..
Taka moja opinia. Lepiej mieć igłę TS niż V6 z problemami. ..
Pewnie, że lepiej coś co jeździ niż to co nie.
Ale igła TS w tym wieku ? silnik to ułamek tego co do roboty we (uwaga język czytającego wyrywkowo i rozumiejącego co chce Marka ) _WSZYSTKICH starych autach_ . Więc igła skąd. Igłę ktoś będzie sprzedawał po co?
A jak i tak trzeba pracy i pieniędzy włożyć (znów uproszczona wersja tego samego co wyżej pisałem specjalnie dla Marka) to lepiej dla auta typu typu ciężki sedan - silnik o większej pojemności , 6 cyl , V układem , momentem , brzmieniem i charakterystyką niż R4 o mniejszej i niczym nie wyróżniający się poza awaryjnością.
Aha Edit
Też dla nowych jak i wyrywkowo czytającego moderatora.
Temat dotyczy TSa . Na tym forum zdaje się mam największe doświadczenie z jego (ekhm ich) bardzo intensywna eksploatacja gdzie wszystko wychodzi jak na tacy. Tak wady jak i zalety. I po tych doświadczeniach i kontaktach z zawodnikami pucharu, ludźmi budującymi silniki przedstawiam jak syt wyglada. Jak Marku chcesz mnie wykasować i ocenzurować jak to masz w zwyczaju "pod dywan" co niewygodne, to poczytaj mój wątek o pucharowce wcześniej i zachowaj obiektywizm .
Z Vkami nie tak intensywne ale kilkusettysięczne i kilkunastoletnie doświadczenie z kilkoma remontami również uważam uprawnia mnie do wypowiadania się w tym wątku .
Ale oczywiście tak obiektywnie uważam. Cenzorskie subiektywne podejście może być zupełnie inne.