• Jeśli chcesz dodać swojej Alfie charakteru i jednocześnie zaznaczyć przynależność do naszej społeczności – to dobry moment, żeby je zamówić.

    Ramki Alfaholicy

    Szczegóły, zdjęcia oraz informacje o zamówieniu znajdziesz tutaj.

    Nie czekaj, bo jak zwykle schodzą szybko.

Dachowanie

wg mnie pasażer siadający z pijanym kierowcą ma jeszcze mniej pod czaszką niż sam pijany kierowca.
otóż to - pijany jest pijany i robi głupoty
a trzeźwy robiący głupoty to już całkowity debil

ale - nie wiadomo czy pasażer też nie był pijany


a GT poszła w pis du
 
droga Anno ja nie pisałem o zachowaniu na drodze. Tylko odniosłem się do posta w którym to ktoś napisał, że kierowca był pijany.
O zapierdalaniu po drogach wypowiadał się nie będę bo się nie znam.

Ja tylko napisałem swoje zdanie, pijany robi głupoty to rzecz bezsprzeczna ale siadający z pijanym jest dla mnie głupszy niż sam pijany i tyle.
 
Niedaleko mnie był jakiś czas temu wypadek: http://ddz.doba.pl/?s=subsite&id=25182&mod=1

Jechali w terenie zabudowanym 160km/h. Były telefony do koleżanek... Kierowca pijany. Pozostali też. Jechali we 3. Dwóch chłopaków nie żyje (kojarzyłem z widzenia...). Kierowca był w stanie śpiączki farmakologicznej. Nie wiem, co z nim... (ale masa narządów uszkodzona; w tym mózg). TRAGEDIA, TRAGEDIA, TRAGEDIA. Tył Omegi odleciał od przodu na jakieś 30 metrów.

Trzeba być debilem, żeby pić i tak zapier...
 
Czasem młodzi kierowcy zachowują się tak i bez alkoholu. Ale żeby po alkoholu pędzić to trzeba mieć coś z głową. W życiu bym nie wsiadł za kierownicę po alkoholu, chociaż akurat w moim przypadku tak czy siak mi to nie grozi ;)
 
wg mnie pasażer siadający z pijanym kierowcą ma jeszcze mniej pod czaszką niż sam pijany kierowca.

Dokładnie tak :)

- - - Updated - - -

Czasem młodzi kierowcy zachowują się tak i bez alkoholu. Ale żeby po alkoholu pędzić to trzeba mieć coś z głową.

Dokładnie tak :)

- - - Updated - - -

Po to forum aby dyskutować :D

Dokładnie tak :)

- - - Updated - - -

Zawsze jest ryzyko. Podejmujesz chłodna kalkulacje i wyprzedzasz. Liczysz tylko na łut szczęścia, że z naprzeciwka nie jedzie szaleniec.

Jeżeli Ty liczysz na łut szczęścia wyprzedzając, to jesteś głupszym, niż ten co dachował*.

*Ja zazwyczaj wyprzedzam na długiej prostej, kiedy z naprzeciw nie jedzie nic. Jeżeli robisz inaczej, to sam jesteś szaleńcem, których tak tutaj szumnie piętnujesz - bo dokładnie tak myślą ludzie, którzy widzą pędzący na siebie samochód, jadący... pasem przeciwnym do zasadniczego kierunku jazdy.
 
Ostatnia edycja:
*Ja zazwyczaj wyprzedzam na długiej prostej, kiedy z naprzeciw nie jedzie nic. Jeżeli robisz inaczej, to sam jesteś szaleńcem, których tak tutaj szumnie piętnujesz - bo dokładnie tak myślą ludzie, którzy widzą pędzący na siebie samochód, jadący... pasem przeciwnym do zasadniczego kierunku jazdy.

e tam:) na polskich drogach to mamy samych szaleńców. Przez kilkanaście lat widziałem już tego debilizmu drogowego juz troche, a najgorsze jak ktoś wiezie jeszcze w pojezdzie małe dzieci, czasami lepiej temu komus ustapic miejsce niz później miec wyrzuty sumienia w razie "W"... Ale każdy jest inny, każdy podchodzi do tego inaczej.
 
Apropo dachowania 147 to dostałem kilka informacji, najprawdopodobniej alfa wyprzedzała dacie i w momencie wyprzedzania dacia omijała dziurę(albo zabierał się też do wyprzedzania). Kierowcą alfa się wystraszył, złapał chodnik po drugiej stronie drogi, obróciło go, zahaczył bokiem w latarnie, a potem już wiadomo. Nikomu nic się nie stało. Alfa miała niestety slicki z przodu...
 
