Czy smarować śrubę wahacza górnego

skladak

Nowy
Rejestracja
Lis 22, 2010
Postów
222
Lokalizacja
Szamotuły
Auto
166 2.4 jtd 2002
Witam, jestem w trakcie montazu zawieszenia, pytanie mam na szybko czy smarowac srube która wchodzi w wachacz gorny czy skrecic to na sucho( chodzi mi glownie o miejsce styku sruby z wewnetrznymi czesciami tulei, tam praktycznie pracuje metal o metal, dac troszke smaru? jesli tak to jaki ? dysponuje miedzianym i blizej nieokreslonymi w kolorze bialym i ciemno-niebieskim ? i jak z pozostałymi elementami, przesmarowac czyms przed skreceniem czy na sucho ? :) pozdrawiam
 
jak to się mówi, kto smaruje ten jedzie. Ja co do smarów miedzianych mam mieszane uczucia, niektore po pewnym czasie nie wyglądają najciekawiej. Osobiście używam jak najgęstszych smarów litowych.
 
Samej śruby nie ma sensu paćkać, nie będzie pracować wewnątrz tulei po skręceniu, bardziej tuleje gumowe te jak najbardziej kręcą się w wahaczu i z czasem zaczną popiskiwać.
 
ale tulei nie mam na wierzchu, kupilem cale wachacze TRW, narazie wszystko idzie jak po masle, jednak problem mam ze sciagnieciem objemek od gum stabilizatora... ciezko mi tam dojsc z wiertarka a wkretarka nie daje rady, jakis pomysl jak to wywalic ?
 
przecinak +młotek załatwia sprawę, jak obejma puści z jednej strony to z drugiej już się otwiera.
 
bardzo ciezko idzie przecinakiem... ;/ myslalem tez nad wygrzebaniem tej gumy, gdzies czytalem o wytopieniu , ale ja myslalem bardziej nad rozwiercaniem gumy i pozniej zsune to i spokojnie sobie rozlupie ta obejme...
jeszcze 1 pytanie, wahacze dokrecac na opuszczonym aucie ? z zalozonym kolem? czy wystarczy jak podloze klocek pod wahacz dolny i opuszcze auto?
 
Wszystko możesz dokręcić na max na podnośniku poza śrubą do zwrotnicy, tą Ci "skręci" gumę po opuszczeniu auta. Więc najlepiej na kołach już.
 
Amortyzatory
Powrót
Góra