Crosswagon Q4: auto do wszystkiego ??

Tak, sam napęd waży ze 100 kilo.

FMIC bez wywalania klimy, będę sie musiał przyjrzec czy komuś się ta sztuka udała.
 
W poprzedniej 156,mialem duzy cooler bez przesuwania chlodnicy,czy ruszania czegokolwiek,tak wiec i tu powinno byc ok
 
Zastanawiałem się nad corssem, szkoda że nie wychodził ten model z benzynowym silnikiem :(
 
Za mało tego schodziło żeby rozważali inne opcje. Inna sprawa że 2.4 po czasie okazuje się mniej pancerny od 1.9. V6 ktoś przekładał do zwykłej 156 z 1.9 jtd, ale nie wiem czy dało by się do CW, trzeba by skrzynię też, bo przełożenia w crossie by były od czapy, i w ogóle worek kasy. Ale w obecnej postaci przynajmniej ma to zasięg z 1000 km na baku, mimo że bak mniejszy ;)
 
V6 mają zupelnie inne skrzynie CW to C530 zatem da się zapiąć pare benzynówek pod to, nadczym mocno ostatnio się zastanawiam :). Mierze sprawdzam dyskutuje.
 
Z racji, że interesuję się tym autem podepnę się pod temat.
Zawsze moim marzeniem było mieć autko z napędem 4x4, a ten model nie tylko go posiada, ale też dobrze wygląda:)
Autko użytkowałbym do codziennych dojazdów do pracy ( 10 km lokalną asfaltową drogą + 1,5 km nie dużego miasta w jedną stronę ), oraz raz na kilka mies. na rodzinne wyjazdy.
Chciałbym by ta alfa posłużyła mi ok. 4-5 lat.
Zauważyłem że wielu forumowiczów tak długo nie trzyma crosswagona u siebie i najczęściej zbywa go po roku bądź dwóch..
Czy niezawodność tego modelu jak i koszty utrzymania są w miarę do ogarnięcia czy wychodzą znacznie ponad przeciętną w stosunku do innych aut tego typu?
Dodam że nie zarabiam zbyt wiele i na utrzymanie auta w dodatkowych naprawach nie chciałbym wydawać więcej niż 2-3 tys. w roku.
 
zalezy do czego ma sluzyc naped 4x4. osobiscie uwazam i z wlasnego doswiadczenia wiem ze naped 4x4(nawet ten staly) nie jest sobie rowny. do jazdy po miescie moze w tej alfie to wystarczy ale na wyjazd gdzies w gory yo juz chyba nie. oczywiscie znajda sie osoby ktore moga podwazyc moja opinie ale ja przed zakupem 4x4 duzo sie douczylem. i moj wybor padl na duze, ciezkie auto z naped stalym 4x4(rozdzial 50:50) z kontrola trakcji i absem. i moge zapewnic ze w ekstremalnych warunkach nie czulem sie niebezpieczenstwa. otoz tej zimy bylem w Glince, taka wioska w powiecie zywieckim, wysoko, stromo. wjechalem, zjechalem a ani abs ani kt sie nie odezwaly. ciezkie auto bo prawie 2,5tony robi swoje. za mna po jakims czasie jechalo suzuki ignis, tez naped 4x4 ale duzo lzejsze. kierowca prosil mnie bym z nim zabezpieczal zjazd z gory, bo zlodowaciala trasa spychala auto z drogi. i mysle ze z crossem byloby podobnie. ale do miasta to juz inny temat, na ktory nie moge sie wypowiadac, nie majac doswiadczenia

- - - Updated - - -

a poza tym jak kazda alfe tak i crossa kupuje sie emocjami a nie logika
 
Czyli mam rozumieć, że w moim przypadku lepiej odpuścić sobie tego typu auto?
 
jesli dysponujesz malym budzetem startowym i na naprawy to odpusc. choc silnik jtd zbiera dobre pochwaly to nigdy nie wiesz na co trafisz, a sam silnik to polowa sukcesu. opony rozmiar nietypowy, amorki tylko orginaly wiec drogie. ale... jesli trafisz na oferte ze ktos dbal a sprzedaje bo jest inny powod niz auto do naprawy to czemu nie. zawsze bedziesz sie wyroznial z tlumu. tylko czy naped 4x4 jest ci potrzebny?
 
Miej więcej wiem ile kosztuje crosswagon, myślę że z pakietem startowym można się chyba zamknąć w okolicach 17-18 tys.
Obawiam się tylko dalszych kosztownych napraw związanych z napędem i zawieszeniem, a chyba mało kto na forum jeździ tym autem dużej niż dwa lata.
Napęd nie jest mi nie zbędny, ale zimą może się przydać, bo już zdarzało się że miałem problem np. z dojazdem do pracy.
 
Ja jeżdżę już 4 lata i 2 miesiące :) chyba jestem wyjątkiem? Twój budżet 2-3 tyś w roku myślę że będzie wystarczający na te auto, nie ma tu nic nadzwyczajnego w porównaniu do zwykłej 156 FL chyba że amortyzatory tak jak kolega wyżej wspominał, ja ich nie wymieniałem bo mimo że fabryczne są nadal w bardzo dobrym stanie. W napędzie nie ma nic skomplikowanego i wszystko da się zregenerować nawet nie dużym kosztem. Z tego co piszesz myślę że Cross byłby dla Ciebie idealny.
 
Najlepiej to przymierzyc sie do takiego auta. Zaobaczyc jak najwiecej sie da ofert, i nie szczedzic wysilku przy zakupie. Nie kupowac kota w worku. zreszta jak z kazdym autem. Alfa jak alfa. Psuje sie tak samo jak kazde inne auto a ich najwiekszym problemem jest poprzedni wlasciciel. Jak sie dba tak sie ma. Jak juz kupisz to poszukaj na forum czy w twojej okolicy jest mechanik co go ludzie polecaja. I zawrzesz nowa znajomosc. Pozdrawiam i zycze owocnego poszukiwania
 
Witam. Ogłoszenie wyżej już nie aktualne. Będę za niedługo sprzedawał swojego CW. Wymienię wahacz i będzie wszystko ok. Wszystko dziala, korekty w przedziale 0-0,5 , podpora wału i tuleje dyfra zregenerowane, skóra, 2 komplety opon, bezwypadkowy, nic nie malowane, przebieg 170k. Jak coś to pisać na PW
 
To ja tak przyłączając sie do tematu :)
[MENTION=53789]bronq05[/MENTION]: masz widomosc na privie :)
 
No i stałem się (mam nadzieję :) ) szczęśliwym posiadaczem Crosa od bronq05 :) Żadne auto nie jest idealne, jednak ta sztuka fajna, zadbana, zero korozji. Amory przód do wymiany, wyszło na diagnostyce. A tak to... chyba spoko co nie bronq? :P Dzięki!
 
Witam ;) ja ciągle sie bawie z moim crossem.
Teraz zbieram na amorki ;) pozniej pewnie do zrobienia bedzie standard czyli podpora/dyfer bo juz czuc walniecie przy zmianie biegów

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
 
Amortyzatory
Powrót
Góra