Żeby temat nie sczeznął za szybko. Ja do tej pory do baku wlewałem: AR 6400, STP formuła do diesla, Motul Diesel System Clean, Millers Oils Diesel Power Ecomax, Standayne Diesel Lubricant. Wszystkie środki (oprócz Motula którego stosować się powinno co drugie tankowanie) miałem w baku przynajmniej przez dwa tankowania i jeżdżone od rezerwy do rezerwy. Środki które wlewałem okazyjnie (Xeramic etc.) pomijam, bo ciężko coś powiedzieć po jednym baku.
Po kolei:
- AR 6400 "odczuciowo" nic nie dał. Wg mechanika wtryski mogą mi lekko szaleć, ale AR nic w tym temacie nie zmienił. Czystość wtryskiwaczy ocenię tak za około miesiąc jak oddam je do czyszczenia/regeneracji.
- STP formuła do diesla to generalnie dziwny środek. Jak jest w baku, to silnik lepiej pracuje i to odczuwalnie lepiej (gładziej, lżej). Ale jak się go odstawi to przez pierwszy bak czystego paliwa potrafi być gorzej niż było. Raczej nie polecam, bo patrząc na efekty diabli wiedzą co chemia tam robi, chociaż w teorii nie powinna zbytnio namieszać.
- Motul Diesel System Clean stosowałem w poprzedniej 156. Generalnie nic się nie zmieniło po zastosowaniu ani na plus ani na minus. Nie oceniałem czystości baku, ale filtr paliwa miał standardowy syfek, wiec raczej nic z układu przed filtrem nie wymył.
- Millers Diesel Ecomax jeżeli coś zmienia w paliwie, to tego nie czuć. Niby ma zwiększać liczbę cetanową i zapewniać większą smarowalność, ale na oko (przyspieszenie) i ucho (praca silnika) nic się nie zmienia. Nie zmieniło się też spalanie w którąkolwiek stronę.
- Stanadyne Diesel Lubricant - jeżeli mam oceniać na "oko i ucho" to obok STP to jedyny środek który daje odczucie, że coś działa. Silnik chodzi może nie ciszej, ale "gładziej", ciut chetniej wkręca się na obroty i przy wysokich (jak na diesla) ma łagodniejszy dźwięk. Czy to efekt smarowania i lepszej pracy wtryskiwaczy i całego układu - nie mam pojęcia. Ale jeżeli miałbym na coś wydawać kasę, to ten właśnie byłby numerem 1.
Podsumowując moje niezbyt bogate doświadczenia:
- żaden ze środków nie zmienił spalania. Zawsze oscylowało w okolicach średniej, i komputerowej (166) i mierzonej "od rezerwy do rezerwy" przy dystrybutorze (156 i 166)
- na oko i ucho jakikolwiek wpływ na pracę silnika miały STP formuła do diesla i Stanadyne Diesel Lubricant. Jeden i drugi pozytywną, przy czym po odstawieniu Stanadyne po 400-500 km sytuacja wracała do stanu poprzedniego, a przy STP przez jakieś 1000 km było gorzej po czym sytuacja wracała do normy
- żaden ze środków nie pomógł na lejące wtryski w 156. Nie było gorzej, nie było lepiej. Stan wtryskiwaczy w 166 będę miał niedługo okazję ocenić na stole probierczym to się podzielę rezultatami. To samo dotyczy pompy CR
Jeżeli miałbym polecić jakikolwiek ze środków jakie testowałem do tej pory to tylko Standayne Diesel Lubricant. Szukam możliwości zdobycia Opti Lube XPD, podobno jest jeszcze lepszy niż Stanadyne, jak się uda to się podzielę rezultatami.