Co do drogowych szaleńców to macie rację. Prawie codziennie takich spotykam na drodze. Ledwo co odbiorą prawo jazdy a już myślą że są mistrzami kierownicy
Nie powiem sam mam 20 lat i jestem młodym kierowcą ale zawsze jeżdżę rozważnie.
Pozdrawiam wszystkich Alfaholików:)
 
Niestety polscy kierowcy mają tendencję do koloryzowania swoich umiejętności za kółkiem. Przecież w Polsce każdy jeździ doskonale i uważa się za idealnego kierowce. Niestety to tylko nasza samoocena, a na drogach codziennie patrzymy na efekty tychże umiejętności.

Co zauważyłem - młodym kierowcom nie pomaga posiadanie szybkiego samochodu. Oni - w przeciwieństwie do np. mojego pokolenia (szalone lata 80') - nie odebrali lekcji pokory na drodze.
Mój pierwszy samochód to Fiat 126 EL (taki FL 126P ;)) którym notorycznie wyprzedzali mnie wszyscy wszystkim. Dwa lata tym pudłem na drodze i człowiek nabiera ogłady.

Właśnie przeczytałem na WP:
http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,14824903,wiadomosc.html
 
Ostatnia edycja:
szlak trafia jak sie czyta takie rzeczy !! cholerna szkoda ze ci dwaj kretyni z bmw sie zabili !! bardzo zaluje ze gnoje nie przezyly wypadku i nie zostaly po nim warzywami, tak by bylo lepiej, a nie zabrali ze soba jeszcze dwoje niewinnych ludzi
 
Brak slow :-( chcieli sie zabic to mogli sie rozpedzic i walnac w drzewo a nie w niewinnych ludzi... Powinni miec wygrawerowane na nagrobku Tu lezy morderca.. Bo inaczej nie mozna tego podsumowac...
 
Niestety polscy kierowcy mają tendencję do koloryzowania swoich umiejętności za kółkiem. Przecież w Polsce każdy jeździ doskonale i uważa się za idealnego kierowce. Niestety to tylko nasza samoocena, a na drogach codziennie patrzymy na efekty tychże umiejętności

Dokładnie tak jest.




Brak słów na temat takich po**bów! :(
 
Oboje bez prawka, czasami jeździli sobie autem, czyli mamusia wiedziała jakie rozrywki ma synek, kluczyki musiały być dla idioty ogólnie dostępne, jak dla mnie to matka tego kierowcy jest także spowinowacona z tą tragedią dwóch przypadkowych osób.
 
Co zauważyłem - młodym kierowcom nie pomaga posiadanie szybkiego samochodu. Oni - w przeciwieństwie do np. mojego pokolenia (szalone lata 80') - nie odebrali lekcji pokory na drodze.
Mój pierwszy samochód to Fiat 126 EL (taki FL 126P ;)) którym notorycznie wyprzedzali mnie wszyscy wszystkim. Dwa lata tym pudłem na drodze i człowiek nabiera ogłady.

to jest właśnie jedna metoda dobrej nauki jazdy, druga... wg mnie oczywiście ale ja się pewnie nie znam to jazda najpierw nie swoim autem... wtedy nabiera się respektu bo jak masz swoje auto to je rozbijesz i Twoja sprawa... jak jedziesz nie swoim to myśli się chyba dwa razy zanim zrobi się coś głupiego - ale to może tylko ja tak mam

ja też dostałam nauczkę... bo mi się zachciało "wyścigów" na drodze z kolegą z Audi A3... dostałam po kieszeni to się nauczyłam
 
Jeżu... no wyprzedzał, wyprzedzał. Później się wysrało, a umiejętności brak.
W miarę długa prosta, gówniarz za kółkiem.
Coraz więcej idiotów Alfami jeździ na drogach.
Dowcipy o BMW przestaną dotyczyć BMW...

Zgadzam się z kolegą w zupełności. Obawiam się tego, że za jakiś czas w 159 gowniarze wpierniczą wieś tuning "optica" :) i stanie się to co z oplem calibrą (abstrahując jak auto pojawiło się na runku zrobiło na mnie wrażenie) - a teraz............szkoda co się rozwodzić. Po drugie gówniarzom trudno zrozumieć, że zamiast kozaczyć na drodze lepiej zapisać sie na kjs'y i tam pokazać co sie potrafi. Tym czasem zero wyobraźni 2l pod maską i but-MASAKRA
Pozdrawiam
 
powiem tak, wczesniej jest skrzyzowanie z osiedla i spod sklepu ktos mogl mu poprostu wyjechac i koles mogl sie ratowac i nie wyszlo. krytykujecie kolesia a ile razy ktos z was mial sytuacje gdzie niemal cudem skonczylo sie bez wypadku ? moze i byl to efekt bezmyslnosci ale czasami przez innego szalence ktos moze skonczyc na dachu.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra