, jak upitolisz, to je problem. Grunt to ich nie pomylić przy demontażu sanek do późniejszego ponownego zamontowania. Dla świętego spokoju dobrze jest podlewarować silnik.

Nie wiem czy nie lepiej byś miał z dostępem po wyjęciu półki akumulatora, mniej zachodu w każdym bądź razie...
 
Czytając od końca, to stabilizator masz mocowany do sanek, czyli dwie pieczenie na jednym ogniu :)
Pytanie czy robisz na podnośniku warsztatowym/ kanale czy na kobyłkach?
Rozpinasz wahacze od zwrotnic, rozpinasz drążki stabilizatora i kręcisz z pneumata śruby.
Odpinając sanki wymień łączniki stabilizatora :)
Z gumami stabilizatora dobrze jest się wybrać do sklepu ze starą gumą w ręku, bo jest ich z 5 rodzai.
Jak wszystkie śruby mocujące puszczą, to git, jak upitolisz, to je problem. Grunt to ich nie pomylić przy demontażu sanek do późniejszego ponownego zamontowania. Dla świętego spokoju dobrze jest podlewarować silnik.

Nie wiem czy nie lepiej byś miał z dostępem po wyjęciu półki akumulatora, mniej zachodu w każdym bądź razie...

Witam-do tego co napisał kolega odkręcasz przekładnie kierowniczą od sanek-dwie duże śruby.No i kwestia wydechu który będzie przeszkadzał i osłony metalowej pod tunelem.......Odnoszę wrazenie że lepiej darować sobie tą drogę.Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Ja już kilkukrotnie zrzucałem sanki samemu w garażu na kanale.
Rozkręcasz wydech, poduszkę z łapą od skrzyni (musisz podlewarować skrzynię bo inaczej będzie opierać się o sanki i naparzać w dół - nie jest to dobre dla gwintów przy rozkręcaniu), demontowałem również całkowicie wahacze dolne (tak mi było wygodniej pomimo że więcej roboty), odpinasz łączniki stabilizatora, sprawdzasz czy o niczym nie zapomniałem i zaczynasz odkręcać śruby które widzisz na sankach. Poza tymi widocznymi są jeszcze dwie ukryte trochę wyżej przy nadkolach - ja odkręcałem je jako ostanie. Sanki są dość ciężkie, więc warto sobie przy odkręcaniu ostatnich śrub dobrze je popodstawiać żeby nie jeb..
Za trzecim razem kpl demontaż i kpl montaż zajął mi samemu ok 5 godzin;-)

EDIT: sorry nie zwróciłem uwagi - pisałem o 2,4JTD, nie wiem jak to w benzynie
 
Dzięki Pany za podpowiedzi.
Myślałem że to będzie bardziej skomplikowane.
Podniosłem alfe - kobyłki - 30 min
Wizualna ocena zakresu prac - 10 min
Demontaż sanek 60 min
i bardzo pomocna przy tym była para żubrów :)
Teraz mam węże wspomagania jak na dłoni,jutro będę wymieniać a w sobotę złożę wszystko do kupy.
Dzięki
 
Amortyzatory
Powrót
Góra